FelietonZapiski #07CDLIII- '..i pomódl się wieczorem do Dusz Czyśćcowych, żeby Cię rano obudziły...' wiesz, jest w tym chyba spore ziarnko prawdy. wyobraź sobie Czyściec - niewyrażalną słowami tęsknotę, ów oczyszczający ogień, świadomość nieobecności... wieki całe dla Zagorzałych, wieki czekania......i nagle pojawia się możliwość wyrwania z otępienia, szansa wyższej formy ekspiacji przez dokonanie czegoś dobrego - tam 'na dole' (u góry?) ktoś prosi, by go obudzić!nie jedna, nie dziesięć, lecz jeśli masz szczęście i zamówień tej nocy było niewiele - setka tysięcy dusz przybędzie, by z nieukrywaną radością wyrwać Cię z błogiego snu.../z serii: 'kabaret religijny'/ CDLXXVIIIwycieczka z przewodnikiem.ekspert od 5-minutówek na każdy spotkany na trasie temat. tym poszło o to, ci zginęli za to, tu proszę zwrócić uwagę na wieńczenie w stylu takim, ubikacje są na lewo... no, widzieli Państwo już wszystko, co tu zobaczyć wypada. czternastolatek? tam, w trzeciej katakumbie.a ja siedzę na tym cmentarzu i czytam Stachurę, profan.CDLXVInie wiem, jak wyglądasz, jak pachniesz, jakie wrażenie wywierasz na ludziach. nie widziałem ognia w Twoich oczach, nie zaznałem Twojego śmiechu, gniewu, nie widziałem zmęczenia. nie znam głosu, sposobu gestykulacji, poruszania się...nie drażni mnie wszystko to, co mogłoby, już przy pierwszej rozmowie; nie zachwyca urok - brak tu charyzmy, dzięki której cokolwiek byś powiedziała, powiedział - uwierzyłbym Ci, momentalnie zaufał.bazuję na sposobie, w jaki używasz słów, na porządku zdań, ich rytmie. znam Twoje myśli, być może, w ich najbliższej Tobie postaci...jeśli coś mnie w Tobie drażni - to braki stylu, błędy, bylejakość... co zachwyca, to ciekawe zwroty, sposób ubierania myśli, forma.aż do pierwszego spotkania jesteś mi zbiorem liter. ideą, wyobrażeniem.jesteś e-korespondentem.
|
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|