W zeszły poniedziałek w jednej z krapkowickich szkół podstawowych dotkliwie został pobity chłopiec, uczeń piątej klasy. Sprawcą napadu okazał się nie kto inny, jak jego kolega, z tej samej klasy... Niestety - nieco silniejszy....
Boję się iść do szkoły
Autor: Marian (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data: 24-01-05 21:14
Pitu, pitu, a czas leci... Jeszcze 10 lat temu bylo inaczej. Dzieci szły, lały się po mordach i nikt w tym nie przeszkadzał i jakoś zawsze było dobrze. Dzieciaki się pokłuciły, czy się poprostu nie lubiły albo tak jak w tym wypadku jeden był silniejszy i co? Tłukli się do bólu, a potem jakoś każdy z każdym potrafił się pogodzić. A teraz co? Mamusia lata zaryczana bo synuś dostał wpierdziel... Jak teraz będzie się chroniło dzieci od wpierdzielu od kumpli to co potem będzie?? Przecież życie daje jeden wielki wpierdziel! Nie bójmy się o tym mówic. Nie można tak rozpieszczać dzieciaków. Kiedyś każdy umiał się obronić, dać w mordę, pogodzić się i było dobrze. Teraz te dzieciaki to jedne wielkie maminsynki... taka jest prawda niestety... Dzieci się biją? A niech się biją! Niech się uczą życia. Mamusia lata po sądach, gazetach, Bóg wie gdzie jeszcze żeby pokazać jak to jest źle, jacy wszyscy są źli... a co bedzie pozniej?? Mamusie będa chodzic z dorosłymi facetami za rączkę żeby nic się synkowi nie stało?? A żony jakich beda miały mężów?? Takich co chowaja się za swoje żony bo boją się, zę dostana wpierdziel?? Bez przesady... co sie w tym kraju dzieje, to jest jedna wielka dżungla, już nawet dzieciom nie dają się normalnie rozwijać... masakra...
Spadaj na drzewo! Co, biłeś 'kolegów' w podstawówce i tak ci zostało? Świat się zmienia, ludzie się rozwijają. Pozostaje za to nadal to najsłabsze ogniwo: ludzie pierwotni, mniej rozwinięci psychicznie, intelektualnie czy poprostu wychowani na podobieństwo ich rodziców. I stąd agresja. Nie mówię o uderzeniu za powiedzmy obelgę, ale o bezsensownych aktach takich jakie mają coraz częściej miejsce, gdzie dzieci obrywają za wygląd czy dla 'zasady'. Takie agresywne jednostki należy temperować, cywilizować. I to jest wyzwanie systemu edukacji, który niestety sam staje się bezbronny w czasach narastającego monopolu ludzkiej głupoty. Najczęściej jacy rodzice, takie dzieci, nie ma co się czarować.
Jak świat światem stoi agresja w budzie byóa, jest i będzie kwestia tylko żeby dać radę tym bałwanom trzeba zapisać swoje dzieci do szkółek Karate, Judo albo innych sztuk walki i pokazać tym bezmózgowcom, kto na prawdę komu wleje :D
Autor: Inny Marian (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 25-01-05 14:18
Widzę Marianie, że masz swoistą receptę na wychowanie. Ja dziękuję, ale mam poważne wątpliwości czy Ciebie dotyczy ten problem, czy masz w ogóle dzieci. Jeśli tak współczuję im braku poczucia bezpieczeństwa ze strony taty, jeśli nie masz to współczuję tobie, że odważyłeś się zaproponować rozwiązanie mam nadzieję daleko odosobnione....Właściwie czytając twoją wypowiedź do końca się zastanawiałem, czy warto to coś komentować......Swoją drogą ciekaw jestem czy stosujesz tę metodę wobec siebie i prowokujesz "wpierdziel" wobec własnej osoby.....w imię prwidłowego rozwoju.
Autor: Marian (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data: 25-01-05 19:36
Nie, nie chodzi mi tu o brak bezpieczeństwa ze strony ojca... ale tak jak ktoś napisał wcześniej - warto zapisać dziecko na jakieś judo itp. Ktoś powiedział, że pewnie za małolata sie chlastałem codziennie. Otóż tak nie było. Umiałem zawsze się obronić, a jeśli wiedziałem, że nie dam rady to przeciez zawsze miałem przy sobie kolegów, którzy "odpychali" potencjalnych osobników. Ja nigdy nikogo nie zaatakowałem, lecz kiedy ktoś mnie zaatakował to zawsze umialem sie wybronić. I tak jest w życiu - ktos atakuje fizycznie, psychicznie, slownie - umiem sie obronic. I jakos nie chodzilem na zadne karate, nie bylem zadnym menelem, nie mam żółtych papierów, jestem poprostu zwykłym człowiekiem. Jesli ktos bije bez powodu to są jeszcze opiekunowie zeby pomoc. Troszke moze niejasno napisalem, ale mysle, ze wiecie co mialem na mysli. Bezpieczeństwo a ciamajdactwo to dwie rozne sprawy i trzeba je rozróżniac. Sorry za kontrowersje, ale takie sa moje odczucia.
