Krapkowice
OpłatyDlaczego tak drogo płacimy za wodę i ścieki?Kryteria ustalania cen za metr sześcienny wody i ścieków nigdy nie były czytelne, jasne i przejrzyste. Przeważnie wzorowano się na innych “producentach”. Skoro oni mogą, to może i nam się uda. Tak można w skrócie zobrazować mechanizm, powstawania cen za “płynne” media. Znawcy przedmiotu powiedzą, że “się czepiam”!? Może!? Ale nie tylko! Dlaczego w roku 2004 nie zastosowano podwyżek? Czym się kierowano? Czyżby obecnie obowiązujące kwoty były i tak już zbyt wysokie? To ostatnie zdanie jest najbliższe prawdy bo... w Opolu metr sześcienny wody kosztuje 1,87 zł, a ścieków 2,28 zł, w Koszalinie jedno i drugie po 1,55 zł, we Włocławku woda 1,83 zł i ścieki 1,83 zł, w Zielonej Górze oba media po 2,36 zł, najdroższy pod tym względem jest Wałbrzych – po 3,18 zł (wszystkie ceny brutto z VAT). Krapkowice - woda cena brutto 2,17 zł, ścieki 2,57 zł, za metr sześcienny. Razem, gdy nie mamy osobnego licznika na wodę do ogrodu zapłacimy 4,74 zł za metr sześcienny i w żaden sposób tych dwóch rzeczy nie sposób rozdzielić. Skoro zużywasz wodę, ergo “produkujesz” nieczystości i koło się zamyka. Krapkowice są 'lepsze' od Zielonej Góry, bowiem u nich łącznie należy zapłacić “tylko” 4,72 zł za metr sześcienny. Władze grodu zapewne wzorują się na Wałbrzychu, który jeszcze w tym roku jest droższy, ale w 2005 kto wie jak zagłosują rajcy i może będą chcieli być lepsi od Wałbrzycha? Niska inflacja jest tutaj najważniejszym czynnikiem cenotwóczym, ale chyba nie dostrzegana przez znawców zagadnienia. Obce są im także ograniczenia kosztów, racjonalność zatrudnienia, modernizacja i modyfikacja urządzeń i linii przesyłowych (wodociągów i kanalizacji). Nikt nigdy (takie jest moje zdanie) nie zadał sobie pytania ani się też nie zastanowił - może by tak obniżyć cenę za dostarczaną wodę i odbiór ścieków? Nie słyszalem o takich wątpliwościach. Przeważnie dyskusja toczy się - o ile w tym roku podnieść ceny - czegokolwiek! Podatków, gruntów, dzierżawy etc. Socjalistyczne mechanizmy sprawowania władzy i decydowania o innych są tak głęboko zakorzenione w obecnym pokoleniu rządzących, że tego żadnym dekretem, ustawą czy też uchwałą wykorzenić się nie da. Wyssane z mlekiem matki tkwi w nas... Jak pamięć o lepszym jutrze, które było wczoraj. JOTER |