Autor: Abdullah (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data: 15-07-06 02:27
Witam!
ostatnio zaciekawilo mnie to :
Cytuje: ""Dziennik Zachodni": Afera w Urzędzie Miasta w Jastrzębiu Zdroju zaczęła się od blokady lokalnego portalu internetowego, na którym często pojawiały się informacje wytykające błędy władzy. Zaraz potem zniknął dostęp do wszystkich stron. [...] Jednak taka właśnie kolejność wystarczyła do rzucenia oskarżeń pod adresem władz miasta o cenzurowanie informacji... - My tylko porządkujemy system, bronią się jastrzębscy urzędnicy. Podlegli im pracownicy są załamani, bo skończy się nawet czytanie codziennych wiadomości, o czatowaniu nie wspominając.[...]W magistracie tłumaczą, że urząd jest zakładem pracy, takim jak każdy inny. - Tu się pracuje, a nie siedzi w internecie.[...]Urzędnicy nie stracą jednak całkowicie kontaktu z "siecią wszystkich sieci". Naczelnicy wydziałów podadzą listę stron, które są niezbędne do wykonywania czynności służbowych. I tylko te zostaną odblokowane."
A moje zapytanie jest takie: A kiedy w naszych urzedach zostanie uporzadkowana ta sprawa? czy doczekamy sie czasow ze panie w urzedach przestana prowadzic prywatne rozmowy na gadu gadu w czasie pracy oraz przeladac strony typu allegro? czy nasi urzednicy wkoncu zajma sie uczciwa praca, a nie bezstroskim surfowaniu na necie w czasie pracy za pieniadze podatnikow?
Witam ,
u nas jest wszystko inaczej !!. Wystarczy wejść na stronę www.gogolin.pl
na stronę Miejskiej Biblioteki aby zobaczyć autoreklamę dyrektorki za pieniądze podatnków , nie wspominając o tym ,że gadu-gadu jest tam codziennym komunikatorem - ale cóż tam - Gminę na to stać . Jest przecież najlepsza w wydawaniu pieniędzy na siebie .I myślę ,że to się szybko nie skończy - radnym ani urzędnikom to nie przeszkadza .Więc kto tego zabroni ?Abdullah napisał(a):
>
> Witam!
>
> ostatnio zaciekawilo mnie to :
>
> Cytuje: ""Dziennik Zachodni": Afera w Urzędzie Miasta w
> Jastrzębiu Zdroju zaczęła się od blokady lokalnego portalu
> internetowego, na którym często pojawiały się informacje
> wytykające błędy władzy. Zaraz potem zniknął dostęp do
> wszystkich stron. [...] Jednak taka właśnie kolejność
> wystarczyła do rzucenia oskarżeń pod adresem władz miasta o
> cenzurowanie informacji... - My tylko porządkujemy system,
> bronią się jastrzębscy urzędnicy. Podlegli im pracownicy są
> załamani, bo skończy się nawet czytanie codziennych
> wiadomości, o czatowaniu nie wspominając.[...]W magistracie
> tłumaczą, że urząd jest zakładem pracy, takim jak każdy inny.
> - Tu się pracuje, a nie siedzi w internecie.[...]Urzędnicy
> nie stracą jednak całkowicie kontaktu z "siecią wszystkich
> sieci". Naczelnicy wydziałów podadzą listę stron, które są
> niezbędne do wykonywania czynności służbowych. I tylko te
> zostaną odblokowane."
>
> zrodlo: http://wiadomosci.onet.pl/1356500,69,item.html
>
> A moje zapytanie jest takie: A kiedy w naszych urzedach
> zostanie uporzadkowana ta sprawa? czy doczekamy sie czasow ze
> panie w urzedach przestana prowadzic prywatne rozmowy na gadu
> gadu w czasie pracy oraz przeladac strony typu allegro? czy
> nasi urzednicy wkoncu zajma sie uczciwa praca, a nie
> bezstroskim surfowaniu na necie w czasie pracy za pieniadze
> podatnikow?
To tylko świadczy o tym, że urzędnikom nudzi się w pracy i muszą sobie jakoś urozmaicić ten czas.
Zresztą sam byłem świadkiem takiego incydentu - w Urzędzie Pracy w Krapkowicach przy ofertach pracy jedna z Pań tam pracujących dopiero po moim zwróceniu jej uwagi przestała oglądać w internecie ciuszki i się mna zainteresowała.
Powiem szczerze, że takie incydenty są na porządku dziennym w każdym urzędzie gdzie pracownicy maja dostęp do internetu.
UWAGA! Operator Portalu, Redakcja Kuriera Krapkowickiego ani inne współpracujące z nimi podmioty i osoby nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy. Umieszczane tutaj teksty nie wyrażają poglądów operatorów, a tylko prywatne opinie ich autorów. Przypominamy, że osoba zamieszczająca opinie zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa operatora serwisu lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Prosimy o nieumieszczanie na forum reklam i ofert komercyjnych. Do tego służy dział ogłoszenia drobne. Opinie zawierające treści uznane za niezgodne z powyższymi wytycznymi mogą być niezwłocznie i bez zgody autora przeredagowane, skrócone lub usunięte, do czego zastrzegamy sobie prawo. Wszelkie usunięte fragmenty są oznaczane [...]. Wszelkie wątpliwości i pretensje dotyczące zmienionych, skróconych lub przeredagowanych tekstów prosimy zamieszczać na forum, w odpowiednim wątku. Tam też publicznie będziemy starać się odpowiadać i rzeczowo wyjaśniać konieczność interwencji. Dopiero wtedy, gdy wyznaczone przez nas zasady nie pozwolą na publiczne wyjaśnienie przyczyn ingerencji w tekst, informacje będziemy przesyłać e-mailem. Moderowanie to nie cenzura. Zależy nam na jak najbardziej przejrzystym wyjaśnianiu naszych ewentualnych ingerencji w tekst. Dokładamy wielkiej staranności, aby forum było miejscem do rzetelnej i merytorycznej dyskusji oraz miejscem, gdzie każdy może zaprezentować swoje zdanie. Nie ujawniamy danych dotyczących IP komputera, z którego został wysłany tekst, bez wniosku uprawnionych do tego organów ścigania. Gwarantujemy anonimowość autorów tekstów, które nie naruszają porządku prawnego. Autorzy tekstów poprzez umieszczenie ich na forum wyrażają zgodę na wykorzystanie tekstów lub ich fragmentów w dowolnej formie przez Tygodnik Kurier lub operatora Portalu wraz z podaniem źródła i określenia autora tekstu.