KRAPKOWICE.net
wtorek, 7 października 2008    Krystyna, Marii, Marka    / °Cpogoda06:58 wschód/zachód słońca18:16
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 24 (14.11.2003)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 24 (24)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Na nerwicę najlepsza impreza
Dobra zmierza ku lepszemu
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Wywiad Kuriera

Fragmenty wypowiedzi z sesji rady Powiatu Krapkowickiego z dn. 6.11.03

Hubert Niepala – wicestarosta, przewodniczacy Rady Społecznej ZOZ- Na Radzie Społecznej dyrektor Marcyniuk przedstawił kilkunastopunktowy program naprawczy, w którym szczegółowo wyjaśniał, jak zarobić 100 tys. zł oszczędności. Na kolejnej sesji RS prosiła o harmonogram, który wyjaśni, kiedy ten program zostanie wdrożony. Mam ten harmonogram i na następnej sesji będziemy go analizowali. (...) Fakt, że trzeba było wcześniej ingerować w tą działkę. Ale nie można powiedzieć, że nic się nie dzieje w tym kierunku, czego dowodem jest zgoda na obniżenie wynagradzeń grupy najlepiej zarabiających lekarzy.Jeżeli do następnego zebrania RS nic się nie wyjaśni, to trzeba będzie zmienić dyrekcję, bo ileż można czekać, ale faktem jest również to, że musimy zapłacic ZUS i to, że ZOZ powinien nam to spłacić. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby nie wspomóc takiego działu, jakim jest służba zdrowia. Te 1.300 tys. zł, to nie jest znowu dla powiatu taką tragedią, a są szanse, że sytuacja ulegnie poprawie.Albert Macha – starosta powiatu– Może faktycznie w podejściu pana Marcyniuka do punktu dotyczącego zmiany uchwały budżetu i oceny sprawozdania finansowego widać za mało pokory i uwzględnienia tego, że w sytuacji, kiedy jest trudno, trzeba na rzeczy patrzeć bardziej obiektywnie, albo przynajmniej skromnie. To prawda, że w uzasadnieniu do uchwały o pożyczkę wspomniano o utracie płynności finansowej, ale w tym samym punkcie biegli rewidenci kontrolujący sprawozdanie ZOZ-u w sposób jednoznaczny wspomnieli (czego przez niedopatrzenie nie ma w uzasadnieniu), że w przypadku takiej instytucji, jak SP ZOZ jest sens wsparcia finansowego, żeby mogła dalej spokojnie funkcjonować, bo na szali jest bezpieczeństwo naszych mieszkańców. Nie możemy tego rozpatrywać jak banku, który jeżeli nie utrzyma się poniżej pewnego minimum, zamykamy. Jesteśmy odpowiedzialni za służbę zdrowia również finansowo. Sytuacja się zmieniła i jak wynika z ostatnich informacji, jakie dostałem prawdopodobnie działania ZOZ-u zmierzają w kierunku przedsięwzieć, które mają obniżyć koszty działalności. Być może się zdarzy, że będą oni w stanie mimo wszystko te 750 tys. zł zwrócić. Jestem optymistą. Nie możemy służbę zdrowia w 74 tys. populacji powiatu zostawić na pastwę losu tylko dlatego, że będziemy to kojarzyli tylko i wyłącznie z panem Marcyniukiem. Może niektórym się tak wydaje, ale wcale tak nie jest i tak wcale być nie musi. Genowefa Kozubek– radna klubu SLDJestem w Komisji Zdrowia i podpisuję się pod tym co powiedział radny Sonik. Mój limit zaufania w stosunku do tego, co się dzieje w ZOZ-ie i w stosunku do dyrektora Marcyniuka się wyczerpał. Patrzę na to z pozycji zwykłego pacjenta – dobrze, że jeszcze nie doszło u nas do jakiejś tragedii, biorąc pod uwagę te ciągłe oszczędności.Dlatego, żeby być w zgodzie z własnym sumieniem głosowałam przeciwko przyjęciu sprawozdania i wstrzymałam się od głosu przy podejmowaniu uchwały o kolejnej pożyczce dla ZOZ-u.Andrzej Marcyniuk – dyrektor SP ZOZ Krapkowice– Co oznacza dla ZOZ-u to zadłużenie na koniec 2002 roku?