KRAPKOWICE.net
piątek, 9 stycznia 2009    Adriana, Alicji, Teresy    / °Cpogoda07:48 wschód/zachód słońca16:05
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 36 (13.02.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 36 (36)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Dobra zmierza ku lepszemu
Na nerwicę najlepsza impreza
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Temat Kuriera Handlowcy przeciw Tesco

Kolejnym supermarketom stop!

Większość krapkowickich handlowców sprzeciwia się powstaniu w mieście kolejnego supermarketu. Pierwsze spotkanie w tej sprawie odbyło się tydzień temu.


Supermarket Tesco, którego rychłe otwarcie zapowiadane jest już jesienią, wzbudza w krapkowickich kupcach uzasadniony niepokój o własne biznesy. Jego efektem było nieformalne spotkanie, zorganizowane staraniem samych zainteresowanych. Miało być próbą skonsolidowania krapkowickich handlowców na rzecz podjęcia działań, które mogłyby ograniczyć straty, jakie właściciele sklepów przewidują po uruchomieniu Tesco.
Zarzuty, które padały podczas spotkania kierowane były przede wszystkim w stronę władz miejskich. Ich przedstawicieli na sali jednak zabrakło.
- Na pierwszym spotkaniu chcieliśmy porozmawiać w swoim gronie, a dopiero na kolejne zaprosimy kogoś z władz - mówił jeden z organizatorów zebrania.
Skąd oni biorą te ceny?Dyskusja od początku była gorąca. Zdaniem kupców, głównym argumentem przeciwko Tesco, jest nieuchronny spadek obrotów mniejszych sklepów, które nie wytrzymają konkurencji ze znacznie 'tańszym' gigantem. W efekcie doprowadzi to do zamknięcia lub znacznego spadku obrotów w większości z nich. To z kolei pociągnie za sobą zwolnienia osób zatrudnionych w tych sklepach. W szczególności ma to dotyczyć punktów zlokalizowanych na terenie samego Otmętu i Krapkowic, chociaż jak mówią kupcy przybyli z Brożca, Gogolina czy Malni, powstanie Tesco odczują również właściciele sklepów usytuowanych na terenie całego powiatu.
- My płacimy do miejskiej kasy dużą część naszych dochodów, a ci z Tesco nawet za koncesję na alkohol płacą gdzie indziej, nie mówiąc już o podatkach. Przecież te sklepy dają utrzymanie nie tylko właścicielom i ich rodzinom, ale nierzadko również są jedynym źródłem utrzymania pracowników i ich rodzin. Może ktoś policzy ile wyniosą zasiłki dla tych ludzi, kiedy stracą pracę. Czy burmistrz policzył, ile będzie takich osób? - pytała retorycznie właścicielka sklepu w Krapkowicach.
Właściciel piekarni zaopatrującej sklepy na terenie całego powiatu również nie krył oburzenia.
- Komu ja sprzedam mój chleb czy bułki jeżeli w Tesco mają je w detalu poniżej ceny za jaką ja, producent je sprzedaję. Nie wiem jakim cudem mają te ceny? Liczyłem już na wszystkie sposoby i nie mogę zejść poniżej - denerwował się piekarz. - To nie jest uczciwa konkurencja, ponieważ oni mogą sobie pozwolić na to, żeby chleb sprzedawać za połowę ceny, bo klient i tak kupi inne rzeczy. - dodaje handlowiec z Gogolina.
Większość z ponad 30 osób uczestniczących w spotkaniu reprezentowało branżę spożywczą, ale o swoje obawiają się również właściciele sklepów przemysłowych. Na dzień dzisiejszy nikt jednak nie jest w stanie powiedzieć czy ze względu na znacznie mniejszą powierzchnię krapkowickiego Tesco, działy przemysłowe będą tak rozwinięte jak to ma miejsce np. w sklepach Tesco w Gliwicach czy we Wrocławiu. Być może, podobnie jak w Lidlu czy Plusie, oferta zostanie ograniczona jedynie do 'spożywki' i śladowych ilości towarów przemysłowych.Czują się oszukani Handlowcy powoływali się na wcześniejsze obietnice burmistrza, który po otwarciu Lidla obiecywał, że będzie to ostatni duży sklep wpuszczony na teren miasta. Tymczasem Tesco będzie czwartym marketem, który powstanie w obrębie Krapkowic.
Oszukani przez władze miasta czują się również kupcy posiadający sklepy w kompleksie handlowym przy ul. Damrota. Nie tak dawno część z nich w pewnym sensie zmuszona została do wykupienia od miasta lokali, w których mieściły się ich sklepy. Nierzadko zaciągając na ten cel spore kredyty. Powstanie Tesco stawia pod znakiem zapytania możliwość ich spłaty. - Czy burmistrz teraz te lokale od nas odkupi? - pytają.
Podczas spotkania padło wiele propozycji zmierzających, jeżeli nie do całkowitego zablokowania powstania Tesco, to przynajmniej do przesunięcia tej inwestycji w czasie. Pod uwagę brane były również możliwości zmniejszenia powierzchni nowego sklepu. Jak jednak podkreślano, większość tych działań powinna mieć błogosławieństwo władz miasta, a na to się nie zanosi.
- W Opolu kupcy wygrali i nie wpuścili kolejnego supermarketu, ale mieli pełne poparcie Zembaczyńskiego (prezydent Opola - przyp. red.), a nie to, co tutaj. Burmistrz umywa ręce, bo to nie on sprzedał tylko spółdzielnia. A tam przecież miały być mieszkania, a nie market - przypominał jeden z kupców.
Większość zebranych sceptycznie wypowiadała się jednak na temat realnych możliwości zablokowania czegokolwiek. Jak przekonywał jeden z uczestników, teoretycznie burmistrzowi trudno coś zarzucić, bo nie dość, że nie on pierwszy zdecydował się na sprzedaż tego terenu, to jeszcze dzięki szybkiej reakcji zarobił dla gminy niemałe pieniądze.
- Kwestią do przemyślenia jest natomiast fakt, że jako włodarz miasta ma również obowiązek dbać o dobro rodzimego biznesu - wyjaśniał mówca.
Nikt z obecnych nie był natomiast w stanie odpowiedzieć na inne pytanie pytanie, które kilkakrotnie padło z sali - dlaczego ani spółdzielnia, ani gmina nie zdecydowały się działkę na Sadach przeznaczyć pod działki budowlane dla indywidualnych nabywców? Jak przypominano, zgodnie z obowiązującym na 2003 rok planem zagospodarowania przestrzennego, była ona przeznaczona na inwestycje związane z wielorodzinną zabudową mieszkaniową i podstawowymi usługami handlowymi. Zdaniem kupców Tesco, nawet to posiadające powierzchnię poniżej 2 tys. m2, nie mieści się w tym zakresie. Pytania kupców wzbudziła również szybkość otrzymywania przez takie markety jak Lidl, Plus czy Tesco decyzji o warunkach zabudowy wydawanej przez Urząd Miasta i Gminy. Nabywca działki na Sadach otrzymał ją na podstawie planu zagospodarowania przestrzennego miasta, obowiązującego do końca roku 2003, a umowę kupna podpisał dopiero w roku 2004. Nowy plan jeszcze nie został uchwalony.

