witam.
a przeciez klub sprzedal bramkarke E.M. na cypr.
chyba dostali za to kase? i to na dodatek w euro?
wiec co placza ze nie ma kasy? w koncu jak wyprzedaja zawodniczki i to tak utalentowane... Pozdrawiam
Wiele z piłkarek to moja przyjaciółki. Rozmawiałyśmy na temat podupadania klubu i wiem, że są tym bardzo przejęte. To piekne, że dalej chcą grąc. Wiele osób chce je oglądać, więc poowinno się zrobić waszystko, aby to nadal było możliwe. Sport jest czyms co jednoczy ludzi, nieważne, że świetność klubu z lat 70 już nie wróci, ważne jest to, że dziewczyny nadal chcą grać, a ludzie nadal chcą je oglądać.
Czytając powyższy artykuł odniosłem wrażenie, że krąg osób jakie zainteresowane są losami piłkarek ręcznych bądź co bądź znanej niegdyś drużyny z tradycjami jest bardzo wąski. Czy od Otmętu jest aż tak daleko do Krapkowic ? gdzie mamy jednostki takie chociażby jak Starostwo Powiatowe ? Starosta powinien być żywotnie zainteresowany rozwojem i wspieraniem inicjatyw sportowych na własnym terenie. Posiadanie zespołu piłkarek ręcznych w drugiej lidze jest przecież warte uwagi panie Starosto ? czyż nie jest tak właśnie ? Co z Kuratorium Oświaty w Opolu ? jest ono co prawda jedynie organem nadzorującym MOS ale to nie znaczy, że nie powinno go wspierać w takim zakresie w jakim jest to możliwe. Wymaga to jedynie dobrej woli ze strony kuratora i osób zorientowanych - odpowiedzialnych za w/w obszar działalności. Wiem, że przy obecnej sytuacji i prawie podatkowym nie jest prostą sprawą znalezienie sponsora dla drużyny. Odpis 1% o którym napisano w artykule moim skromnym zdaniem jest praktycznie niemożliwy – wymaga szerszego zakresy działalności stowarzyszenia oraz uzyskania odpowiedniego dlań statusu. Gdyby tak było duża ilość klubów sportowych w Polsce dawno zajęła by się tym zagadnieniem a tak nie jest. Rola pozyskiwania sponsora dla drużyny jaki opisany został w artykule a polegający na szukaniu przez same zawodniczki firm z możliwościami i przede wszystkim chęciami sponsoringu jest jakimś zupełnym koszmarem. Zawodniczki powinny się skupiać na treningach, stałemu podnoszeniu swoich umiejętności oraz grze. Tutaj ukłon w stronę zarządu, chyba , że do tej pory był to tylko zarząd tzw. "papierowy” ? Proszę zarządu – znalezienie sponsora i pozyskanie środków finansowych to właśnie Państwa główne zadanie... proszę się przypatrzeć jak funkcjonują inne tego typu jednostki...nawet niekoniecznie związane ze sportem. Obserwuje pewne bardzo złe podejście do sportu na terenie naszego województwa. Podejście to widać także na przykładzie drużyny piłkarek ręcznych z Otmętu. Na całym świecie ..ale nawet bliżej jak popatrzymy na ościenne regiony na sporcie ludzie potrafią zarobić. Przecież obecność drużyny na coraz wyższych pozycjach ligowych przyciąga coraz większe zainteresowanie społeczności lokalnej a co za tym idzie mediów a to jest najlepsza reklama dla miasta i regionu.
W ostatnich miesiącach roku jeden raz dane mi było obserwować grę ligową drużyny szczypiornistek oraz fragment treningu [ trochę z ukrycia :-) ] ,ale widać w niej było bardzo wiele zaangażowania ze strony zawodniczek. Dziwi mnie, że nie ma zrozumienia dla idei sportowych wśród szerszego grona osób z władz lokalnych. Może jest tak również dlatego, że we władzach tych zasiadają głównie mężczyźni ? może gdyby chodziło o piłkę nożna motywacja do działania byłaby dużo większa ? Jeżeli tak jest to wstydźcie się panowie.
