Krapkowice
GazyfikacjaPożegnanie z węglemIstniejąca mapa gazyfikacji przewodowej na krapkowickiej mapie jeszcze długo będzie świeciła białymi plamami. A powodem są ceny przyłączy i związanej z nimi infrastruktury.
Doprowadzenie rury z gazem do budynku, to skromnie licząc od 1100 do 2200 zł. Drogo! Kosztami nikt nie chce się dzielić i trudno liczyć w tym przypadku na sponsora lub filantropa. Kiedyś w kosztach gazyfikacji gazyfikacji partycypowały gminy, a dzisiaj nikogo na to nie stać. Każdy, kto chce, a w przyszłości będzie musiał - sięgnie do własnej kieszeni. Nie ma rady!
Europa, czyli momenet akcesji do Unii Europejskiej tuż, tuż, a w niej innne, bardziej surowe wymogi ekologiczne. I kto wie czy za parę lat nie będziemy musieli zrezygnować z węgla, jako opału.
W tej sytuacji co bardziej zamożniejsi i zapobiegliwi decydują się już dzisiaj na gaz. Tak postąpiło około 50 mieszkańców (gospodarstw domowych) w Gogolinie, mieszkających przy ul. Brzozowej, Przyjaciół Schongau, Świerkowej, Wierzbowej. Za kilka miesięcy będą mogli korzystać z tego ekologicznego paliwa.
W Krapkowicach czynione są przymiarki do ułożenia gazociągu przy ul. Powstańców Śląskich, Waryńskiego i dolnej części ul. Ks. Duszy. Ale jest jeden warunek. Musi być odpowiednia ilość chętnych, bowiem rachunek ekonomiczny jest nieubłagany. Najlepiej, żeby każdy dysponent posesji zdecydował się na założenie gazowej nitki. Wredy dosyć szybko, bo w ciągu 6-8 miesięcy można będzie korzystać z gazu. Taka perspektywa nie jest ani odległa, ani mglista, choć przy małej ;iczbie chętnych może z tym być różnie.
Obecnie marketingowcy krapkowickiej rozdzieli gazu sondują opinię wśród potencjalnych odbiorców wręczając im wnioski o wydanie warunków technicznych, które jeżeli sie zdecydują mogą, jako osoby zainteresowane przyłączeniem gazu złożyć w gazowni. Krótko mówiąc, są to zapytania o możliwość podłączenia gazu do budynku. Marketingowcy udzielają również szczegółowych informacji o kosztach, samych przyłączach, eksploatacji, cenach gazu (są one bowiem zróróżnicowane w zależności od zużywanego paliwa.)
Jerzy Palimąka, szef placówki jest zdania, że w ciągu najbliższej dekady będziemy zmuszeni do korzystania z gazu. Choć ceny nie niskie, to dbałość o naturalne środowisko człowieka wymusi działania proekologicznei i z węglem będziemy musieli się pożegnać. Joter |