WalentynkiAntywalentynkiDzień św. Walentego uchodzi za święto zakochanych, ale co mają zrobić ci, którzy akurat nikogo nie kochają? Pozostaje im nienawiść albo przynajmniej zaangażowanie się w akcje antywalentynkowe. A tych w USA nie brakuje - donosi agencja Associated Press z Nowego Jorku.
Samotni oraz wszyscy, którzy mają zwyczaj iść pod prąd, próbują w Stanach Zjednoczonych dać odpór zalewowi słodkości, pluszowych różowych misiów i kiczowatych kartek z życzeniami. Na przykład w Chicago szereg barów zaprasza na antywalentynkowe imprezy. Nie bedzie tam czekoladowych serduszek, a za dekorację posłużą baloniki, ale wyłącznie czarne.
Rok temu na takich wieczorkach można było dostać drinka gratis za przyniesienie zdjęcia byłej/byłego. Przyszły tłumy; również w tym roku organizatorzy nie obawiali się o frekwencję.
Co bardziej przedsiębiorczy zwęszyli już możliwość zarobienia na tym anty-trendzie. W wielu sklepach, a przede wszystkim w Internecie, można kupić antywalentynkowe kartki. Przykładowy napis: 'Ty jesteś najlepsza... ze wszystkich moich żon!'. Opr. AJ |