Krapkowice
Ścinka drzewDrzewa szkodliwe dla ludzi?
W środę około godz. 8.00 rano przed budynkiem internatu przy ul. Damrota pojawił się dźwig i ekipa z piłami elektrycznymi. Po chwili na ziemię zaczęły spadać gałęzie z rosnących na skwerku przed internatem topól.
- Znowu ktoś z urzędu potrzebuje drzewa na opał, znowu komuś przeszkadzały drzewa – dzwoniący do redakcji czytelnik był bardzo zdenerwowany.
Panowie wycinający topole niewiele w tej sprawie mieli do powiedzenia. Usłyszeliśmy, że działają na zlecenie Towarzystwa Budownictwa Społecznego, które jest zarządcą tego terenu. - My jesteśmy tylko od wycinania, a pozwolenie mają oni - podsumowali rozmowę.
Krystian Muszelik z TBS potwierdza, że rzeczywiście, to właśnie z TBS-u wyszło takie zlecenie. To efekt wniosku, jaki jeszcze w ubiegłym roku złożyli mieszkańcy kamienicy przy ul. Ks. Duszy 26.
Dyskusje trwały długi czas. Zorganizowano nawet spotkania z lokatorami, w których udział brał między innymi jeden z lekarzy. Jego obecność była uzasadniona ponieważ jednym z argumentów, jaki wysuwali lokatorzy był ten, że topole źle wpływają na zdrowie mieszkających w pobliżu ludzi.
Nie wiadomo do końca czy teorie mieszkańców znalazły potwierdzenie. Ale nie były to jedyne argumenty. Kolejne to, że spadające gałęzie topoli stwarzają poważne zagrożenie dla ludzi, powodują zniszczenia w kanalizacji, zapychają ją i powodują, że robi się niedrożna. Ostatecznie po wizji lokalnej specjalnej komisji w krapkowickim urzędzie wydano decyzję o wycince niechcianych drzew.
- Niech ci, którzy tak ich bronią wezmą je sobie pod swój blok - mówił spotkany przy wycince pan Dąbrowa, jeden z tych, którzy optowali za usunięciem topoli. - Takie drzewa powinny rosnąć nad rzeką, a nie tutaj. Cały rok tylko sprzątamy po nich, bo to wszystko zawiewa pod nasz blok. A poza tym szkodzą zdrowiu - mówił starszy pan, chociaż nie do końca był pewny, w jaki sposób szkodzą.
Burmistrz Haraf uspokaja - sprawa wycinki drzew zawsze budzi spore emocje. Z reguły nie wycinamy drzew. Wyjątkiem są topole, które rzeczywiście robią dużo szkód. np. na ul. Jagiellońskiej zniszczyły chodniki. W miejsce wyciętych topól staramy się zawsze posadzić nowe drzewa, oczywiście inne.
We wtorkowy poranek wycięto 3 topole, zgodnie z decyzją kolejne zostaną wycięte w przyszłym roku. Kiedy zostaną posadzone nowe jeszcze nie wiadomo.
Lidia Kulik |