

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Temat Kuriera
Przez cztery godziny płonęły zabudowania przy ul. LimanowskiegoCegielnia w płomieniachWidoczne już z daleka wysokie płomienie, kłęby czarnego, gryzącego dymu wydobywające się z ogarniętego ogniem budynku, ekipy strażaków usiłujących od strony wejścia powstrzymać szybkie rozprzestrzenianie się ognia, pulsujące światła ciągle wjeżdżających i wyjeżdżających wozów strażackich lawirujących pomiędzy blokującymi dostęp do płonących budynków pojazdami i górujący nad wszystkim głos dowódcy akcji kpt. Huberta Burczyka - taki obraz zastała ekipa naszej redakcji na miejscu pożaru, jaki miał miejsce w nocy z środy na czwartek, na terenie starej cegielni przy ul. Limanowskiego w Krapkowicach. Płonął budynek, w którym znajdowała się stolarnia pełna urządzeń i magazyn firmy zajmującej się między innymi usługami związanymi z ciesielką, dekarstwem, ociepleniem budynków oraz robotami instalacyjnymi. W znajdującym się przy budynku murowanym garażu płonęły samochody. Pierwszym sygnałem, jaki usłyszeli okoliczni mieszkańcy był jeden z kilku silnych wybuchów.- Płonie stara cegielnia - usłyszeliśmy - na Limanowskiego byliśmy około godz. 1.00 w nocy. Strażacy walczyli już z pożarem. Po chwili przyjechała ekipa karetki pogotowia. Na szczęście, jak wynikało z wywiadu w płonącym budynku nie było ludzi.- Tak, ale możemy być potrzebni strażakom - usłyszeliśmy. Dwadzieścia po pierwszej z ogniem walczyły dwie jednostki straży. Szybko kończyła się woda. Wokół rozchodził się zapach palonego plastiku. Wokół budynków znajdował się skład materiałów budowlanych. Na ziemi leżały rury kanalizacyjne, papa, butle z acetylenem, lepik i opony. Część materiałów strażacy zdążyli usunąć, część uległa całkowitemu zniszczeniu. Co jakiś czas z budynku dochodziły podobne do wystrzałów odgłosy pękających pod wpływem ciepła opon.
 | – Sytuacja jest poważna, to co możesz rozdysponować przyślij – st. kapt. Burczyk zdawał szybkie relacje dyżurnemu, nieprzerwanie kierując akcją. Po kilku minutach na teren cegielni zaczęły podjeżdżać jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Obrowca, Kórnicy, Strzeleczek, Steblowa, Rogowa Opolskiego. Na placu manewrowym było coraz mniej miejsca. Myślano nawet o przesunięciu pojazdów blokujących przejazd wozów strażackich. Na szczęście okazało się to zbędne. Doświadczeni kierowcy sprawnie radzili sobie z utrudnieniami. Strażacy pracowali na dwa fronty - część gasiła główny budynek, część garaż. Woda ubywała w szybkim tempie.- Podajcie mi, gdzie na Limanowskiego jest hydrant - szybkie pytania i szybkie odpowiedzi słychać było na terenie całego placu. Po chwili część wozów wyjechała uzupełnić lejącą się strumieniami wodę.Spalone budynki były własnością przedsiębiorcy z Żywocic. On sam przybył na miejsce akcji około godz. 2.00. Załamany razem w towarzystwie strażaków i policjantów oglądał zniszczenia spowodowane przez ogień. Do budynku stolarni, pomiomo znacznie mniejszego niż dwadzieścia minut wcześniej ognia, nie dało się jeszcze wejść. Strażacy dogaszali płonący dach i ogniska wybuchające wewnątrz. Oczywiste było, że nie ma szans na uratowanie czegokolwiek, co znajdowało się w środku. Niewiele też pozostało z murowanego garażu, w którym płonęło 7 samochodów – trzy Polonezy, Track, Reno, Daf i Mercedes 207. Około godz. 4.00 nad ranem pożar został pokonany. Dogaszano ostatnie ogniska.Największe straty poniósł przedsiębiorca z Żywocic, który wstępnie ocenił je na około 100 tys. zł. Ale nie tylko on został poszkodowany. W przybudówkach znajdujących się przy spalonym budynku spłonął sprzęt i materiały, które składowała tam firma wykonująca kanalizację w Otmęcie. Ponieważ do zakończenia akcji nikt z jej przedstawicieli nie przybył na miejsce pożaru jej straty są nieznane. Jak poinformował nas Hubert Burczyk przyczyna pożaru nie została ustalona. Być może wyjaśnienie przyniesie prowadzone w tej sprawie dochodzenie. Trudno jednak nie zauważyć, że w tym roku ten rejon naszego miasta jest szczególnie podatny na pożary. Lidia Kulik |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 19 |  |
|
|
|
|