Nie ja zacząłem
Burmistrz Solloch nie czuje się niczemu winny. Jego zdaniem, większość zarzutów skierowanych w kierunku władz jest bezpodstawna, a prognozy dotyczące bankructwa sklepów, są mocno przesadzone.
- Już po otworzeniu Lidla powstał w Krapkowicach sklep Żabka i dobrze funkcjonuje. Zresztą, zamknięcie jednego ze sklepów w centrum nie było spowodowane powstaniem Lidla czy Plusa, ale zupełnie innymi czynnikami. Dlaczego nikt nie spyta się mieszkańców czy chcą Tesco? Szczególnie tych w Otmęcie? Na pewno ich opinie będą pozytywne. Trzeba wziąć również pod uwagę to, że do Tesco zjeżdżać będą się mieszkańcy okolicznych gmin, a nawet ci spoza naszego powiatu. Część z nich nie zatrzyma się tylko w Tesco, ale pójdzie również dalej - przekonuje burmistrz.
Solloch dementuje również plotki dotyczące zwolnienia Tesco z podatku. Zgodnie z jego słowami, podatek od gruntów niezabudowanych będzie wynosił 45 gr/m2 natomiast od powierzchni handlowej 14,50 zł/m2. Tesco nie będą również dotyczyć ulgi związane ze stworzeniem nowych miejsc pracy.
Zdaniem burmistrza trudno również roztrząsać teraz kwestię planu zagospodarowania przestrzennego miasta, bo decyzję dotyczącą warunków zabudowy nabywca dostał jeszcze przed kupnem terenu. Bez tego nie zdecydowałby się na to. Decyzja jest jak najbardziej prawomocna i na dzień dzisiejszy burmistrz nie widzi powodu żeby plan zagospodarowania dla terenu na Sadach został zmieniony. Gdyby tak się stało, nabywca byłby jedną ze stron w sprawie i prawdopodobnie skończyłoby się to w sądzie. - Ten temat nie został wywołany przez nas i nie my ściągnęliśmy tutaj tego inwestora - kończy burmistrz - Ale jestem pewien, że gdybyśmy nie zdecydowali się na kupno tej działki narazilibyśmy się na kolejny zarzut.

