Krapkowice
Służba zdrowiaW drodze do rehabilitacjiRehabilitacja kontuzjowanego lub cierpiącego na dolegliwości z powodu przebytych chorób pacjenta wymaga bardzo konkretnych ćwiczeń i zabiegów rehabilitacyjnych. To bardzo czasochłonny proces, a na efekty trzeba czasami sporo czekać.
Na masaż niezbyt skomplikowany, wymagający fachowości nie mówiąc już o profesjonalnym wykonaniu w Krapkowicach trzeba czekać od miesiąca do trzech. Sam doświadczyłem tego na własnym grzbiecie..W lipcu ubiegłego roku zgłosiłem się na masaż, ale jego ralizację przewidziano dopiero na wrzesień. W tym roku jest podobnie skoro zwykły zabieg niskoprądowy trzeba czekać ponad miesiąc.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja osób niepełnosprawnych w opisywanym w artykule obok Środowiskowym Domu Samopomocy. Tutaj rehabilitowane są dzieci i dorośli z terenu gminy Krapkowice skierowani przez Ośrodek Pomocy Społecznej na zasadzie zleconych usług specjalistycznych. W każdej chwili mogą liczyć na pełne zabiegi w zakresie: elektrostymulacji, jonoforezy, hydromasażu, masazu klasycznego czy też kinezyterapii.
Niestety, taki ośrodek istnieje tylko w gminie Krapkowice. Pozostałe gminy należące do naszego powiatu problemy wiekszej dostepności do rehabilitacji muszą rozwiązywać we własnym zakresie. Chociaż gdyby się uprzeć i istnieje możliwość współpracy pomiędzy gminami, ale musiałaby ona polegać na partycypacji w kosztach, a z tym już trudniej.Kolejne trudne i wymagające finnasów, dobrej orgaznizacji i współpracy zadanie, to pojazdy do przywożenia chorych na zabiegi. ŚDS dysponuje takim samochodem, ale to za mało żeby obsłużyć cały powiat.
Oczywiście zawsze istnieje możliwość skorzystania z zabiegów w gabinetach prywatnych, ale w zasadzie większośc z nich nie ma podpisanych kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, a co za tym idzie za usługi trzeba uiścić pełną odpłatność. W dziesiejszym spauperyzowanym społeczeństwie trudno o takich, którzy chcieliby płacić za coś co mogą mieć za darmo, nawet kosztem odczekania swojej kolejki.
I jeszcze mała dygresja. Nie tak dawno ( 9.02) byłem w krapkowickim SP ZOZ i przyglądałem się pracy rehabilitantów. Być może nie znam tej specyficznej orgaznizacji pracy, ale czterech pacjentów stojących w drzwiach z książeczkami, czekające na dyspozycje co mają ze sobą robić, o czymś świadczy. Może to zbyt mała ilość personelu, a może inne czynniki są powodem tego, że nawet umówiony na konkretną godzinę człowiek i tak swoje musi odstać? Joter |