Byłem na wczasach dla hydraulików. Nie wiedziałem, że to są wczasy dla hydraulików, dopóki tam nie pojechałem. Najpierw drobiazg - spłuczka nie zamykała dopływu wody. Drobna usterka, którą lokalny hydraulik usunął. Za dwa dni sytuacja się powtórzyła, więc naprawiła to moja żona. Tym razem już na dobre. Potem zaczęła cieknąć woda z rury spustowej pod domkiem. W końcu zawartość muszli klozetowej wyleciała przez klatkę ściekową pod prysznicem. Na dodatek w czasie kąpieli. Wrażenia niesamowite. Adrenalina skoczyła nam, jak być może tym, którzy skaczą na bungee i nie są pewni czy ta guma wytrzyma, albo czy nie jest przypadkiem za długa. Podobno takie skoki adrenaliny są dla organizmu korzystne, więc potraktowaliśmy to jako dodatkową atrakcję. Okazało się, że potrzebna jest sprężyna do przepychania. Nie zabrałem takiej ze sobą na wczasy. Wstyd się przyznać, ale nie mam jej nawet w domu, ani w piwnicy. Lokalny hydraulik, także takiej nie miał pod ręką, ale pożyczył, pokręcił i naprawił. Okazało się, że drzewo swoimi korzeniami wrosło w rury wkopane w ziemię. Sprężyna korzeni nie usunęła, ale spust udrożniła i znowu było wszystko dobrze - przez kilka dni - poza tym, że spod domku cały czas lała się woda. Ale to nie był już nasz problem tylko ogółu. Zresztą za kilka dni w odsiecz naszemu fachowcowi przyjechali jeszcze inni fachowcy, z inną sprężyną i zgłębiali temat drożności dalej. Co ich utwierdziło - według mnie w całkiem słusznym mniemaniu - że korzenie blokują rurę. Woda spod domku lała się nadal, więc wchodząc pod prysznic zawsze mieliśmy wiele atrakcji zastanawiając się co nagle spłynie nam pod nogi. Chwilowo nic nie płynęło. Do czasu oczywiście. Potem sytuacja powtórzyła się prawie dokładnie jak w wersji pierwszej. Lokalny hydraulik oświadczył, że to przepychanie jest bez sensu, bo i tak korzenie zasłaniają przekrój rury, więc prędzej czy później (raczej prędzej) ona się zapcha. Był jednak gotów do pracy pod warunkiem, że będę mu tą sprężyną kręcił. W pierwszej chwili nie widziałem w tym nic złego, bo wysiłek fizyczny urzędnikowi zawsze dobrze wpływa na cerę, a i tak nie miałem nic innego do roboty, bo przecież byłem na wczasach. Uświadomiłem sobie jednak, że takie mieszanie w odchodach, może spowodować, że pobrudzę sobie odzież roboczą, czyli wczasową i ochota mi odeszła. Hydraulikowi także. Całkiem rozsądnie uznał, że powinniśmy zmienić domek, bo te rury trzeba rozkopać i porządnie naprawić, co zrobi jak sobie wreszcie pojedziemy. Miał rację i skorzystaliśmy z propozycji. ...
Wczasy dla hydraulików
Autor: Michał (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data: 07-04-06 11:19
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.