

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Święta Bożego NarodzeniaDuchDuch Świąt Bożego Narodzenia wprost nie mógł się doczekać ich nadejścia. Z roku na rok jego praca była coraz to łatwiejsza - mógł niemal przysiąc, że rzeczy dzieją się same. Jemu pozostało jedynie firmować całe to zdarzenie swoim nazwiskiem, z głębokiego fotela obserwując, czy przypadkiem Nieprzyjaciel nie próbuje wszystkiego, jak co roku, popsuć.W kwestii popularności, jak na istotę mocno abstrakcyjną, miał nie lada szczęście. Raz do roku mówiły o nim wszystkie media w posiadającej przynajmniej blade pojęcie o chrześcijańskiej części świata, a w jej bogatszej cząstce już w tydzień po Zaduszkach rozpoczynał się wielki Show - jego Show.Wszędzie roiło się od uśmiechniętych staruszków w czerwonych kubraczkach, miasta przystrajano w tysiące kiczowatych lampionów, na co drugiej wystawie zaczaiła się choinka. Dziennikarze, na co dzień szuje i gorliwie praktykujący rozpustnicy, odgrzewali najcieplejsze uśmiechy, dokopywali się z roku na rok coraz to bardziej rzewnych historii, i ni stąd ni zowąd interesowali się losem pokrzywdzonych bliźnich - na te parę dni stając się ostoją mocno naciąganych: ciepła, serdeczności i empatii.Fakt, nie mieli pojęcia, jak ma na imię, ponieważ jednak w Firmie za Boże Narodzenie odpowiedzialny był tylko on - wiedział, że ktokolwiek mówi o przedświątecznej atmosferze - ma na myśli dzieło jego wydziału. Ah, no i pozostawała jeszcze kwestia interpretacji jego zadania - ludzie nie do końca zrozumieli, co tak naprawdę znaczy “świąteczna atmosfera” w jego wydaniu...Był jednym ze Zbuntowanych, w czołówce Strąconych, w pierwszym szeregu Odrzuconych. To on argumentował przeciwko Wcieleniu i wraz z Niosącym Światło odmówił służby istocie (w zestawieniu chociażby z nim samym) tak absurdalnie prymitywnej. Dlatego tym chętniej obrał sobie za cel Pamiątkę Wcielenia.W ubiegłych wiekach musiał się nie lada nabiegać. Znaleźć armię rozpustnych kolędników, dzięki którym adwentowe przygotowania dziewek raz po raz obracały się w niwecz. Zasiać ferment w każdym domu, w każdej chałupce z osobna - rozsypywać mąkę, przypalać ciasta, tłuc bombki, przewracać choinki... Do tego wszystkie te cielące się nie w porę krowy, przypadkowe pożary, nieszczęśliwe wypadki, czy wreszcie Ci biedni zalani, nomen omen, w trupa - z braku rodziny, braku Świątecznej Atmosfery.Apogeum Narodzenia przez wieki kosztowało go tyle zdrowia, że dopiero w okolicach września wracał do pełnej formy. Choć, musiał przyznać, większość jego pomysłów doskonale się sprawdziła: weźmy wigilijny post - ludzie głodni tak łatwo wpadają w irytację; w ślad za nim wyszukane potrawy - dwanaście, dwadzieścia cztery - i zamiast dzielić się z ubogimi - cudna Ceremonia Obowiązkowego Obżarstwa (“Kochanie, musisz spróbować wszystkich potraw, taka tradycja!”); a na koniec ów, wiecznie pusty, talerz - w konfrontacji z tłumem odprawionych żebraków (“Darmozjady!”) - po prostu majstersztyk!Jednak w tym roku pozostały mu już tylko rutynowe działania kosmetyczne. Na początek - wypuścić kilku świeżo upieczonych kierowców, ze dwóch Staruszków W Czapce i mocno rozhisteryzowaną Księgową w sam środek samochodowej dżungli; po dwóch skacowanych kasjerów na supermarket załatwia sprawę zakupów; do tego, tradycyjnie już: przeciążona sieć telekomunikacyjna i stado wrednych szefów, co to każą zostać po godzinach, śliski chodnik, popsuta winda i teściowa, co znów zapomniała zadzwonić, że przyjedzie tydzień wcześniej...“I oby ten szczególny Duch Świąt pozostał wśród nas przez cały rok...” piotr chlipalski 20 grudnia 2003 r. |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 30 |  |
|
|
|
|