Nasze miasto, a raczej jego włodarze w ostatnim okresie czasu podpisali umowy o współpracy - partnerstwie z kilkoma krajami. Wśród tych krajów jest także USA. I OK, nie mam nic przeciwko temu. Tylko co nam po takim partnerstwie? Nam jako zwykłym mieszkańcom nic! Ale za to radni to sobie podróżują. Ostatnio słyszałem, że nie tylko radni ale i ich rodziny sobie wyjażdzają do tych państw. I tak podobno ostatnio do USA pojechała... córka jednego z radnych, niejaka pani "W".( Nazwisko pańieńskie tej pani, a tym samym nazwisko radnego zaczynają się na inną literę, więc niech Was nie zmyli ta literka W ). I niby co ona tam dla miasta załatwi? Gdybym np. ja chciał pojechać do USA to miałbym problemy z wizą itp. A tu wszystko załatwione w ramach współpracy i cała rodzinka sobie zwiedza. A zwykły obywatel niech dalej sobie siedzi w Krapkowicach. Dlatego też myślę, że... ktoś musi stąd odejść!
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.