Jedni debatują, drudzy handlują

Pierwsze spotkanie krapkowickich handlowców zakończyło się dosyć ogólnymi wnioskami. Ich uszczegółowienie nastąpić ma na kolejnym spotkaniu, które zostało zapowiedziane na poniedziałek 16. lutego o godz. 17.00 w restauracji Royal. Do tego czasu handlowcy zamierzają skontaktować się również z burmistrzem Krapkowic.
Życie toczy się dalej i kiedy jedni kupcy debatują nad tym, w jaki sposób chronić swoje biznesy i opóźnić powstanie Tesco, inni wręcz przeciwnie, śpieszą się aby zdobyć tam kawałek miejsca. Jak mówią, kierują się prostą, ale racjonalną zasadą - tak naprawdę to klienci zadecydują gdzie będą robić zakupy, a handlowcom pozostaje 'jedynie' zrobić wszystko żeby to były właśnie ich sklepy. Trudno również pominąć fakt, że zdecydowana większość mieszkańców Otmętu powstanie Tesco przyjmuje raczej pozytywnie. Oprócz niskich cen i wygody, licząc również na dalszy rozwój tej zaniedbanej dotąd dzielnicy. Argumentów przeciw takiej lokalizacji jest jednak dużo więcej. Jednym z głównych jest monopolizacja handlu detalicznego, co prędzej czy później źle się kończy przede wszystkim dla konsumentów. Tak duża ilość supermarketów odbija się negatywnie także na rynku pracy - znika kilkudziesięciu pracodawców, zatrudniających siebie, swoje rodziny i po kilku pracowników. Oczywiście w zamian powstaje dużo mniej miejsc pracy w supermarkecie. Warunki pracy i płacy jednak, jak wynika z doniesień prasowych i rozmów z pracownikami marketów, to zagadnienie na całkiem inny artykuł. Tego typu sklepy przodują również w niechlubnych statystykach wszelkich inspekcji - od Państwowej Inspekcji Pracy, poprzez Sanepid, po Najwyższą Izbę Kontroli. Więcej jednak na ten temat w jednym z następnych numerów Kuriera.


Lidia Kulik


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 36


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 36
ŻYCIE DUCHOWEzwiń dział
POLICJAzwiń dział
SPORTzwiń dział
Mistrzowski poziom

Nie dały szans 'Jaszczurom' z Ozimka

Nerwowi kibice

Siatkówka na poziomie

Szachowy piątek





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net

CMS