Grafitti
Wywiad'saVine' - Premiery Opole 2004?Wywiad z liderami zespołu 'saVine' zdobywcą III miejsca w konkursie „Debiuty” na KFPP w Opolu 2003 r.: Sabiną Golanowską, Radkiem Domżalskim i Sergiuszem Muszyńskim. Rozmawiał Roman Godlewski.
Jak doszło do tego, że to Ty właśnie zostałaś wokalistką? Sabina: Myślę, że głównym bodźcem do podjęcia takiej decyzji przez chłopaków była nasza wcześniejsza znajomość ze wspólnego grania przy nieco innym projekcie. Wcześniej słyszeli o mnie w radiu i czytali w gazetach, bo często wygrywałam różne konkursy i festiwale m.in.: Festiwal Piosenki Greckiej czy Angielskiej, a nawet widzieli mnie w TV w „Szansie na sukces” czy w „Marzeniach Marcina Dańca”. Na pewno główną przyczyną ich wyboru, była nasza wcześniejsza współpraca, skąd w pełni znali moje możliwości i jak mówią „od początku wiedzieliśmy, że to Sabina będzie u nas śpiewać w naszym nowym projekcie”. A nazwa zespołu? Czy przypadkiem nie powinniśmy jej kojarzyć z Twoim imieniem? Sabina:W rzeczy samej. Zaraz wszystko wyjaśnię. Znalezienie nazwy dla zespołu wydaje się pozornie bardzo łatwe, jednak w rzeczywistości jest inaczej! Nazwa „saVine” jako jedyna okazała się w pełni zadowalająca każdego członka grupy. Tym samym po wielu burzliwych dyskusjach propozycja Radka - bo on jest pomysłodawcą nazwy - została zaakceptowana. Teraz mogę już odpowiedzieć na Pana pytanie. „saVine” to francuska odmiana mojego imienia, a dlaczego taki a nie inny pomysł na nazwę zespołu - to myślę, że trzeba zapytać Radka. Radku jak to było naprawdę z waszą nazwą? Radek: Może nie jest to oryginalny sposób na wymyślenie nazwy zespołu, ale byłem kiedyś pod wrażeniem pewnego filmu, o podobnym zespole jak 'saVine'. Główną rolę grała piosenkarka, która miała na imię Celine i od jej imienia powstała nazwa, u nas jest podobnie, a 'saVine' z francuskiego oznacza zdrobniale Sabina. Wiem, że zespół liczy 8 osób, a czasami więcej. Czy trudno Wam się dogadać? Sergiusz: To różnie bywa, ale na pewno nie jest łatwo - tym bardziej, że każdy z nas ma jeszcze mnóstwo zajęć. Czasami zdarza się, że nie wszyscy mogą być na próbie, no i jest to problem, bo kogoś brakuje, a koncert tuż tuż... Jaki rodzaj muzyki i jaki gatunek muzyczny wykonuje „saVine”? Sabina: Jak każdy zespół chyba, my również wystrzegamy się od udzielania odpowiedzi na to pytanie, ponieważ nie lubimy, kiedy dochodzi to jakiejś klasyfikacji czy przypisywanie „etykiet”. Zdarza się, że publiczność porównuje nas do O.N.A., czasami zaś do Varius Manx a to są przecież dwa zupełnie odmienne style. Dlatego myślę, że „saVine” gra po „saVinowemu” Kto w „saVine” tworzy muzę, a kto pisze teksty? Sabina: Jeśli chodzi o stronę muzyczną głównie zajmuje się tym Sergiusz, Radek, Darek Dźwigała i Waldek Orłowski (trzecie wiosło zespołu). To oni mają największy wpływ na kompozycje, bowiem przynoszą na próby motywy, z których powstają utwory. Ich praca polega na tym, żeby wybrać te najlepsze dźwięki, rozebrać je na części pierwsze, odpowiednio przerobić i znaleźć w tym wszystkim kompromis, aby każdy członek zespołu mógł się pod tym podpisać. Z kolei teksty to moja działka. Najpierw dostaję od chłopaków muzykę, potem siadam i próbuję coś stworzyć. Czasami mam dwa, trzy lub cztery wyrazy, które chodzą mi po głowie, czasami jakiś konkretny temat. Teksty „saVine” najczęściej rodzą się w późnych godzinach nocnych, czasami o drugiej w nocy, czasami o trzeciej - wtedy to potrafię skupić swoje myśli na słowach. Czy macie na swoim koncie, oprócz zagranych już wielu koncertów jakieś osiągnięcia? Radek: Owszem, jeśli chodzi o nasz największy sukces to niewątpliwie jest to zdobycie III nagrody w konkursie „Debiuty” na KFPP w Opolu 2003 r. Na festiwalu zagraliśmy w kilkunastoosobowym składzie (12 osób), gdyż wymagał tego nasz wykonywany utwór - autorstwa Sergiusza i Sabiny. Nazywano nas wtedy „małą opolską orkiestrą”. To zdarzenie jest najważniejszym wyróżnieniem od początku istnienia zespołu. Myślę jednak, że występ w „Barze”- reality show w TV Polsat - należy także traktować jako mały sukces. Słyszałem, ze sam Marek Sierocki mówił o was bardzo pozytywnie, czy to prawda? Sabina: Marek Sierocki jako szef KFPP w Opolu w wywiadzie dla opolskiej gazety festiwalowej rzeczywiście mówił, że „saVine” ma duży potencjał i dobrą muzykę, co powinno zaprocentować w przyszłości. Czy zespół „saVine” posiada swój singiel, a może macie nagraną płytę? Sergiusz: Obecnie w swoim dorobku mamy nagrany (głównie z naszych prywatnych środków) singiel, na którym mieści się kilka naszych kompozycji. Można go nabyć najczęściej na naszych koncertach, ale także można posłuchać nas na www.savine.com.plgdzie znajduje się dużo informacji o zespole i zdjęć. Jeśli chodzi o płytę to o jej wydaniu myślimy już bardzo intensywnie, ponieważ mamy prawie w pełni skompletowany materiał. Czy żyjecie tylko z muzyki? Czy zajmujecie się jeszcze czymś innym? Sabina: Każdy z nas ma jeszcze swoje obowiązki, niektórzy mają już rodziny, dzieci. Staramy się wykorzystać każdą wolną chwilę na to żeby się spotkać i popracować nad „saVine”. Część z nas jeszcze studiuje, staramy się jednak godzić wszystkie nasze inne zajęcia z muzyką, bo to ona daje nam siłę i nadzieję na lepsze jutro! Doszły mnie słuchy, że jesteście w trakcie realizacji teledysku do waszej nowej kompozycji 'Bad Boy'. Jak wam się pracuje planie zdjęciowym? Radek: Muszę przyznać, że nie zdawaliśmy sobie sprawy z ogromu pracy, jaką trzeba włożyć w produkcję clipu. Po pierwsze jest to bardzo czasochłonna praca, zdaża się, że trzeba spędzić na planie 8 godzin, co chwilę zmieniajać stroje, przenosić sprzęt, poprawiać makijaż... Jest to również bardzo drogie przedsięwzięcie. Na szczęście udało nam się zaoszczędzić troszkę pieniążków z koncertów oraz znaleźliśmy paru sponsorów i mogliśmy w końcu wziąć się do pracy. A kiedy będzie można zobaczyć efekt waszej pracy? Sabina: Myślę, że w drugiej dekadzie lutego, ponieważ jest to związane z montażem, a wolimy poświęcić trochę więcej czasu żeby wszystko jak najlepiej dopracować. Najważniejszy cel na najbliższe miesiące? Sabina: W tamtym roku, w tym samym czasie przygotowywaliśmy się do 'DEBIUTÓW' na 40 KFPP w Opolu. Tym razem chcielibyśmy wystąpić na tym samym festiwalu, ale w koncercie 'PREMIERY 2004' i z tym zamiarem również kręcimy clip. W związku z tym, jak oceniacie swoje szanse? Sergiusz: Chyba za wcześnie jeszcze żeby o tym mówić ponieważ nie znamy żadnych konkretnych szczegółów, ale werdykt i tak zależy od 'szanownego' jury. Życzymy wam zatem powodzenia i trzymamy za was kciuki. Dziękuję za rozmowę 'saVine': Dzięki i do zobaczenia na naszych koncertach.
(RG) |