Mój apel do władz lokalnych tj. starosty, burmistrza a w końcu do nowo wybranego zarządu jest taki: najpierw należy zrobić maksymalnie wiele dla MOS i drużyny szczypiornistek a w perspektywie czasu okaże się, ż każda złotówka zainwestowana w sport przyniesie niewymierne efekty o zakresie społecznym i nie tylko. Zapału zawodniczek do gry niestety nie przeliczymy na żadne pieniądze ! Pieniądze to nie wszystko !
Panie Burmistrzu, Panie Starosto!
Proszę zobaczyć ze tą drużyną nie interesują sie tylko ludzie z naszego miasta czy powiatu, ale również osoby z Opola.
Mam pytanie czy nie jest Wam wstyd, ze taka drużyna, która przecież ma bogatą historię, którą nie może poszczycic sie wiele klubów w Polsce stoi na skraju upadku. Dlaczego w tym kierunku pomoc miasta czy powiatu jset minimalna, czy miasto lub powiat nie mogą pomóc drużynie w znalezieniu jakiegos sponsora?Teraz jest ostatni dzwonek na to, aby pomóc szczypiornistkom, bo za niedługo może być już za późno! NAJŁATWIEJ JEST COŚ POPSUĆ NIŻ NAPRAWIĆ! LOKALNA WŁADZO USZANUJCIE WOLE ZAANGAŻOWANIA SZCZYPIORNISTEK I ICH RODZICÓW, GDYŻ ROBIĄ TO JAKBY NIE BYŁO SPOŁECZNIE...!!!
Autor: sin (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 03-01-05 08:58
A mnie wydaje się że wszyscy liczą tylko na władze. Zróbcie coś każdy z osobna, wówczas będzie efekt. Nie oczekujcie cudów od władz, zaangażujcie się sami. Najłatwiej tylko żądać.
Ten ostatni post jest bardzo smutny i dla mnie osobiście niezrozumiały. W każdy cywilizowanym kraju tego typu drużyny bazują głównie na pieniądzach z naszych wspólnych podatków czyli mówiąć krótko - z tego co ma we władaniu władza lokalna , szeroko lub wąsko pojęta. To nie Real Madryt ani nie Herta Berlin :-) więc ze sponsoringiem było , jest i będzie ciężko a przecież rodzice tych dziwczyna płacili i płacą podatki - czyz nie tak ? Uważam , że jak ktos płaci - to wymaga chociażby minimalnego wsparcia i zainteresowania sprawą.
Nie chce tutaj pisac , ze wybory są od wystawiania rachunków włodarzom wszelkiej maści bo nie polityka jest tu celem tylko dobro drużyny. Dlatego też uważam , że nie należy sie na nikogo oglądac i tak samo ster w rękach ma zarząd jak Burmistrz ze Starostą ! Tyle tylko, że to te dwie ostatnie "instytucje" maja wiekszą "moc sprawczą" ,czyli krótko mówiąc pieniądze do zagospodarowania... równiez na sport jak mniemam.
Sponsoring jak juz chyba wspomniałem powinien byc uzupełnieniem finansowania a nie finansowaniem....! i uparcie powtarzam ... to nie Real Madryt... chociaż tradycje wcale nie mniejsze !
