Krapkowice
Handlowcy przeciw TescoBędzie protest
W restauracji Royal już po raz drugi spotkali się handlowcy z powiatu krapkowickiego, aby zastanowić się, jak przeciwdziałać powstaniu w naszym mieście supermarketu Tesco.Na spotkanie, chociaż szeroko zapowiadane w lokalnych mediach, przybyło jednak znacznie mniej osób niż przewidywali jego organizatorzy. Jak jednak podkreślano, wśród przybyłych było sporo osób, które nie brały udziału w pierwszym spotkaniu. - Nie chodzi o to, ile jest nas na tej sali, bo jak będzie trzeba, to wszyscy się do nas przyłączą - przekonywał handlowiec ze Strzeleczek.Pierwsze minuty debaty były raczej nerwowym przypominaniem sobie nawzajem negatywnych skutków powstania supermarketu i tego, ile na tym straci nie tylko krapkowicki handel, ale także w dłuższym terminie społeczność lokalna.Widać było jednak, że od czasu pierwszego spotkania handlowcy uważnie przyglądali się okolicznościom wejścia Tesco na krapkowicki rynek. Ponownie poruszono sposób sprzedaży terenu pod Tesco, powracając przy tym do pierwszych kroków, zarówno spółdzielni mieszkaniowej, jak i gminy. - Czy spółdzielnia powinna sprzedawać teren pośrednikowi wiedząc, że od docelowego kupca może za to uzyskać znacznie większe pieniądze? A czy burmistrz nie popełnił tego samego błędu? - pytał handlowiec z Otmętu. - A co z działką graniczącą? Z planem zagospodarowania miasta? A co na to wszystko ksiądz? - pytali inni kupcy.Jedną z propozycji, jaka padła z sali, było skorzystanie z doświadczenia Zrzeszenia Kupców w Zdzieszowicach, organizacji, która walkę z wchodzącym na ich rynek marketem ma już za sobą. Waldemar Stolarek, jeden z przeciwników tej propozycji, argumentował, że po pierwsze była to niestety walka przegrana, po drugie nikt nie jest w stanie zadbać o interesy krapkowickich kupców tak, jak zrobią to oni sami. Elżbieta Bużowicz przedstawiła badania zrobione na zlecenie poznańskiego Lewiatana. Wynikało z nich, że z wzamian za jedno miejsce pracy stworzone w supermarkecie, w ciągu pół roku zostaje zlikwidowanych 8 etatów w lokalnych firmach. Nie dotyczy to jedynie stanowisk bezpośrednio związanych ze sprzedażą. Skutki dotykają chociażby księgowych, osób zajmujących się transportem, czy firm usługowych i produkcyjnych działających na rzecz sklepów.Na sali nikt specjalnie nie palił się do przejęcia obowiązków prowadzącego, więc niejako 'z biegu' wziął je na siebie Wawrzyniec Jasiński. Sprawnie prowadzona przez właściciela biura podróży Jawa-Tour dyskusja pozwoliła na przyjęcie konkretnych decyzji.Ostatecznie sporządzony został tekst protestu skierowanego do władz miasta i gminy - burmistrza oraz przewodniczącego Rady Miejskiej (tekst obok - przyp. red.). Pod tym protestem zbierane są aktualnie podpisy. Prostest zostanie wręczony burmistrzowi wraz z wykazem liczby obecnie zatrudnianych przez handlowców osób oraz liczbą miejsc pracy zlikwidowanych od roku 2002 (od momentu wejścia pierwszych marketów - przyp. red.).Spotkanie władz z handlowcami odbędzie się 20 lutego (piątek) o godz. 13.00 w restauracji Royal.Protest Kupców Powiatu Krapkowickiego
W związku z planowaną budową kolejnego supermarketu na terenie Krapkowic wyrażamy swój zdecydowany protest dla tej inicjatywy.Powstanie kolejnego molocha handlowego w 20 tys. miasteczku, będzie skutkowało drastycznym wzrostem bezrobocia, upadkiem wielu większych i mniejszych firm, sklepów oraz punktów usługowych, a także wpłynie negatywnie na stosunki społeczne w mieście.Jako właściciele i dzierżawcy sklepów oraz rzemieślnicy płacący podatki, zatrudniający wiele osób - mieszkańców miasta, gminy i powiatu, mamy uzasadnione obawy, że nasze firmy będą musiały zostać zamknięte, pracownicy zwolnieni, a zainwestowane środki przepadną.Naszym zdaniem doraźne cele polityczne czy pozyskiwanie jednorazowych zysków dla gminy, kosztem niszczenia lokalnej sieci handlowej na rzecz zagranicznego kapitału jest niedopuszczalne.Decyzje w powyższej sprawie zapadały bez jakiejkolwiek analizy rynku, bez żadnych konsultacji i bez kalkulacji skutków dla lokalnej sieci handlowej oraz bez opracowania prognozy skutków ekonomicznych i społecznych budowy takiego molocha. Poziom nasycenia wielopowierzchniowych sklepów w Krapkowicach będzie przewyższał wszelkie dopuszczalne normy!!!Dość już na naszym terenie supermarketów!Żądamy zdecydowanego działania w tej sprawie Pana Burmistrza i Rady Miejskiej zmierzającego do niedopuszczenia do planowanej inwestycji. Lidia Kulik |