KRAPKOWICE.net
sobota, 10 stycznia 2009    Ady, Jana, Wilhelma    / °Cpogoda07:48 wschód/zachód słońca16:06
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 38 (27.02.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 38 (38)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Dobra zmierza ku lepszemu
Na nerwicę najlepsza impreza
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Kino Recenzja

Lenin wiecznie żywy

Październik 1989 roku to nie był najlepszy moment na to, żeby zapaść w śpiączkę. Zwłaszcza, jeżeli mieszkało się we Wschodnich Niemczech. Jeszcze gorszym pomysłem było obudzić się już po zburzeniu Muru Berlińskiego. Zwłaszcza, jeżeli było się zagorzałą działaczką głęboko wierzącą w to, iż nie ma na tej ziemi lepszego ustroju niż socjalistyczny... Wszystko to jednak spotkało matkę Alexa. Rzeczywistości nie da się zmienić. Można jednak wykreować inną.Bardzo spodobał mi się pomysł twórców, w którym syn, pragnąc ratować życie matki, musi skłamać - i brnie w swoje kłamstwo coraz bardziej. Matka nie może się dowiedzieć, że nie ma już Niemiec Wschodnich, w które tak wierzyła.
Alex podejmuje decyzje w sposób spontaniczny, nawet przez chwilę nie wątpimy w motywy jego działań. A przecież wszystko wokół nagle się zmienia, także w jego życiu prywatnym, cały świat nagle staje otworem. Tymczasem Alex, wbrew wszystkiemu, robi krok do tyłu. Odtwarza to, o czym wszyscy pragną zapomnieć, a my jesteśmy pełni zrozumienia dla jego postępowania. Postać grana przez Daniela Brühla jest przepełniona ciepłem - ani przez chwilę nie zastanawiamy się, dlaczego robi to wszystko.
Katrin Sass (matka Alexa) gra w sposób bardzo naturalny i oszczędny. Stosuje wąską grupę środków wyrazu. Uważam, że jednym z istotniejszych elementów gry aktorskiej są oczy, a jej oczy są po prostu doskonałe - to rzadka cecha. Nie nazwałbym jej twardogłową komunistką. To raczej klasyczna aktywistka - typ często spotykany w różnych systemach. Niesienie pomocy sprawia jej radość, uważa to wręcz za swój obowiązek. I po prostu to robi (scena w której pakuje rzeczy męża i wysyła do Zimbabwe - perełka). Żyje w kraju, który nie daje możliwości wyboru, więc i ona podąża z góry wytyczoną drogą.
Może trudno w to uwierzyć, ale twórcy nie nakręcili ani jednego ujęcia ilustrującego wydarzenia tamtego okresu. Użyli wyłącznie materiałów archiwalnych, które wpletli w nowy kontekst. Nagle okazało się, jak łatwo jest sfałszować rzeczywistość przy użyciu odpowiednich zdjęć i stosownego komentarza.
Ciągle jestem pod wrażeniem sceny w łazience, w której Ariane mówi swemu bratu, że widziała ich ojca i rozpoznała jego głos - a my widzimy w tym czasie tę scenę w formie retrospekcji. Kiedy brat pyta Ariane 'No i co mu powiedziałaś?', a Ariane odpowiada 'Życzę smacznego i dziękujemy, że wybrał pan Burger King' - to jest w tym coś głęboko tragikomicznego. 'Good Bye, Lenin!' to film zarazem śmieszny i nostalgiczny. Rewelacyjny technicznie: ciepłe, domowe zdjęcia. Półmrok jak wtedy, gdy wieczorem siadałeś na kolanach babci. I twarze, niezwykłe, bo zwykłe. Jego atuty to: mocny scenariusz, doskonałe aktorstwo Daniela Brühla w pierwszoplanowej roli, ostre, wysmakowane zdjęcia i ścieżka dźwiękowa autorstwa Yanna Tiersena, kompozytora muzyki do 'Amelii'. Jeden z niewielu niemieckich filmów, które odniosły sukces za granicą. Dobrze nakręcony i przyjemny w odbiorze.
Obraz pełen nostalgii, analizy politycznej i rozważań na temat manipulacji obrazami. Jednocześnie subtelny portret więzi pomiędzy dwojgiem ludzi. Zasługuje na coś więcej niż nagrodę za Najlepszy Film Europejski. Trzeba go zobaczyć.


Roman Godlewski


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 38


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 38
SPORTzwiń dział
Pokonały Olesno

V kolejka

'Skórzak' w finale

Kubeł zimnej wody

Zimowe ferie z Klubem „ENSO”

Puchar Burmistrza

Najlepsi z województwa

IV Kolejka





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net

CMS