Autor: sin (---.238.121.40.adsl.inetia.pl)
Data: 03-01-05 18:38
Jestem sympatykiem sportu i wcale nie zależy mi na upadku piłki ręcznej w Krapkowicach. Nie mogę jednak zrozumieć, że w dzisiejszych realiach gospodarczych większość tych, którzy rzekomo trzymają z klubem ograniczają się do stawiania żądań. Karatecy,piłkarze, zapaśnicy walczą w ich mniemaniu o swoje. A z płaceniem podatków to różnie wygląda i najgłośniej krzyczą ci, którzy albo nie płaca albo.... Wracamy do państwa opiekuńczego, ale nas Polaków na to nie stać i trzeba sobie z tego zdać sprawę. Wystarczy spojrzeć na służbę zdrowia..Też płacimy podatki i co z tego mamy? Czy to wina tylko i wyłącznie samorządów,burmistrza,starosty,wójta? Dlatego chodziło mi o to, aby kibice,sympatycy jeśli im zależy na piłce ręcznej zaangażowali się w sprawę pozyskiwania środków czy to w formie pieniężnej, czy to rzeczowej bądź usługowej. By zaoferowali jakiekolwiek wsparcie dla klubu! Szybciej uratuje to krapkowicki szczypiorniak, niż liczenie na dotacje samorządów. Trzeba skutecznie przekonywać do sportu, a nie płakać nad jego stanem. Niestety, zła sytuacja dotyka większości klubów sportowych w całej Polsce, a przewiduje się że będzie jeszcze gorzej. Kto oglądał debatę w Sejmie, ten wie gdzie sport mają ci, których WYBRALIŚMY do reprezentowania naszych interesów. A na dole pieniędzy niestety nie znajdzie się.
Witam! powiem tak ze chyba panowie redaktorzy zapominaja o tym iz klub w krapkowicach sprzedal zagranice jedna ze swoich najleprzych zawodniczek i to wcale nie za darmo bo znam ta osobe i jej relacje. i wyraznie powiedziala ze klub sprzedal ja klubowi na cyprze i zgarnol za to pokazna sumke euro.chyba nikt nie wnika z szanownych redaktorow w to iz sprzedasz tak wysmielitej bramkarki jak E. M. przechodzi cisza w eterze i nikt nie mowi o tym.a chyba jest sie czym chwialic ze nasza zawodniczka z ziemi krapkowickiej gra w lidze greckiej. w koncu jest to powod do dumy prawda? w koncu nie tylko Oli czy inni pilkarze sa sprzedawani.wienc prosze o tym aby wspomniec o tym iz klub pilki recznej w krapkowicach wyprzedaje zawodniczki na caly swiat.i ma z tego profity i to w cale nie male... z pozdrowieniami.Abdull
Autor: sin (---.238.123.137.adsl.inetia.pl)
Data: 05-01-05 15:41
Skoro Abdull wiesz, że były to niemałe kwoty euro to podaj ją!Nie wiem do czego zmierzasz wytwarzając klimat sensacji czy afery? A o wyprzedaży piłkarek w świat przesadziłeś-podaj jeszcze jeden przykład z ostatnich lat, a wówczas uwierzę.
Emilia Moch- bramkarka druzyny otmeckiej zostala sprzedana na Cypr. wiem to stad, gdyz znam ja osobiscie i wiem to z jej relacji. o wysokosci kontraktu wiem tylko, ze to spora suma pieniedzy. poza tym kontrakt jest owiany tajemnica, jak i zreszta sprawa tej sprzedazy. bardzo nieliczne grono osob wie, iz ta transakcja miala miejsce, a nie widze powodu, by trzymac to w tajemnicy. powinnismy sie cieszyc, ze mamy tak dobrych sportowcow, ktorzy reprezentuja nasz kraj za granica, a nie ukrywac takie tematy.
Autor: magister (---.cytanet.com.cy)
Data: 14-01-05 14:12
Sadze Abdull, ze przesadziles. Zrobiles wielki szum kolo Emilii. A tak naprawde jest to nieprawda.
Nie mam pojecia, skad masz te fikcyjne informacje na ten temat, ale jest to czysta bzdura. Ja zaliczam sie do tego nielicznego grona, ktore wiedzialo o jej wyjezdzie. Nie bylo mowy o pieniadzach. Emila grala za darmo w Otmecie, bo niestety klub ma taki zarzad a nie inny. Od ponad roku nie trenowala i nie uczestniczyla w meczach, bo...musiala pracowala. Nic nie podpisywala, wiec byla wolna zawodniczka. Grala zadarmo, bo to kochala. Sama zalatwila sobie ten wyjazd i granie w lidze cypryjskiej.
