Muzeum Odry, remont zabytkowej śluzy, port miejski na Osobłodze, przystanie kajakowe - te inwestycje mają nie tylko zwiększyć turystyczną ofertę Krapkowic, ale przede wszystkim przywrócić rzekę miastu....
Ludzie!O czym wy tu piszecie? Plany planami ale trzeba się zastanowić czy ma to sens. Był wielki madialny szum gdy budowano i wodowano "wielkie dzieło myśli technicznej" (wybudowane m.in w krapkowickiem POM-ie), jakim jest malutki stateczek ochszczony "Chrapkiem". Widziałem wodowanie tej jednostki pływającej. Nie było to nic szczególnego. Czytałem wypowiedzi osób zaangażowanych w to przedsięwzięcie - same przechwałki i brak kompetencji.
I co? Statek nie pływa! No bo jak coś takiego może pływać? Na co wydano te pieniądze? Zamiast zlecić budowę profesjonalnej jednostki pływającej w jednej ze stoczni, które profesjonalnie budowały statki w latach PRL-u, kiedy to żegluga kwitła, to buduje się statek niewiadomo gdzie i wyposaża w silnik ciągnikowy! Amatorszczyzna na poziomie kółka żeglarskiego. Że to niby był prototyp.
Kogo dzisiaj stać, mam na myśli społeczeństwo, na budowę takich prototypów. Trzeba było wziąść sprawdzony już projekt opracowany przed laty przez wykształconych i znających się na rzeczy inżynierów.
Co do muzeum, to uważam, że pomysł jest może i dobry lecz trzeba się zastanowić skąd wynikła ta inicjatywa. Czy chodzi o faktyczne uratowanie zabytku - w tym celu po prostu wystarczą remonty, czy też chodzi o utworzenie miejsca pokazowego, którym ktoś się będzie chwalił przed podejrzewam wąskim gronem zagranicznych gości. Stara śluza jest jedną z tam i jej utrzymanie jest niezbędne dla utrzymania poziomu rzeki. Nie musi być tam od razu muzeum. Nie jest to warunek jej istnienia. Dla wielu wykształconych ludzi tam nie ma co oglądać - to po prostu teren zakładu pracy taki sam jak np. fabryka.
Podejrzewam, że cały szum to efekt jednego zdjęcia z czasów przedwojennych i fakt, że śluza ta jest obiektem wybudowanym jeszcze przez niemców. Takich obiektów nie tylko żeglugowych na terenie całej Opolszczyzny jest wiele, może więc wszędzie utwórzmy muzea i nawet po ulicach chodźmy w muzealnych kapciach.Pamiętajmy, że prawdziwy rozkwit żeglugi przypada na czasy PRL-u. I taka myśl powinna przewodzić "pomysłodawcą", którzy przecież w tamtych latach nabierali doświadczenia.
Jeśli już coś mamy robić to róbmy to z głową nie ponosząc zbędnych wydadków. Po co topić fundusze w takich "Chrapkach" i innych wynalazkach. A jeśli już coś robimy to róbmy to z głową i przy udziale osób kompetentnych.
Niekompetencja niestety kosztuje! A koszty te niestety poniesie polskie społeczeństwo, a nie wycieczki gości z unii europejskiej.
A propos Chrapka - czyje pieniadze wydano na ten "statek"? Myslalem ze to prywatna inicjatywa wiec nie powinno nas interesowac na co ktos wydaje swoje pieniadze...
Autor: Michał (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 23-02-05 12:33
Brawo żeglarzu! jesteś chyba jedną z niewielu osób, które dostrzegają nonsensy w pomysłach krapkowickich "działaczy" (czytaj - radnych). Czytałem ten artykuł (ten w którym pewna osoba wypowiada się na temat tego muzeum podkreślając swoje zaangażowanie i pomysłowość) i też nie widzę w tym sensu. Jestem mieszkańcem Krapkowic i choć wiem gdzie leży ta śluza nigdy tam nie byłem. No bo i po co?! Symbol Krapkowic, którym według mnie jest baszta popada w riunę, a jednak nikt nie śpieszy dawać na ten cel pieniądze. Co do "Chrapka" to nie jest to inwestycja prywatna. Nikt nie budowałby jakiejś łajby aby podarować ją miastu! Z tego co wiem jest to pomysł wąskiego grona miejscowych działaczy i na ten cel poszły, przynajmniej w sporej części pieniądze z kasy miasta. Szkoda tylko, że nikt tego nie przemyślał. No cóż, takie pomysły jacy pomysłodawcy!
A nie trzeba daleko szukać podobnych nieprzemyślanych pomysłów. Na przykład krapkowicki rynek i wypadająca kostka brukowa. Brawo że ktoś wpadł na pomysł żeby starą kostkę położyć na nowo. Ale zrobiono to niefachowo, powierzchnia jest dziurawa, kostka wypada. Był już nawet ciężki wypadek, z tego co pamiętam ktoś rozbił się tam na skuterze... Wg mnie brawa za inwencję ale ostatecznie wszystko rozbiło się o amatorszczyznę. A pieniążki wydane.
Co za porąbany pomysł z tym muzeum!Wogóle zróbmy muzeum z całych Krapkowic.Brawo radni!(ps.rzeka była, jest i będzie.Nawet bez muzeum.Tylko czy radni o tym wiedzą?!)
"Chrapek" obecnie sobie stoi na brzegu... i ani mysli o tym aby poplynac gdziekolwiek. Z tego co mozna poczytac w archiwach tygodnika a byly artykoly o tym pisane... to "Chrapek" mial byc ogulno dostempna atrakcja turystyczna... a tak wogule to powstal chyba na bazie jakies starej lajby... i przypadkiem nie byl remontowany w Krapkowickim POMie?? a zreszta czy to wazne. w kazdym razie mamy kolejny eksponat muzealny ktory nikomu i do niczego nie sluzy... no chyba ze dla wycieczek dewizowych ktore specialnie ciagna do krapkowic nad odre aby zobaczyc... co za cyrki sie dzieja... zreszta poczekajmy do wyborow... a moze ktos zacznie zadawac pytania... od kogo? za ile? po co? itp... moze wtedy sie to wyjasni. A do tej pory radujmy sie z tego ze Krapkowice znow beda mialy powody aby sie chwalic na lewo i prawo... ja mowie brawo i oby tak dalej...
Z jednej strony brawo za inicjatywę powstania Chrapka i gratulacje dla POMu za jego wykonanie. Mam jednak pytanie - czyim kosztem został zbudowany Chrapek? Czy to 'dar' dla Krapkowic, czy prywatna inicjatywa i prywatna własność, czy projekt Urzędu, POMu i innych przedsiębiorców?
Z drugiej pytanie, czy plany Chrapka były w jakiś sposób konsultowane z fachowcami od żeglugi śródlądowej? Chyba niedaleko jest stocznia, w K-Koźlu...
Stateczek nie pływa bo jest przecież zima. Zobaczymy w lecie.
Autor: Pero (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 20-03-05 21:41
Chrapek nawet latem nie pływał lecz stał przycumowany do brzegu!!!
Totalna klapa!!! Ja mam lepszy pomysł. Wybudujmy samolot!!! Pozdrawiam pomysłodawców "Chrapka". ps. drogi Witku. Przeczytaj uważnie wypowiedź "żeglarza"... już z niej wynika cała prawda o tym pomyśle. Tych palnów nie opracował ktoś kto sie na tym zna i chyba z nikim nie były konsultowane.
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.