- W starym budynku przy ul. Prudnickiej na przeciwko Lidla właściciele wstawili nowe, plastikowe okna. Nie dość, że poszczególne okna różnią się od siebie, to jeszcze nijak nie nawiązują do starego budownictwa. Przecież ktoś z nadzoru budowlanego powinien na to zwrócić uwagę, tym bardziej, że takie elementy powinny być dostosowane do reszty budynku. Przecież istnieje przepis w prawie budowlanym, który nakazuje usunięcie nieprawidłowości w momencie, gdy obiekt powoduje swym wyglądem oszpecenie okolicy. U nas - niestety - żaden organ upoważniony do kontroli nie interesuje się tą kwestią, bo takich 'potworków architektonicznych' jest w Krapkowicach o wiele więcej....
Kto dba o ład architektoniczny?
Autor: sin (---.238.121.22.adsl.inetia.pl)
Data: 22-11-04 19:58
Rzeczywiście przepis jest, ale martwy. Organ nadzoru budowlanego nie ma podstaw prawnych do korzystania z niego. Sama treść w ustawie niczego nie oznacza. Bo niby co to znaczy: "oszpeca". Dla jednych oszpeca dla innych wręcz przeciwnie. O estetyce ma decydować budowlaniec? Jakieś nieporozumienie. Jedynie władze gmin mają prawo ustalać na etapie planów i warunków zabudowy dopuszczalny charakter zmian, remontów itp. A jeśli organ nadzoru uznałby, że nowe jest piękne a stare okna należy wymienić to co? Nie szukajmy sztucznych problemów.
Ha, więc jak to się dzieje, że np. w Niemczech istnieją całe wioski, całe miasteczka budowane w jednym stylu? Np. Na północy królują domki ceglane, kryte strzechą (wyspy Fryzyjskie), na Bawarii spotkamy całe wioski złożone z domków z muru pruskiego... Estetyczne toto, nie oszpecone niegustownymi reklamami... Z jednej strony ludzie sami mają o wiele bardziej wykształcone walory estetyczne niż u nas, z drugiej, urzędnicy mają narzędzia i z nich korzystają. A u nas zamiast kopiować sprawdzone rozwiązania, tworzy się nowe, niedopracowane, z furtkami i lukami. Wydaje mi się że powinno coś takiego istnieć jak ustawa o ładzie przestrzennym oraz koncepcja rozwoju miasta, gdzie byłyby takie sprawy uregulowane. Oczywiście, kolor futryn czy rynny to kwestia gustu, ale są przecież sprawy ważniejsze, takie jak rodzaj tynku, okien (stylowe/nowoczesne), dachówki/blachy, kształtu dachu... A nawet jeśli nie to, to te cholerne za przeproszeniem reklamy... nieżadko w postaci obskurnych tabliczek niosących swoim wyglądem wszystko tylko nie treść...
Autor: sin (---.238.123.216.adsl.inetia.pl)
Data: 08-12-04 18:50
O wszystkich elementach o których piszesz może decydować plan zagospodarowania przestrzennego, gdzie rada miasta może uchwalić określone rygory co do wyglądu architektonicznego w danej strefie (np. stylowe rynki miasta). Owe wymogi moą praktycznie dotyczyć wszystkiego: elewacji, kolorystyki, bryły budynku, dachu itd.).Jeśli plan tego nie przewiduje to nikt nie może narzucić takich wymagań np. w decyzji pozwolenia budowlanego. Nie może również nic zrobić nadzór budowlany, gdyż jak wspomniałem przepis o "szpeceniu" okolicy jest niedookreślony i trudno o jego egzekwowanie. A swoją drogą wymaga się od urzędników dbania o ład architektoniczny, a to przecież my mieszkańcy tego miasta powinniśmy sami zadbać o to. W końcu dla nas samych, a nie dla jakichś przepisów.....