Nie rozumiem dlaczego wyszly takie plotki na jej temat?!
To czysta paranoja! Jaki kontrakt i to owiany tajemnica? !!
Ta biedna dziewczyna jak sie o tym dowie, to chyba sie zalamie.
Jest bardzo dobra bramkarka. Ciezko na to pracowala, wiec przynajmniej nie psujcie jej reputacji bezsensownymi plotkami.
Choc z jednej stony sie nie dziwie. Tak bylo, jest i bedzie w Polsce.
A wszystko rozchodzi sie niestety... wokol pieniadzy.
Pozdrawiam
co do Emilki: znam ja osobiscie i ja rowniez slyszalam o jakies "wymianie" z jej wlasnych ust. nie bede dociekac czy jakis kontrakt byl czy nie, ale mysle, ze nikt tu jej nie obraza. wrecz przeciwnie: Emcia jest bardzo dobra bramkarka i zycze jej sukcesow.I powodem do dumy jest to, ze potrafila sie wyrwac z Krapkowic i gra za granica.
Zabraklo mi slow po przeczytaniu twojego artykulu!!!
Niby tyle wiesz-bo jestes Emili znajomym, a tak naprawde powtarzasz tylko jedna bajke bez przerwy!!
Poniewaz jestem jej przyjaciolka jestesmy w stalym kontakcie. Dlatego wiem, ze to co napisales o jakims kontrakcie i wielkich pieniadzach poprostu wymysliles!
Jedyna osoba ktora moze sie wypowiadac na ten temat jest sama Emila.
Mam nadzieje, ze wiekszosc ludzi nie uwierzy w te brednie ktore napisales!
Emcia nieprzejmuj sie, bo szkoda slow i nerwow:)
I pamietaj, ze na prawdziwchych przyjaciol mozesz zawsze ,nawet jesli jestes tak daleko.
do pani magister: czy mozna by bylo pania prosic o przekazanie tych rozmow z forum Emili, bo z adresu widac, ze pani na Cyprze przebywa i pewnie kontakt z Emilka utrzymuje:Moze sama zainteresowana sie wypowie i skomentuje (ewentualnie zdementuje) plotki na jej temat.
Moze Emilka powiedziala to tylko kilku osobom, a te z braku lepszych zajec zaczely plotkowac i doszlo do takiej sytuacji, iz w Otmecie az huczy od plotek na jej temat. moze jesli Emilka sie na forum wypowie, to skoncza sie wreszcie takie wypowiedzi i forowicze zajma sie swoimi sprawami, bo na razie jak widze, kazdy sie wtraca, komentuje, a biedna Emilka nic o tym nie wie.
Witam! jak widac to jednak sie cos ruszylo. no i oto chodzilo... wiec odpisze...
do Aniolka -> jak widac t i d sa bardzo do siebie podobne... mylisz te dwie literki poprawnie pisze sie Mahomet naucz sie tego na tym uniwerku...a co do formy pani wypowiedzi: osoba ze srednim wyksztalceniem (jak widze pani studiuje) powinna rozroznic formy wypowiedzi, pani niestety tego nie umie ja zadnego artykulu nie napisalem, a jedynie komentarze. jest to ogromna roznica i powinna pani troche uwazniej dobierac slowa, gdyz uzywa pani ich nieodpowiednio.