– Zadłużenie, które wynika z badania bilansu na zlecenie Powiatu za rok 2002 nie spowodowało do dnia dzisiejszego nic co odczuliby pacjenci przebywający w szpitalu w 2003 roku. Nie ma zagrożenia leczenia, wyżywienia czy wyraźnego ograniczenia przyjmowania pacjentów. Pracownicy nadal otrzymują regularnie wynagrodzenie. Kończy się listopad i nadal twierdzę, że istnienie ZOZ nie jest zagrożone. Zadłużenie, jakie powstało na koniec 2002 roku jest zsumowanym efektem działalności za lata 2000-2002. Nie ma co liczyć na błyskawiczne odrobienie tej straty przy takiej mizerii finansowania lecznictwa przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Załamanie nastąpiło, kiedy Sejm RP zatwierdził wzrost wynagrodzenia dla wszystkich pracowników służby zdrowia o 203 zł miesięcznie w 2001 i 314 zł w 2002 roku, nie dając na to żadnych pieniędzy. Dla nas to kwota bliska 3 mln zł, której nikt nie dał, a zobowiązanie powstało. W 2002 roku Kasa Chorych zmniejszyła nam środki prawie o 1/3 w stosunku do 2001 r. Dużą część zadłużenia stanowi również przyjmowanie pacjentów ponad kontrakt. Czy mamy zamykać szpitale we wrześniu dlatego, że skończyliśmy kontrakt z Kasą Chorych? Przecież nie można wiecznie obniżać kosztów leczenia pacjentów, bo jest gdzieś granica bezpieczeństwa. Gdyby finansowanie w 2002 r było takie jak w 2001 roku, to wynik mógł być bez straty.– Dlaczego nikogo nie było na sesji Rady Powiatu z Zarządu SP ZOZ Krapkowice?To nie jest prawda. Był wicedyrektor Andrzej Mrowiec, zgodnie z otrzymanym zaproszeniem. Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego nie był do końca – być może sprawy funkcjonowania szpitala były ważniejsze lub zaszły inne zdarzenia w ZOZ, wymagające natychmiastowej interwencji. Proponuję zapytać się albo Wicedyrektora albo Starosty.Moja nieobecność na sesji była podyktowana chorobą. Oskarżanie mnie o nieuczciwość lub insynuowanie wątpliwej choroby jest bardzo krzywdzące. Posiadanie ramienia w gipsie wcale nie znaczy, że mój język jest unieruchomiony.– Dlaczego Radni tak późno dowiedzieli się o trudnej sytuacji i czy dotychczasaowe sprawozdania, to manipulacja cyframi?– Nie mam zamiaru nikogo okłamywać czy przekręcać cyfry w sprawozdaniach. To absurd. Przecież ZOZ podlega normalnym kontrolom Urzędu Kontroli Skarbowej, NIK-u i Biegłych Rewidentów Księgowości na zlecenie Radnych. Ostatnie trzy lata to dwukrotna kontrola NIK-u, kontrola UKS. Trzykrotnie byli tu Biegli Rewidenci, PIP oraz raz Komisja Rewizyjna Rady Powiatu Krapkowickiego. Sprawozdania z tych kontroli trafiają między innymi bezpośrednio do Zarządu Powiatu. Od połowy zeszłego roku wielokrotnie informowałem, że sytuacja służby zdrowia jest coraz gorsza, zwłaszcza pod koniec 2002 roku. Efektem tego była zgoda Rady Powiatu, na wzięcie w roku ubiegłym kredytu na bieżącą działalność w wysokości 800 tys. zł. Gdybyśmy nie wprowadzili programu oszczędnościowego, to dzisiaj zadłużenie winno być analogiczne do roku ubiegłego, bo kontrakt jest identycznie tragicznie niski jak w 2002.– Wójt Kurpiela spytał się, dlaczego nikt nie zrobił oceny budowlanej szpitala na ul.Kozielskiej. Szpital w Otmęcie przecież ma pozwolenie, żeby sale były nższe?