

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Wywiad Kuriera
Mirosław Kamiński, Dyrektor Centrum Terapii Nerwic w MosznejPierwsze tygodnie były dość dziwnePrzyszedł pan do Centrum Terapii Nerwic w bardzo newralgicznym dla tego zakładu momencie.– Tak pierwsze tygodnie były dosyć dziwne. Ludzie byli przestraszeni, stali prawie na baczność. Nie bardzo wiedziałem, o co tu chodzi. Miałem tą przewagę, że nie byłem obciążony tym wszystkim, co się tu wcześniej działo, dlatego podszedłem do tej sprawy bez tych wszystkich złych emocji.Czy ma pan tendencje autorytatywne?– Nie mam tendencji do bycia najważniejszym. Zostałem tu zatrudniony, żeby wykonać swoją pracę najlepiej jak umiem i z korzyścią dla tego zakładu. Uważam, że w zarządzaniu najważniejszą rzeczą jest umiejętność dobrego życia z ludźmi – każdy chce być traktowany jako osoba i to jest chyba złoty środek do rozmowy z ludźmi i do rozwiązywania ich problemów.Jednym z istotnych powodów odejścia poprzedniego dyrektora był konflikt dotyczący środków zgromadzonych na funduszu socjalnym, czy również pan będzie domagał się od pracowników daniny na rzecz CTN?- Fundusz taki jest tworzony zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Na wniosek pracodawcy i za zgodą Związków Zawodowych oraz akceptacji przez Inspekcję Pracy zrezygnowano z odpisu w roku bieżącym. Natomiast pieniądze z funduszu socjalnego, które były na koncie w roku ubiegłym, przeszły na rok bieżący i będą wydatkowane zgodnie z celem socjalnym.Dosyć konkretnie postawił Pan kwestię współpracy z Towarzystwem Przyjaciół Mosznej.– Nie widzę innej formy współpracy, jak na zdrowych, rozsądkowych układach. Jest również czysto ekonomiczny problem, który musi być jednoznacznie określony – ja nie utrzymuję Towarzystwa, bo ja muszę zadbać o to, żeby utrzymać ten Zamek. A jeżeli Towarzystwo widzi formę pomocy na rzecz tego zamku, to czekamy na konkretne propozycje.Na pewno słyszał Pan pogłoski na temat planów przejęcia CTN na rzecz powiatu krapkowickiego.– Słyszałem. Są to jakieś plany, nie potwierdzone żadnym pismem czy oficjalnym wystąpieniem. Nie ma to też przełożenia na Opole. Urząd Marszałkowski jednoznacznie na ten temat się wypowiedział – ten ośrodek ma być w strukturze wojewódzkiej. I zostało to potwierdzone na ostatniej radzie przez przewodniczącego Rady Społecznej, Edwarda Cybulkę.Czyli fakt, że pan tutaj jest nie jest żadną próbą sprywatyzowania CTN?– Na pewno nie. Jestem wynajęty, żeby tutaj dobrze zarządzać i żeby było normalnie. Ludzi mamy tu doskonałych, trzeba im tylko pozwolić pracować.Kiedy Moszna wyjdzie z długów i stanie na nogi?– Cieszę się, że mamy możliwości zarabiania. W przeciwnym razie sytuacja byłaby taka, jak wszędzie w służbie zdrowia. To jest trudne pytanie, bo wychodzenie z deficytów finansowych czasami trwa lata, ale patrząc na to wszystko myślę, że żeby być blisko zera potrzebujemy około 1.5 roku intensywnej pracy. I ja w to wierzę. Rozmawiała Lidia Kulik |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 21 |  |
|
|
|
|