Już wkrótce pracownicy Urzędu Gminy w Strzeleczkach będą obsługiwać petentów w dwóch językach. Obok używanego dotychczas języka urzędowego - języka polskiego, jako język pomocniczy wprowadzony zostanie język niemiecki....
Dwujęzyczny urząd
Autor: Anton (---.pools.arcor-ip.net)
Data: 14-04-06 09:21
to jest bardzo dobra sprawa dla tych co wyjechali i zapomnieli jezyka polskiego!!!!!!!!!!!
To jak ci ludzie żyli do tej pory? nic nie załatwili bo nie umieją po polsku? a co tłumaczy juz nie ma? a co dokument wystawiony w j.polskim jest jakiś gorszy od dokumentu polskiego wypisanego w j.niemieckim? a co teraz szopki sie robi bo nie chce sie jechać do tłumacza z pieczątka nagłówkowa w j.niemieckim i do konsulatu po pieczątkę zgodności z oryginałem? to teraz rzędy tez maja pieczątki w j.niemieckim? bo niech mi ktoś wytłumaczy co urzędnik w Niemczech wie z pieczątki w j.polskim? co on tam przeczyta? jak dla Niemca język polski to jak język chiński. Może jeszcze dowody osobiste tez będą wystawiane w j.niemieckim? tylko pytanie jeszcze jest takie ilu ludzi posiadających certyfikaty językowe np. DSD pracuje w tych urzędach? bo tylu jest absolwentów np. LO im. J.Kilinkiego którzy posiadają takie certyfikaty a pracy w urzędzie napleść nie mogą...
Katastrofa !!!zyjemy w Polsce czy w Niemczech
Tego jeszcze brakuje w Niemczech nikt sie nie fatyguje z toba w innym jezyku
rozmawiac.Albo rozmawiasz po Niemiecu albo przyjdziesz z kims kto w tym jezyku rozmawia.Bo nawet znajomosc j angielskiego w Niemiecki urzedach jest bardzo slaba!a co dopiero o polskim möwic.
zgadza sie ze slask kiedys do niemiec nalezal,ale to bylo dawno!
a teraz kto chce w j Niemieckim w urzedach rozmawic do niech do Niemiec wyjedzie a nie takie dziwctwa w Polskich urzedach wprowadza!!!
Pozdrawiam
A ja bym wprowadził jeszcze język czeski. Ostatecznie Śląsk Opolski przez setki lat był pod władaniem czeskim (mamy przecież w gwarze śląskiej sporo czeskich naleciałości, np. koło = rower; sporo nazwisk typu: Swoboda). Z drugiej strony zastanawiam się, dlaczego nie ma tutaj mniejszości czeskiej? Fajnie byłoby mieć znajomą holkę, z którą w hospodzie można byłoby zjeść hranolki ze smażynym hermelinem :)
Autor: Georg Post (---.dip.t-dialin.net)
Data: 24-04-06 12:47
Witam serdecznie!!!!!
pozwolicie ze doloncze pare slow,krotko ujac CURWA ALE KYRK!!!!!
Jak to jest mozliwe ze dochodzi w Polsce do takich zeczy,ja miesz-
kam od 18 lat w Aachen i jeszcze nigdy nikt w urzedach nie faty-gowal sie mowic do mnie po polsku.Moze CI Panowie z Urzedu w
Strzeleczkach maja jakas MANIE (choroba)wielkosci ,faktem jest ze
masa ludzi jezdzi do pracy do Holandie czy Niemiec.Bardzo duzo
mieszkancow gminy Krapkowice wyjechalo na stale (ja tez do tej
grupy naleze)ale niemoge powiedziec ze po 18 nieumie po polsku.
To byl zawsze wielki problem mam kilku BARANOW w pracy ktozy
przyjechali w tym samym czasie i jakos zapomnieli polskiego.
