Jestem za armią zawodową. Nie rozumiem, dlaczego wszyscy mają iść do wojska? Powinni iść ci, którzy chcą. Na II roku studiów mamy dwa razy w tygodniu zajęcia z przysposobienia obronnego, zaś podczas wakacji mamy mieć sześcio- czy ośmiotygodniowy kurs wojskowy. To w moim przypadku powinno załatwić sprawę i będę miał spokój. ...
ja chciał bym skomentowc panie mianowicie kobiety tez moga isc do wojska wiec zapraszam.Ja nie mam zamiaru isc do woja wole w bieszczadach 8 lat posiedziec.
ps.Własnie dostałem wezwanie na WKU
Powiem krótko. W głowach się męskiej części społeczeństwa popieprzyło. Od samego pczątku ludzkości rola kobiety to był dom i rodzina (wcale nie dyskryminuje kobiet), a mężczyzny to dbanie o te wartości także poprzez ich bronienie. Czy wy panowie juz zupełnie nie macie jaj! Wojsko to naprawde dobra szkoła zycia. Nie jeden mamin synek stał sie tam mężczyzną, sam znam takich kilku. To, że mamy szczęsie zyć w pokoju to nie znaczy, że nie musimy wrazie czego umieć się bronić. Poza tym wojsko jest tak rozbudowane, że każdy, nawet przysłowiowy kucharz znajdzie tam dla siebie miejsce. A jeśli jeszcze ktoś ma łeb na karku i chce się troche pouczyć i dać coś z siebie to na wojsku jeszcze może skorzystać, np. za darmoche zrobic prawo jazdy kat. C. (w cywilu to kosztuje nie mało). Na wojsko narzekają tylko ci którzy przywykli do domowych obiadków i idą aby odsłuzyć, tak jakby łaske robili. Faceci ubierzcie sobie fartuszki i siedźcie w domu a kobiety was zastąpią. (coraz więcej dziewcząt chce służyc zawodowo w wojsku)
Powiem jeszcze krocej. Zasadnicza sluzba wojskowa to anachronizm z czasow komuny i sowieckiej szkoly wojskowej. Jak to sie sprawdzilo widac bylo doskonale w Iraku, Afganistanie, Czeczenii, Korei, Wietnamie - albo totalna nieudolnosc, albo totalne braki w wyszkoleniu, albo olbrzymie straty osobowe w starciu z formacjami zawodowymi, albo fala samobojstw i "fala", albo pozeranie olbrzymich srodkow na utrzymanie tysiecy glodnych ludzi, ktorzy mogliby na siebie przez ten czas zarobic. Szkola zycia? A moze szkola przetrwania fundowana przez kalekich umyslowo niedouczonych pajacow w moro, po 3 klasach podstawowki???
Wojsko TAK, ale nie w obecnej formie. Wg mnie to totalne marnowanie pieniedzy, a w dzisiejszych czasach dla kogos po studiach czy szkole sredniej, to roczny albo polroczny falstart w poszukiwaniu normalnego zrodla utrzymania.
Jestem wylacznie za wojskiem zawodowym, skladajacym sie z ochotnikow, z ludzi kompetentnych, dla ktorych wojskowosc to spelnienie marzen, tylko wtedy, przy dobrym sprzecie i szkoleniu jest szansa na utworzenie realnej sily, z ktora beda sie liczyc inni. Bo z jaka polska formacja licza sie obecnie na swiecie? Chyba tylko z gromem i jakas jedna brygada powietrzno-desantowa...
Rozumiem, szkola zycia jest wielu potrzebna. Ale na etapie szkoly, na etapie wychowania w rodzinie, przysposobienia wojskowego ktorego pbrakuje. Ale nie jako obowiazkowa sluzba, bedaca maszynka do gnojenia ludzkiej godnosci.
Czy wy jesteście napewno normalni? Przez to że muszę iść do woja nie mogę znaleźć pracy, bez tego nie stać mnie na studia zaoczne i nie mogę zdobyć wyksztalcenia. W wojsku będę dostawać 150zł żoldu na ćmiki mi nawet nie starczy, gdyby byla zawodowa służba już teraz zarabiałbym 1300zł plus sianko za nadgodziny wyszło by kolo 2000zł na miesiąc. A tu zonk. Gdyby wojo było tylko zawodowe biedniejsze regiony polski mogły by mieć pracę myślę o śląsku, gdzie ciężko o jakąkolwiek pracę. Więc mamy same minusy zasadniczej służby zawodowej. poza tym czego mam tu bronić tych błaznów w sejmie nie dziękuje! Ja za nich nie zamieżam nadstawić karku, pozatym ciekawi mnie który z synków panów posłów odbył zasadniczą służbę wojskową??