Kochani. O co ta cała rozmowa. szkoła to zycie w grupie i jak wszędzie zdarzają się takie incydenty. Tu popieram Mariana, który bez ogrudek wspomina dawne czasy. Ja tez sie biłem z kumplami i nie jestem ograniczonym mamutem ja sugeruje to Witek. A dlaczego? Bo po takiej bójce godziłem sie z kumplami...jak w życiu. Takie jest po prostu zycie! Problem leży raczej w samym wychowaniu dzieci przez rodziców... Ja byłem wychowywany tak, że nie można się było bić po to aby bić, ale jak ktoś naruszał mój honor lub zaczynał pierwszy to wówczas dochodziło do przepychanek. I tylko "przepychanek" bo jak bym komuś zrobił krzywde to w domu czekał mnie taki wpier.... a dzisiaj rodzice nie potrafią wychować dzieci. Małolaty ogladaja jakies pokemony, biegaja pod blokami samopas i myślą, że te bajki to rzeczywistość. Gdzie kształtowanie charakteru tych młodych jednostek, dlaczego nik im nie mówi co jest dobre a co złe i nie uczy ich życia tylko pozostawiają ich w świecie fantazji. A pózniej taka mamcia jest obużona bo jej synalek dostał w pier... jak nie umiesz sie bronic to uciekaj. Co sie dzieje z tym światem! I nie ma się co powoływac na inteligencje jednostek, zawsze byli madrzejsi i głupsi. Zaznaczam ja tez nie jestem za brutalnym biciem i znecaniem się. Ale takie jest zycie i zamiast biadolic uczmy dzieci jak sobie w tym radzić.
Autor: M (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data: 23-05-05 15:47
Jak czytam tą wymianę zdań to już wiem skąd ta agresja u dzieci!!!
Obawiam się o przyszłość naszego społeczeństwa, chyba wracamy do zasady kto silniejszy ten lepszy, a już myślałem, że etap jaskiniowców mamy za sobą. Choć teraz to chyba skrzywdziłem jaskiniowców! Przecież oni walczyli o przetrwanie.
To jest ...coś głupiego ze strony K.uważa sie za cwaniaka a tak naprawde to niezła Z niego MELEPETA ...ja bym mu polkazała ...no oczywiscie niebiłabym sie z nim ale nasłałabym na niego różnych ziomali...a wychowawca powinien miec w dzienniku nr od mamy pobitego chłopca to jakas szkoła inn u mnie w szkole pani ma nr od rodziców...a K.powinien miec obnizone zachowanie izłą opinię innych nauczycieli a takze niezły wpieprz od rodziców i kara...papa
u mnie w podstawówce tez się chłopcy prali równo...ale mieli do tego jakieś powody potem się godzili i wszystko było ok. Teraz (jestem w liceum) i wszyscy już z tego wyrośli i nawet by im do głowy nie przyszło żeby się lać:). Naprawdę nie przypominam sobie żeby w ciągu ostatnich lat miał miejsce tego typu wyczyn ...ale teraz małe dzieci biją się ot tak po prostu.....i trzeba coś z tym zrobić, najlepiej zacząć od wychowania!!!tyle
Autor: ja (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data: 15-03-06 12:30
z facetami to BYŁO tak... dali sobie w pysk i sie godzili...a z nami "kobietami" to jest tak, ze my robimy przedstawienia, demonstrujemy niechec, walczymy ktora jest lepsza, ponizamy sie....latwiej byloby dac w pysk i po klopocie....a co do tego bicia, to wiadomo...dobor naturalny, jak ktos jest slaby to MAMUSIA pomoze...a najgorsze sa te szalone mamusie, ktore uwazaja ze ich dzieci sa naj.... bleeee
ja powiem krótko to wszystko to wina opiekunów bo nie pilnują swoich dzieci. Według mnie jedni biją drugich bo sami są bici w domu lub mają kolegów którzy w 100% też się dołączą so mordobicia. Posyłanie dzieci na różne karate lub coś w tym stylu do niezbyt dobry pomysł bo może takiemu coś uderzyć do głowy i sam zacznie lać innych po mordzie bo sam kiedyś był bity i musi te agresjęwyładować na kimśsłabszym. Za niedługo dzieciaki będą nosić do szkoły pały i noże
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.