Mało kto wie, że krapkowicka linia kolejowa liczy sobie ponad sto lat. Została otwarta dla ruchu w 1896 roku! Z tego co wiem to wcale nie jest wykluczone, że kiedyś zostanie wznowiony ruch na tej lini. Tory jeśli są konserowane to praktycznie nie niszczeją. Najlepiej świadczy o tym fakt, że już mają ponad sto lat i jeszcze sa zdatne do uzytku. Skradzione elementy trzeba uzupełnić, a to niestety kosztuje. Pieniadze te musi ktoś wyłóżyć i niestety część z nich pochodzić będzie z kasy państwa lub miasta oraz PKP. To są przeciez po części pieniądze społeczeństwa! Złodzieje niszczą mienie i prace ludzi którzy cięzko pracowali przy budowie lini oraz przez lata (pracując w PKP) dbali o jej utrzymanie. A wsztstko to poto aby miec na... jabola (tani trunek alkoholwy zastępujący menelom chleb powszedni). Dlatego brawa dla Policji i wszystkich z nią współpracujacych! To nie wstyd przeciwdziałać patologi dla dobra społeczeństwa! Ja wiem, że jest ciężko, ale ci którzy pracują nie robią tego aby utrzymywać tych którym sie niechce pracować bo wolą kraśc i pić! Pamietam dobrze czasy gdy kolejka w Krapkowicach kursowała. Było super i tak troche w stylu retro. To miało swój urok.
Autor: Witek R. (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 18-04-05 22:03
To prawda, przy owczesnym podziale granic, linia spelniala wazna role. W czasie I i II wojny szczegolnie, odciazala glowne magistrale z zachodu na wschod. Kiedys dotarlem do materialow o planach polskiego lotnictwa wojskowego z 1939, gdzie jednym ze strategicznych celow byl most kolejowy w Krapkowicach, musze odszujac zrodlo. Historia potoczyla sie inaczej. W monografii wsi Dobra (o ile dobrze pamietam), byl przedrukowany stary rozklad pociagow sprzed wojny. A i do jakiegos 1989 kursowal tedy pociag osobowy, zwany "koza" z racji swojej niewielkiej predkosci. Krazyly nawet opowiesci ze mozna bylo wyskoczyc w biegu, udac sie na piwo i po dluzszej chwili wskoczyc ponownie :-) Wczesniej, gdzies ok. 1985 kursowal ta linia okazjonalnie nawet parowoz, zdaje sie ze Ty-2 ale nie mam pewnosci, trzebaby dowiedziec sie w lokomotywowni w Zabkowicach Sl. (tamtejszy tabor obslugiwal nasza linie). Do niedawna, nie wiem czy jeszcze teraz, kursowal 'rumun' ST-43 z towarem do papierni czy SM-42 z weglem, a wczesniej prowadzono prace manewrowe na bocznicy do jednostki wojskowej. Sporo jest tez zapomnianych bocznic, jak np. ta od stacji kolejowej do rozdzielni wysokiego napiecia obok ogrodkow dziakowych przy os. 1000-lecia i Limanowskiego...
Pare lat temu myslalem o mozliwosciach reaktywacji linii za pomoca polaczenia szynobusowego, ale wtedy jeszcze nie bylo sprzyjajacej ku temu koniunktury. Moznaby pomyslec o uruchomieniu okazjonalnych przejazdow zabytkowym taborem, na przyklad na trasie Krapkowice - Moszna, jest okazja - swieto kwitnacych azalii... Z pewnoscia by sie znalezli zainteresowani. W Niemczech takie przejazdy 'ciufa' sa ostatnio bardzo modne. To temat rzeka. Zeby tylko nie wszechobecni zlomiarze... Ciekawe czy na placu drzewnym za papiernia jeszcze sa szyny czy zostaly juz tylko podklady :-)
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.