SondaSłużba zdrowia w powiecieMAŁGORZATA - gospodyni domowa- Ogólnie służba zdrowia działa źle. Panuje bałagan i biurokracja. W publicznej służbie zdrowia przydałyby się karty chipowe, które funkcjonują na Zachodzie. Jest tam zapisana historia choroby, daty poprzednich wizyt u lekarza, wyniki badań, operacje, jak i to, czy aktualnie odprowadzona jest składka na opiekę zdrowotną. Patologicznym wręcz zjawiskiem jest, że wśród lekarzy toczy się bój o pacjenta. Ta patologia ma swoje dwa oblicza. Gdy znajdziemy się w szpitalu, to każdy lekarz stara się jak najlepiej wypaść, by potem ewentualnie kontynuować leczenie w jego prywatnym gabinecie. Gdy zaś pacjent leczył się już wcześniej prywatnie, to dyżurujący w szpitalu lekarze nie poczuwają się do wydawania decyzji lub diagnozy, czekając na tego konkretnego lekarza, u którego wcześniej chory był z wizytą. Zresztą mam wrażenie, że medycy w szpitalach odbywają tylko praktykę i przyuczają się, a prawdziwe leczenie odbywa się za prawdziwe pieniądze. MARIA - rencistka- Nie narzekam na służbę zdrowia, bo robią, co mogą. Minusem jest głównie to, że trzeba długo czekać na wizytę u specjalisty. Ostatnio robiłam w czerwcu badania na tarczycę i następną wizytę mam dopiero w październiku. Ceny leków też powinny być niższe. Moja chorobowa renta to zaledwie 470 zł, zaś zrealizowanie przeciętnej recepty to koszt 100 zł. A muszę zażywać te leki stale. ANNA - rencistka- Jestem z okolic Grodkowa. Przyjechałam tu na wizytę u endykronologa. W Krapkowicach mieszka moja córka, więc załatwiła mi termin, na który trzeba czekać około 3 miesięcy. Być może w Grodkowie jest prywatny specjalista, ale nie stać mnie na to. (AJ) |
| |
|