do pani magister -> hmm jak widac z adresu jest pani na cyprze i jest pani najblizej naszej bohaterki prosze o to aby jej pani przekazala zeby nasza Emcia wypowiedziala sie sama co i jak... teraz do tematu.... co do tej sprzedarzy to droga Emcia sama uzyla tych slow "ze mnie sprzedali" ze wzglendu na praktyke dziennikarska to chyba znaczenie slowa sprzedac jest chyba jasne... jak widac wszyscy znajomi sa bardzo daleko i nie wiedza co mowi sie na miescie. wyjazd naszej bramkarki wywolal lawine plotek i pomowien. drogi aniolku to co ja pisze to nie ja wymyslilem lecz zaslyszalem to w okolicznych barach... przy pifku wielu ludzi w krapkowicach z braku pracy nie robi nic innego niz plotkuje... a to ze byl to tak tajemniczy wyjazd naszej gwiazdy daje powody do fantaziowania... moze to byl ten blad... chyba nie pierwszy i nie ostatni...
Na zyczenie Pana Abdulla i Pani Gosi osobiscie wyjasniam sytuacje.
Niestety z przykroscia musze stwierdzic, ze sensacji nie bedzie w Krapkowicach wokol mojego nazwiska.
To prawda, ze Klub Cypryjski zaplacil za mnie... ale nie klubowi Ks Otmet Krapkowice... a Federacji Polskiej i Europejskiej, bo takie sa wymogi prawne, abym mogla grac w innym kraju. Jak widac teraz wyraznie, jest to ogromna roznica. Panie Abdull ! Takie slowa jak "sprzedaz" a "zaplacili" sa rozne, prawda?
To prawda, ze gram na Cyprze. Reprezentuje tutaj barwy w rozgrywkach o Puchar Cypru. Jezeli go zdobedziemy (a sa realne szanse, bo w tabeli zajmujemy II miejsce), pojadziemy na Puchary Europy. Dla mnie bedzie to wielki sukces, ale do Olisadebe jeszcze mi wiele brakuje.
Sprzedaz nie mogla zaistniec, poniewaz z KS Otmetem nie mialam zadnej podpisanej umowy (nie otrzymywalam zadnych pieniedzy). Nie bylam zwiazana prawnie z tym klubem. Bylam tak zwana wolna zawodniczka. Tymbardziej, ze nie trenowalam od 6 miesiecy i nie uczestniczylam w meczach, poniewaz uniemozliwiala mi to praca, ktora podjelam w Polsce. Tak wiec, moj byly klub nie otrzymal ani grosza za mnie, a tzw. kontrakt "owiany tajemnica" jest poprostu fikcyjny. Nie istnieje.
Tylko nieliczni wiedzieli o tym wyjezdzie. Panie Abdull, mowi Pan, ze moze byl to blad. Dlaczego? Po co mialam to rozpowiadac?
I jeszcze jedno.. nie jestem "gwiazda"! Robie tylko to, co kocham i staram sie robic to jak potrafie najlepiej.
Dlaczego wokol mojego nazwiska powstal taki szum?
Do tej pory jestem zdziwiona i nie potrafie zrozumiec.
Glownie Panu zalezalo na rozglosnieniu tej sprawy. Dlaczego?
Może późno piszę ....,ale lepiej później niz wcale:)
PIŁKA RĘCZNA - MOJA PASJA - MOJE ŻYCIE
Wiele ludzi nie zastanawia sie nad tym co robi i co mówi. Dla, nie których z nas(piłkarek) piłka może być przygodą, ale dla wiekszości to pasja- bez której ciężko żyć.
Piłka ręczna zdominowała moje życie, ograniczała i ogranicza mnie też czasowo, wymagała i wymaga ode mnie (od nas) wielu wyrzeczeń. Każdą wolna chwilę poświecam na treningi. Nie umiem bez tego żyć - to mnie nakręca. Poza tym to ogromna satysfakcja zdobywać bramki i mieć świadomość, że zdobyłaś ją tylko dzieki ciężkiej, systematycznej pracy, chcę (chcemy), aby ludzie czuli że to nie przypadek.
