Krapkowice
Piłka nożnaUnia gra dalejDwudziestego drugiego listopada Unia Krapkowice rozegrała na wyjeździe mecz pucharowy. Osłabiona brakiem kilku kluczowych zawodników, nie dała jednak szans rywalowi i pokazała, że ma charakter. Grupa nielicznych sympatyków obejrzała tego dnia festiwal bramek, hattrikiem popisał się Frydryk i Masłowski. LZS Rusocin - Unia Krapkowice 2 : 7.Gospodarze objęli prowadzenie już w 6 min., piłka po strzale z 16 m skiksowała przed Pachem i przeskakując go wpadła do bramki. Krapkowiczanie po stracie gola obudzili się z letargu i ruszyli do ataku. Dwie minuty później było już 1 : 1, Frydryk minął obrońcę i mocno wrzucił z prawej strony w pole karne, gdzie idealnie ustawiony był Masłowski i strzałem prawą nogą z woleja pokonał bezradnego bramkarza. W 11 min. ponownie z prawej strony Frydryk zagrywa w pole karne, a Masłowski strzałem głową podwyższa na 1 : 2. LZS Rusocin próbował wyrównać, stwarzając zagrożenie pod bramką Unii, ale napastnicy gospodarzy strzelali tego dnia bardzo niecelnie. Unia grała piłką, budowała akcje i kontrolowała przebieg gry. Pod koniec pierwszej połowy w 41 min., Masłowski uciekł obrońcom na prawej stronie i podał do Merklingera, ten przedłużył do Frydryka, który z 8 m założył bramkarzowi siatę podwyższając na 1 : 3. W 43 min. aktywny Masłowski ponownie zagrał w pole karne, Merklinger minął się z piłką, doszedł do niej Rogala i strzałem z 5 m pokonał bramkarza, ustalając wynik w pierwszej połowie na 1 : 4.W drugiej odsłonie gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale tego dnia nic im pod bramką Pacha nie wychodziło. W 54 min. Frydryk przejął futbolówkę w środku pola, wykręcił obronę (mijał obrońców jak tyczki), minął zwodem bramkarza i strzelił swoją drugą bramkę. Po chwili nastąpiła zmiana, boisko opuścił Pach, a w jego miejsce wszedł młody bramkarz Cyganik. Pięć minut później Merklinger mógł sobie zrobić miły prezent urodzinowy strzelając gola, ale gdy znalazł się sam na sam z bramkarzem, stracił piłkę. W 65 min. Masłowski podał do Frydryka, ten wszedł na pełnej szybkości w pole karne i oddał mocny strzał, piłka odbiła się od słupka i wylądowała w bramce. Cyganik pokazał swoje umiejętności w 76 min., kiedy to obronił pewnie strzał z 10 m. Dwie minuty później błąd popełniła obrona Unii i gospodarze po rzucie rożnym strzelili drugą bramkę. W 84 min. po kolejnym błędzie krapkowickiej obrony zawodnicy z Rusocina mogli zdobyć kolejną bramkę, ale oddali niecelny strzał. Unia wykorzystała sytuację i skontrowała rywala, Masłowski strzelił mocno po ziemi z 16 m i ustalił wynik spotkania na 2 : 7.Dobrze zaprezentowali się tego dnia młodzi zawodnicy, wyróżnić należy Ziemkiewicza, który debiutował w pierwszej drużynie i Cyganika, który pokazał, że umie bronić. Dobrą partię rozegrali także Masłowski z Frydrykiem, po ich wspólnych akcjach padła większość zdobytych przez Unię bramek.Unia wystąpiła w składzie:Pach (55. Cyganik) - Ziemkiewicz, Kociurski, Wiciak, Walczyk - Rogala, Hytrek, Kukuś, Masłowski - Frydryk, Merklinger.Opinie:Trener Unii Ireneusz Haras:- Było widać dzisiaj naszą przewagę. Byliśmy zespołem lepiej poukładanym. Po straconej pierwszej bramce obudziliśmy się i strzeliliśmy do końca pierwszej połowy cztery bramki. Grało nam się wtedy spokojniej. Uważam jednak, że podeszliśmy do tego meczu za bardzo zrelaksowani, ale liczy się zwycięstwo i przechodzimy do dalszych rozgrywek.Wiesław Frydryk, zdobywca 3 bramek:- Spokojna gra. To był mecz pucharowy i potraktowaliśmy go na luzie. W sumie strzeliłem trzy bramki, bo Masło dobrze mi dzisiaj zagrywał, no i gramy dalej.Masłowski, zdobywca 3 bramek:- Graliśmy tak, jak nam przeciwnik na to pozwalał. Efektem tego jest wynik, a strzelone przeze mnie bramki to dzięki Wiesiowi. Dostałem dwa bardzo dobre podania i dobiłem praktycznie do pustej bramki. Zrobiłem to co miałem zrobić. Roman Godlewski |