– To jest absurd i demagogia, którą wiecznie uprawia pan wójt. Przecież szpital przy ul.Kozielskiej ma ponad sto lat i jego ściany są w wielu miejscach z trocin i innych nietrwałych materiałów. Żadne ekspertyzy nic nie dadzą, jeśli Państwowa Inspekcja Pracy lub Sanepid nie dopuści do dalszego użytkowania obiektu (aktualnie warunkowo do końca 2004 roku ). Szpital w Otmęcie tak naprawdę po wielu staraniach został zarejestrowany dopiero w 2001 roku (do tego czasu figurował wszędzie w urzędach jako hotel robotniczy). Warunkowe dopuszczenie go jako szpitala nie daje możliwości jego dalszej rozbudowy zgodnie z prawem budowlanym.– Zostało Panu, jako dyrektorowi, niewiele czasu na pokazanie, co Pan potrafi. Czy nie uważa Pan, że zwleka się z tą decyzją do momentu zakończenia negocjacji z NFZ?– Nie boję się trudnych zadań, ale i nie uprawiam demagogii bez pokrycia, jak choćby pan radny Maciej Sonik. Myślę, że jeśli chcemy o czymś dyskutować, to należy najpierw posiąść elementy wiedzy z ekonomii i prawa w służbie zdrowia, a później autorytatywnie rzucać slogany, które na pewno nikomu nie służą, a już na pewno nie pomogą. Trzeba częściej uczestniczyć w spotkaniach i analizować ciągle pewne zdarzenia, a nie od przypadku do przypadku czy od wystąpienia do wystąpienia publicznego. ZOZ nie jest wiadrem bez dna, bo od 2000 roku jest w pełni samodzielny, tzn. funkcjonuje w oparciu o własne dochody, a nie budżet powiatu.Łącznie od 2000 r. ZOZ otrzymał z powiatu dotacje na sprzęt medyczny 80 tys. zł oraz oraz zwrotną pożyczkę 350 tys. zł, którą oddał w grudniu 2002 roku. W tym roku łącznie otrzymaliśmy pożyczkę zwrotną z powiatu w wysokości 750 tys. zł, którą również zamierzamy oddać z końcem grudnia. W grudniu tego roku ZOZ kończy spłatę pożyczki zaciągniętej w 2000 r. w banku w kwocie 800 tys. zł. Strata z działalności w 2003 roku będzie niewielka i na pewno nie wpłynie na funkcjonowanie szpitala.Z wypowiedzi radnego Sonika wynika, jakby ZOZ rokrocznie otrzymywał milionowe dotacje bezzwrotne z powiatu. Jeszcze raz dementuję te iluzoryczne stwierdzenia. Nie oczekujemy większej pomocy ze strony Rady Powiatu, bo zdajemy sobie sprawę, że trzeba dokończyć budowę PCM.Program naprawczy realizowany przez ZOZ przynosi ciągłe obniżenie kosztów funkcjonowania bieżącego, czego dowodem może być choćby dalsza redukcja obsady personalnej od zeszłego roku równo o 100 etatów.Pozostałe efekty obniżenia kosztów funkcjonowania będą widoczne zgodnie z tym kalendarzem, który otrzymał wicestarosta. Finalnie pełny obraz będzie na przełomie luty/marzec 2003.Chcę też przypomnieć niedawny protest mieszkańców Jeleniej Góry, gdzie o mało nie doszło do likwidacji szpitala z powodu braku pomocy z Urzędu Marszałkowskiego, jako organu założycielskiego. Oczywiście wymieniono dyrektora jednostki w trybie natychmiastowym, a nowy dyrektor stwierdził identycznie, że to nie zmiana personalna pomoże tylko pewne rozwiązania systemowe, których jest brak. Podobna tragiczna sytuacja jest w Opolszczyźnie – Prudnik, Ozimek, Kluczbork mimo wymiany dyrektorów. Jeśli wymiana dyrektora przyniesie więcej pieniędzy, to jestem do dyspozycji, ale nie zwykłem uciekać jak jest trudno, tylko poszukuję pomocy z każdej strony, aby zachować te miejsca pracy i szpital dla tych schorowanych, najbardziej potrzebujących opieki medycznej. Nigdy nawet nie myślałem o zamknięciu szpitala!
Rozmawiała Lidia Kulik


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 24


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 24
SPORTzwiń dział
Emocje jak w dreszczowcu

Wymęczony remis





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net