KRAPKOWICE.net
piątek, 5 września 2008    Doroty, Justyna, Wawrzyńca    / °Cpogoda06:10 wschód/zachód słońca19:27
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Forum » Czytaj
FORUM: Lista tematów Nowy temat Szukaj Czytaj

 Nowy temat  |  Lista  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

  Komentujesz artykuł pt. SŁUŻBA ZDROWIA W POWIECIE z Kuriera nr 5.
- Ogólnie służba zdrowia działa źle. Panuje bałagan i biurokracja. W publicznej służbie zdrowia przydałyby się karty chipowe, które funkcjonują na Zachodzie. Jest tam zapisana historia choroby, daty poprzednich wizyt u lekarza, wyniki badań, operacje, jak i to, czy aktualnie odprowadzona jest składka na opiekę zdrowotną. Patologicznym wręcz zjawiskiem jest, że wśród lekarzy toczy się bój o pacjenta. Ta patologia ma swoje dwa oblicza. Gdy znajdziemy się w szpitalu, to każdy lekarz stara się jak najlepiej wypaść, by potem ewentualnie kontynuować leczenie w jego prywatnym gabinecie. Gdy zaś pacjent leczył się już wcześniej prywatnie, to dyżurujący w szpitalu lekarze nie poczuwają się do wydawania decyzji lub diagnozy, czekając na tego konkretnego lekarza, u którego wcześniej chory był z wizytą. Zresztą mam wrażenie, że medycy w szpitalach odbywają tylko praktykę i przyuczają się, a prawdziwe leczenie odbywa się za prawdziwe pieniądze. ...

 Służba zdrowia w powiecie
Autor: Andrzej (---.adsl.inetia.pl)
Data:   18-08-06 20:36

Służba zdrowia? Czasami lepiej iść do znachora. Podam świeży przykład. Dzisiejszy dzień (18.08.06), człowiek z rakiem płuc, wielokrotne operacje, chemioterapia, ciągła walka o życie. Tydzień temu ledwo po domu chodził, zresztą tylko do ubikacji, nie chciał lekarza, nie chciał karetki. Lepiej umierać w domu, przez ten czas znienawidził szpitale. Ledwo mówił, z wyraźnym wysiłkiem. Obecnie organizm krańcowo wyczerpany, w końcu zdecydował się na wezwanie lekarza. Karetka przyjeżdża po 2,5 godzinach. Do zaakceptowania, mieli różne pilne przypadki. W końcu przyjeżdżają: 2 sanitariuszy i fachura (lekarz). Wchodzi, widzi że chory przytomny to się drze jak do głuchego (pewnie nie chciało się wejść na czwarte piętro, bo po co, przecież pacjent żyje, trzeba się jakoś rozładować, możliwe też, że wcześniej był u jakieś staruszki i jeszcze się nie zdążył przestawić). Stoję w kuchni, słucham, trudno, pewnie ma taki sposób bycia. Zaczął zadawać pytania, przeglądać papiery, w zeznaniach coś mu nie przypasowało to puścił jakąś drwinkę, ironiczne hasło z dużą nutką powątpiewania w głosie. W końcu ogłosił werdykt - pacjentowi nic nie jest. To nic, że odwodniony, ledwo stoi, ledwo mówi, a język plącze się z przemęczenia. I tak okaz zdrowia, przecież oddycha ( zdaniem lekarza zbyt szybko, pewnie dlatego, że oddech płytki, bo zostało mniej niż pół płuca, ale cóż - lekarz wie lepiej) i kontakt jakiś jest. Poza tym telewizor włączony, jakby był zmęczony to by spał.
Syn powiedział, że pacjent ma biegunkę. Lekarz oburzony, oczywiście z pyskiem do pacjenta, czemu nie powiedział. Potem znowu się zastanowił. Może dotarło, że skoro to takie ważne, to mógł się o to zapytać, gdy przeprowadzał wywiad. Cóż, refleks szachisty, ale na początek to i tak dobrze. Ostatecznie zmienił zdanie - chory jedzie do szpitala.
Pada pytanie: zejdzie Pan na dół? Jeszcze nie wpadł na to, z jakim przypadkiem ma do czynienia. Widocznie za dużo obcował ostatnio z trupami, tłumaczy go przyzwyczajenie. Po chwili wchodzi sanitariusz z takim składanym wózkiem, niestety chory jak na złość znowu nie ma siły dojść do przedpokoju, a wjazd blokuje garderoba. Odsuwam garderobę, w tej sytuacji trudno nie uniknąć kolejnego komentarza.
Tyle ode mnie, mam nadzieję, że inni mają lepsze doświadczenia z przedstawicielami służby zdrowia, czy też konkretnie z tym przypadkiem (lekarzem). Sanitariusze byli ok, potrafili zachować się normalnie.
A Panu lekarzowi, jeśli rozpozna zaistniałą sytuację jako tę, w której uczestniczył życzę na przyszłość więcej powagi i mniej rutyny. Wszak każdy jest przypadek jest inny i chory zasługuje na szacunek, szczególnie w tak ciężkich chwilach.

P.S. Komentarz jest złośliwy, trochę stronniczy, ale taki ma być. W ten sposób to widziałem i tak to odebrałem. Jeśli jestem w błędzie, zapraszam w tamtej chwili obecnych do dyskusji.

Odpowiedz na tę wiadomość
 Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 


 
 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
   
Forum jest moderowane.
Po wysłaniu wiadomości zostanie ona przejrzana przez moderatora i dopiero wtedy pokaże się na forum.
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.

Lista tematów Nowy temat Szukaj Czytaj

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net