

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Muzyka
Wywiad z gwiazdąEwelina Flinta - dziewczyna z Ery WodnikaW czasie obchodów 700-lecia Malni, gwiazdą niedzielnego wieczoru była Ewelina Flinta. Ta młoda (23 lata) i niepozorna osóbka obdarzona jest charakterystycznym, mocnym wokalem, doskonale brzmiącym w utworach rockowych. Choć nie wygrała I edycji "Idola", od początku była jedną z faworytek tego programu. Jej klasę potwierdza wydana pod koniec kwietnia płyta "Przeznaczenie", której sprzedano już ponad 20 tys. egzemplarzy. Twoja płyta "Przeznaczenie" sprzedaje się, jak na polskie warunki, bardzo dobrze. Czy to efekt skutecznego marketingu, czy raczej jest zapotrzebowanie na świeży, rockowy głos?EWELINA FLINTA - Wiadomo, że marketing działa. Myślę też, że singiel był bardzo dobry ("Żałuję - przyp. red.), który zachęcił do kupna płyty. Na ilość sprzedanych płyt rzeczywiście nie mogę narzekać; ale na przykład był tu chłopak przed chwilą, który podsunął mi "pirata", a ma aparat fotograficzny za 1000 zł, komórkę za 2000 zł; i to jest najbardziej wkurzające, że ludzi stać, ale i tak nie kupią płyty oryginalnej, która kosztuje tylko trzy dychy w Empiku czy dużych marketach.Nadchodzi Era Wodnika, na topie jest wszystko związane z New Age. Tytuł Twojej płyty to "Przeznaczenie". Czy wierzysz, że nasz los jest już zapisany w momencie narodzenia? Czy nie mamy wolnej woli?Być może. Wierzę w wiele takich rzeczy. Może to przeznaczenie, "ręka boska", jakieś zrządzenie losu czy determinacja konkretnego, ludzkiego istnienia. Różnie to można nazwać.Osobiście najbardziej kojarzysz mi się z wykonywaniem piosenki "Age of Aquarius" z kultowego filmu Milosza Formana "Hair". Identyfikujesz się z subkulturą hipisowską?Ja się wychowywałam na tej muzyce i praktycznie od 13 roku życia zaczęłam słuchać "The doors"; ubierałam się w dzwony,w ciuszki w kwiatki i...tak zostało, ha, ha, ha. Tylko, że wtedy szukałam tych ubrań w szafie mamy, a teraz mogę sobie kupić spokojnie w każdym sklepie.Urodziłaś się w Lubsku, długo mieszkałaś w miejscowości Jasień. To "rzut beretem" od Żar. Czy oprócz występów na scenie Przystanku Woodstock, uczestniczyłaś w tej imprezie jako widz?Zawsze byłam tam tylko w charakterze wokalistki stojącej na scenie. W ubiegłym roku zaśpiewałam "Nadzieję" IRY z akompaniamentem Filharmonii Wrocławskiej. Przedtem występowałam z zespołem Surprise.Od blisko 2 lat mieszkasz w stolicy, gdzie występujesz m.in. w musicalu "Metro" i sztuce "Ukochany kraj". Warszawa da się lubić?Wiesz co, da się lubić. Przede wszystkim dlatego, że jest tam wiele możliwości. Jeśli ktoś chce rozwinąć skrzydła, coś osiągnąć, to tam jest naprawdę gdzie.W wywiadach często podkreślasz, że w Polsce chciałabyś zaśpiewać m.in. z Grzegorzem Markowskim. Bardzo podziwiasz też osobowość Tiny Turner. Skąd u młodej osoby taki sentyment do wykonawców - powiedzmy - "starszej daty"?To nie jest sentyment. Ja po prostu doceniam tę muzykę. I gdyby nie to, co wydarzyło się tam dziesiąt lat temu, nie mielibyśmy w tej chwili wielu rzeczy. Zresztą to naprawdę jest fantastyczna muzyka. Warto jest do niej sięgnąć i zainteresować się tym, co było wiele lat temu, a nie tylko tym, co jest w tej chwili na topie.Masz bogate plany koncertowe na wakacje? Będzie czas na urlop?Na razie tego nie planuję, bo nie chcę być zawiedziona, że jednak nie znalazłam czasu na wypoczynek. Ale mam nadzieję, że w sierpniu uda się gdzieś wyjechać.Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał Artur Jackowski |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 4 |  |
|
|
|
|