W czasie trwania ligii każda z nas chce udowodnić nie tylko trenerce, ale i sobie, że jest czegoś warta, budziłyśmy w sobie wolę walki. Bo sport i nasze życie to bezustanna walka o wszytko: albo człowiek do niej stanie albo podda się...JA stanęłam!!! I chyba nie tylko ja???!
Ciągle walczymy z przeciwnościami losu - brak pieniędzy, sponsorów; burmistrz. Przecież nasz klub ma taką wieloletnią tradycję. Czy warto z tego rezygnować? NIE!!! My walczymy mimo wszystko, ryzykujemy dla celu życiowego, dla marzeń.
Po prostu KOCHAMY to co robimy, a ludzie, którzy chcą, aby się skończyło granie w ręczną nawet nie zdają sobie sprawy jaką wyrządzają nam krzywdę, jak bardzo nas ranią, gdyż ten sport to CAŁE NASZE ŻYCIE!!!
"Codzienność jest jak ring, wielką nie wiadomą, cios może spaść w każdej chwili, gdy tylko przestaniesz być uważna. Musisz być gotowa, by podjąć walkę czy tego chcesz czy nie" Iwona Guzowska
Moze wreszcie cos sie ruszy... aby pomoc tym dziewczynom?
Widac to ze one potrzebuja wsparcia duchowego i finansowego!
pozdrawiam wszystkich sympatykow szczypiorniaka ;-)
Dziewczyny trzymajcie sie!
Jestrem z wami!
xxxxxx
Wiele ludzi nie zastanawia sie nad tym co robi i co mówi. Dla nie których z nas piłka ręczna może być przygodą ale dla większości to pasja bez któej ciężko żyć, a także przyszłość.
Piłka ręczna zdominowałą moje życie, ogranicza mnie też czasowo. Wymagała i wymaga ode mnie (od nas) wielu wyrzeczeń. Każdą wolną chwilę poświęcam na trening. Nie umiem bez tego żyć, to mnie nakręca. Poza tym to ogromna satysfakcja zdobywać bramki i mieć świadomość, żezdobyłąś ją tylko dzieki ciężkiej, systemantycznej pracy i swej wiary w siebie, żeby wszyscy widzieli, że to nie przypadek.
W czasie trwania ligii każda z nas chce udowodnić nie tylko trenerce, ale i sobie, że jest czegoś warta, budziłyśmy w sobie wolę walki. Bo sport i życie to walko o wszystko, albo człowiek do niej stanie albo poddaje się. Ja stanęłam!!! I chyba nie tylko ja???
Ciągle walczymy z przeciwnościami losu-pieniądzę, burmistrz, piłka nożna. Przecież nasz klub ma taką wieloletnią tradycję czy warto z tego rezygnować?Nie! my walczymy mimo wszystko, ryzykujemy dla celu życiowego, dla marzeń.
My kochamy to co robimy, al udzie, którzy chcą, aby skończyło sie granie w ręczną nawet nie xzdają sobie sprawy jaką wyrządzają nam krzywdę-gdyż ten sport to całe nasze życie...
Piłka ręczna to dla mnie wiele, tak jak dla większości mojich koleżanek z drużyny!!! My nie traktujemy tego jako zabawe my tym żyjemy, pasjonujemy się. Każdy mecz to dla nas wielkie przeżycie!!! To dla nas coś ważnego!!! Teraz kiedy wyrzucono panią Irine widać to najbardziej!!! Mimo tego jak bardzo byłyśmy z nią związane dalej zajmujemy się tym sportem!!! Jest jeden sposób żeby to dalej miało sens : trzeba znaleźć porządnego trenera takigo jakim była pani Trener Irina!!! Bo to co się taraz dzieje to jest śmieszne!!! My nie trenujemy, my się bawimy!!! Nam trzeba twardej ręki bo jest tak wiele talentów w tej drużynie i przy obecnej pani trener one sie zmarnują!!! Bo my na treningach nie robimy nic!!! Niechce nikogo urazić swoją wypowiedzią ale taka jest prawda i niema co jej ukrywać!!!
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.