Re: Czy potrzebna jest zasadnicza służba wojskowa?
Autor: adam (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data: 31-01-06 11:01
witaj niechce Cie przekonywac o moich pogladach na te sprawe ale twoje patrzenie jest naprawde zawezone na ten temat ...ja niechce isc do wojska popierwsze ze nie zgadza sie to z moimi planami i pogldami i nie siedze w domu przy objadkach mamusi jak to nazwales tylko mam prace za granica i chce wrocic do polski na studia a jeli zawina mnie do tego pseudo wojska to mam po pracy i kolejny rok do odczekania nim pojde na studia a niewiadomo jak by,m patrzyl na to po wojsku
...wiec pamoietaj ze swiat sie nie kreci wokol ciebie i ze to co ciebie spotkalo to nie kazdemu jest p[isane i nie kazdy ma podobna historie do twojej...wiecej wyrozumialosci kolego ale w koncu byles mamisynkiem a pozniej zolniezem wiecczego ja oczekuje ..prawda? pozdrawiam
Re: Czy potrzebna jest zasadnicza służba wojskowa?
Autor: de Vito (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 31-01-06 15:36
Słyszałeś że w rosji rocznie popełnia samobójstwo ponad 250 młodych żołnierzy z poboru? Kilkudziesięciu zostaje zamaltretowanych na śmierć? Ostatni przypadek - czołgista z bodajże Kazania: bity, gwałcony. Efekt: amputacja nóg i genitaliów. Podobne choć mniej drastyczne przykłady opisywane były w zeszłym roku w Niemczech i Wlk.Brytanii. U nas w Polsce wszyscy wiemy że jest "fala". To tylko kilka przykładów o których doniosły media, a o 90% można się tylko domyślać, bo pozostają ukryte w koszarach. Przyjacielu, nigdy armia z poboru nie zastąpi armii zawodowej. To po prostu zawsze będzie banda niedofinansowanych i niedouczonych amatorów. Jedynym sensem służby w takiej formie są opowiastki typu "Czy wy panowie już zupełnie nie macie jaj! Wojsko to naprawdę dobra szkoła życia".
Wiesz, ja się poważnie obawiam o swoje jaja i o to, że z tej szkoły życia wyjdę troszkę skrzywiony.
Śmieszne wypowiedzi naiwnych małolat którym marzy sie prawdziwy, wojowniczy, muskularmy męrzczyzna...Nie macie pojęcia czym dziś jest zasadnicza śłużba wojskowa. To jeden wielki bałagan, a żołnierze zasadniczej służby wykorzystywani są jedynie jako siła sprzątająca a co najwyżej jako służba dyżurna. Ponadto przebywanie inteligentnego i wrażliwego człowieka w takim środowisku jakim jest zgraja chołoty z nizin społecznych jest dla niego męczarnią. Szczerze powiedziawszy jedynych ludzi którzy reprezentowali sobą jakąś kulturę byli podobnie jak i ja ochotnicy.....zresztą mocno rozczarowani po poznaniu realiów ZSW. A dziewczynkom które tak chętnie wysłałyby swoich chłopaków do wojska polecam aby same sie zgłosiły (bo istenije taka możliwość) i odbyły służbe skoro tak je to pasjonuje.
Jestem dziewczyną i chciałabym iść do wojska. Chodzę jednak do technikum, od września zacznę chodzić do IV klasy. Chciałabym iść, ale tylko na okres wakacyjny ponieważ mam jeszcze jeden rok szkoły w technikum, jednak nie wiem czy jest to możliwe i w jaki sposób mam się o tym dowiedzieć z kim się skontaktować. Jeśli ktoś zna odpowiedź na to pytanie i mógłby mi pomóc to bardzo proszę o udzielenie mi tej informacji.
zasadnicza służba wojskowa to jeden wielki syf!!! mamy demokracje wiec na jakiej podstawie mlody czlowiek jest zmuszany do czegos czego niechce. syf w tej polsce i oby szybko ktos tu posprzatal.
ja dzisiaj właśnie staję przed takim dylematem czy służba wojskowa jest potrzebna każdemu?mój chłopak dostał wezwanie za 4 dni i sam nie wie co ma robić!z jednej strony chce mieć już to za sobą a z drugiej chciałby podjąć prace.jesteśmy ze sobą długo i razem nawet mieszkamy i ja sama obawiam się jak zniosę tak długie rozstanie.wiem z opowiadań kolegów że służba wojskowa zmienia człowieka ale raczej na gorsze i boje się o to że mój Kochany Michałek ulegnie pod namowami innych szeregowych i zacznie robić coś złego za moimi plecami.więc co mam robić???
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.