Nie wiedziałem że plan zagospodarowania może definiować aż tak skrupulatne wymogi. Wobec tego należałoby się przyjrzeć jak zbudowany jest taki plan w Krapkowicach. Skoro, jak piszesz że "mieszkańcy powinni dbać [...]" a nie dbają, to uaktualnienie tego planu wydaje się konieczne... Natomiast w tym miejscu pojawia się pole do dyskusji. (1). Czy Krapkowice mają jakikolwiek styl (pewnie nie mają). Wobec tego sprecyzować jakieś estetycznie uniwersalne rygory. (2). Czy komukolwiek na górze zależy na wyznaczaniu granic 'radosnej twórczości'? w końcu ograniczenie będzie dotyczyło też tworzącego te granice :)
...a to wymagałoby albo konsultacji społecznych, albo inwencji własnej osób odpowiedzialnych w mieście za taki plan. Tefo się właśnie obawiam, że ktoś na stanowisku decyzyjnym stwierdzi że posiada monopol i predyspozycje do wykonania planu samodzielnie...
Wg mnie takie konsultacje, rozpisanie konkursu, zbieranie sugestii, byłoby dobrym rozwiązaniem, przynajmniej na początek, żeby wysondować gusta mieszkańców i zainteresowanie.
jak to kto ? nasz, a właściwie ICH wspaniały burmistrz !!! wątpliwości chyba nie ma ? ... a jaką fajną armatę mamy ! ... dobrze rokuje to, że wycelowana w stronę Urzędu . PUFFFFF !!!
Wystarczy popatrzeć na okna w blokach S.M. w Otmęcie. Prezesi nie mają czasu aby się zojmować takimi duperelami. Po bardzo męczoncym dniu,odpoczywają podziwiając kolorystykę balkonów w blokach S.M. na os, 30-to lecia.
Stare okna - jak najbardziej wymienic na nowe - najlepiej wzorujac sie na starych (prawo autorskie). Okna to przeciez oczy domu - niedobrze kiedy sa zezowate !
a ja mam pomysl jak tak sin mowi to wyburzyc wszystko ludzi na 6 miesiecy wyeksmitowac postawic domki jak w usa takie same na calym miescie 30lecie zaorac bo szpeci wszystko jak kazde budownictwo betonowe tak samo ze starym osiedlem... mieszkancy by sie pewnie cieszyli ze przeprowadza sie do domkow z tych koszmarnych blokow... a niech placi ten kto taki plan sobie przyjmie zreszta co komu do tego... jak bede chcial to bede sobie mieszkal w tym czym ja bede chcial... bo wracamy do tego co juz kiedys bylo... partia miala wizje i to byla jedyna sluszna wizja... jedne bloki jedne domki jeden kolor firanek... smierdzi mi tu ciagotami pana sin do jakiegos chorego ustroju... a zapomina ze wladza nie jest nieomylna... zreszta mamy demokracje
Autor: sin (---.238.122.64.adsl.inetia.pl)
Data: 06-01-05 17:56
Okazuje się, że badania na temat tego, że ludzie nie rozumieją w 90 % tego co czytają sprawdzają się. Niejaki Sinusie! Przecież ja nie wyrażałem swojego stanowiska w tej sprawie!! Wskazałem jedynie, że Rada Miasta ma takie uprawnienia do tego, aby określać formę zabudowy. W jaki sposób skorzysta ze swoich uprawnień to zależy od samych radnych. A mnie prawdę mówiąc nie przeszkadza to, że ludzie wymieniają okna. Jak chcą tak mieszkać niech mieszkają.
Wiesz co... rada miasta... a radni... co tu komnetowac. zreszta tacy radni jakich samych wybieramy.ale takie uprawnienia w rekach nieodpowiednich ludzi moga byc niebezpieczne... i o to mi chodzilo... a przerysowanie sytuacji bylo obrazkowe... bo naprawde nie ma juz w naszym powiecie rzeczy do roboty tylko myslec i sie zastanawiac o plan zagospodarowania miasta... lub o wyglad okien i innych bzdetow...
a ja pamientam czasy jak wlasnie takie rzeczy mialy miejsce ze mowiono ze tu bendzie osiedle domkow takich samych z plaskimi dachami zrobionymi na jeden projekt mialo byc jak w usa... ale cuz to sie stalo przyszedl kto inny wizja sie zmienila... zgodze sie ze powinny byc jakies normy... ale pozostaje kwestia gustu a jak wiadomo o gustach sie nie mowi... jednym sie podoba krzaczek a innym chodniczek betonowy... roznie bywa...
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.