Na moje uwagi niezapominajcie skad zescie przyjechali to tylko
glupie usmiechy,a jak przyjedzie jakis kierowca ciezarowki z Polski
i pyta o droge to sie odwracaja i ida dalej bez slowa BARANY!!!!!
Moim zdaniem Urzad w Strzeleczkach sie sam osmiesza,niewiem
moze sie myle ale mozna by dlugo dyskutowac????
Co otym myslicie??????
Ja na takich, jak Twoi "przyjaciele z pracy " mowie.... badz kwituje:
"Niemiecki nie umiem, Polski zapomnialem...."
Wiekszosc tych skurw.... nie przyznaje sie do swoich korzeni.... w Polsce udawaja Niemcow a w Niemczech sa tylka Aussländrami... a ich j. niemiecki stoi na poziomie tureckiej rodziny, ktora mieszka w RFN-ie od 30lat...
chyba wiesz o co mi chodzi?
trzeba byc dumnym ze swoich korzeni... obojetnie czy pochodzisz z Rosji czy z USA ...
Swoja droga , to przyznam Ci sie , ze tez do dzisiaj nie spotkalem sie , zeby w urzedach mowili w innym jezyku, niz w tym , jak obowiazuje wdanym panstwie... no ale Polska lubi byc ..... jakby to nazwac ... oryginalna :)
A tak na marginesie ....
Mialem kiedys mozliwosc w Niemieckim urzedzie pracy rozmawiac z jednym z pracownikow tegoz urzedu ....
przemila Pani meczyla mnie Niemiecka mowa (aha zapomnialem dodac, iz wtedy bylem dopiero miesiac w RFN) a na sam koniec zapytala mnie czysta polszczyzna ....
"- a jak tam grzyby w Polsce?"
No myslalem , ze ja ...... lepiej nie konczyc ....
To byla jedna z tych, ktorzy "zapomnieli " swoja ojczysta mowe...
kochani mieszkancy gminy strzeleczki. 41,6 % was nalezy do mniejszojsci niemieckej to okoly 3600 mieszkancow. jak z tych 3600 mieszkancow jak znelziecie 5 osob (stale zamieszkajacych w Polsce) ktorzy nie rozumia jezyka polskiego to jest jeszcze za malo zeby w urzedzie wprowadzono jezyk niemiecki. mieszkam w niemszech juz okolo 30 lat. zakonczylem szkole ogolna, zwadowa, techniczna, mature tutaj w niemczech, i jezyka polskiego nie zapomnialem. ( napewno nie rozwamiam czysto bez akzentu i robie tez bledy, ale sie nie wstydze) jezyli bym musial w polsce jakies sprawy urzedowe zalatwiac, wiem ze sie dogadam i wiem ze prazownicy urzedow, gdziekolwiek w polsce, zawsze pomagaja wypelniac jakies formularze bez tlumacza itd. po tylu latach w niemczech, mam ja nawet problemy z naszymi niemieckimi urzedami, bo tych formularzy niekiedy ani rodowity niemiec nie potrawi bez opieki wypelnic. jest wam to naprawde potrzebne.
Autor: Georg Post (---.dip.t-dialin.net)
Data: 29-04-06 21:32
Witam!!!!
Dziwne a juz mialem taka malutka nadzieje ze moze ktos ze
Strzeleczek sie odezwie w tym temacie ktory dotyczy wlasnie ich
urzedu ,a tu nic.Jestem poprostu rozczarowany na calego,co myslicie
o tym Jan i Xyla ?????
Mieszkam przez 18 lat w niemczech poco mi mowic po niemiecku jezeli jestem w polsce,nie powiem ze jezeli musze cos zalatwic w urzedzie jest latwo ale tez dam sobie rade.Tak samo co mnie wkurza jak niektorzy wielkich niemcow zgrywaja a nawet sie wygadac nie potrafia.A po drugie to poco przyjezdzaja do polski jak nie potrafia po polsku a w niemczech nawet po niemiecku.A wiec urzad w ktorym mozna mowic po niemiecku jest nie potrzebny.
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.