Kultura
Wystawa we WrocławiuSalvador Dali - 'wolny strzelec rewolucji surrealistycznej'Między 24 września a 23 listopada 2003 we wrocławskim Ratuszu po raz drugi pokazywana jest wystawa sławnego hiszpańskiego artysty Salvadora Dali.Artysta ten słynął z ekscentrycznych zachowań, charakterystycznego wyglądu, niewyobrażalnego narcyzmu, obsesji i paranoi. Chociaż to ostatnie stwierdzenie przylgnęło do niego dzięki słynnej metodzie„paranoiczno-krytycznej”, którą ukazał w swojej książce z 1935 roku, tworząc przy tym odrębny styl bliski surrealistom. Dali tworzył swoje dzieła z prawie nieograniczonej fantazji. Rysował to, co mistyczne, symboliczne czy ziemskie, wszystko jednak ze sobą splatając tak, aby tworząc dzieło wykraczało poza przeciętność. Ilustrował największe dzieła literatury światowej. Na wystawie pokazano 100 kolorowych drzeworytów ilustrujących 'Boską Komedię' Dantego, 24 litografie będące ilustracją opery 'Carmen' Georges`a Bizeta, ryciny pokryte warstwą 24 karatowego złota do tomiku 'Żółte miłości' Tristana Corbiere, ryciny na pergaminie ze świńskiej skóry stanowiące ilustracje do legendy o skarbie Graala, wszystkie ilustracje do książki 'Alicja w krainie czarów' Lewisa Carrolla. Osobną część wystawy stanowią fotokolaże wykonane wspólnie z przyjacielem Robertem Descharnes oraz karty do tarota opatrzone jego ilustracjami. Wszystkie te dzieła pochodzą z prywatnej kolekcji rodziny Heinza Essa z Daleiden. Dziś ogromne zbiory prac Salvadora Dali można oglądać w Figueras, rodzinnym mieście artysty, w Sankt Petersburgu i na Florydzie, ale również w niezliczonej ilości muzeów, galerii i prywatnych kolekcji.Salvador Dali był fenomenem w dziejach sztuk plastycznych dwudziestego wieku. Tylko jemu w tak wielkim stopniu udało się połączyć sukces komercyjny z uznaniem ekspertów, opinię wielkiego, niepoprawnego eksperymentatora ze sławą gwiazdora kultury masowej, szaleństwo artysty z trzeźwością biznesmena.Pamiętając 'Płonnące żyrafy' i 'Miękkie zegarki' chciałoby się obejrzeć wszystkie jego dzieła. Wrocławska wystawa ma jednak swój specyficzny klimat, w który warto się wczuć. Iwona Medwid |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|