Mroczne tajemniceTajemnicze stworzenia - fakty i mityEkipa telewizji BBC One, która przygotowała nowy film o zagadce potwora z Loch Ness, twierdzi, że Nessie nie istnieje. Twórcy postanowili pójść za tropem teorii głoszącej, że w jeziorze tym mógł przetrwać do naszych czasów plezjozaur. Mimo że naturalnym środowiskiem tego zwierzęcia były ciepłe wody subtropikalne, ekipa doszła do wniosku, że teoretycznie możliwe było jego zaaklimatyzowanie się do surowych warunków Szkocji. Co zrobiono? Na samym początku badacze postanowili odtworzyć prawdopodobne zachowania plezjozaura. W tym celu przestudiowali nawyki i tryb życia obecnie żyjących morskich gadów, takich jak krokodyle i żółwie. Mieli nadzieję, że aparatura zainstalowana na ich łodzi wychwyci powietrze wydychane z płuc Nessie. Przeczesali wzdłuż i wszerz jezioro, całą jego linię brzegową i dno, nie odnotowując niczego nadzwyczajnego, chyba że jako coś niezwykłego zaliczymy zagrzebaną w mule boję. Użyto 600 oddzielnych wiązek sonarowych i satelitarnej technologii nawigacji, aby mieć pewność, że nie ominięto ani skrawka jeziora. Niestety nie zaobserwowano na radarze żadnych wielkich anomalii, które musiałoby wywołać cielsko poruszającego się stwora. Rozczarowani badacze z BBC musieli ogłosić smutny wniosek - Nessie to tylko legenda.
Dlaczego więc ludzie nadal donoszą, że widzą w jeziorze tajemnicze stworzenie? Według członków ekipy ludzie widzą to, co chcą zobaczyć. W tym celu przeprowadzili nawet mały eksperyment - ukryli pod powierzchnią wody słupek z ogrodzenia i na oczach turystów wynurzył się on na powierzchnię. Większość z przepytywanych później osób potwierdziło, że widziało tylko prostokątny obiekt, ale kilku świadków zarzekało się, że zaobserwowali głowę potwora i nawet ją narysowali!
Ten niewesoły wniosek na pewno jednak nie przekona większości badaczy tajemnic i kryptozoologów. Możemy być pewni tylko tego, że jeszcze nie raz usłyszymy nowe rewelacje i hipotezy na temat Nessie.
Nessie nie jest jedynym dziwnym stworzeniem jakie zaobserwowali ludzie.
25 kwietnia 1977 roku u wybrzeży Nowej Zelandii, jeden z kutrów rybackich wyłowił nieznane stworzenie. Ze względu na to, że znajdowało się ono w stadium rozkładu, sporządzono tylko szkice i zrobiono kilka zdjęć, a następnie wyłowione zwłoki wrzucono ponownie do oceanu. Dostarczone materiały wzbudziły zainteresowanie oceanografów, jednak nikt nie potrafił stwierdzić czyje to były szczątki.
W 1938 roku u południowo-wschodnich wybrzeży Afryki, wyłowiono pewną nieznaną wcześniej rybę. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że według ichtiologów i archeologów, ryba ta była prehistorycznym gatunkiem, który wyginął jakieś 60-70 milionów lat temu. Była to Latimeria należąca go gatunku trzonopłetwych, które dały początek kręgowcom lądowym. Dzisiaj zweryfikowano te poglądy i przyznano się do pomyłki. Ciekawe, czy była to jedyna pomyłka? Być może żyje dużo więcej stworzeń i gatunków, które oficjalnie wyginęły, lub których dotąd nie poznaliśmy.
Od setek lat krążyły legendy o istnieniu 'smoków'. Ale dopiero w 1926 roku, do niewielkiej wulkanicznej wyspy Komodo leżącej u wybrzeży Indonezji dotarła wyprawa, która zdołała nakręcić film z tymi gadami. Po kilku dniach ukazały się potężne, ważące ponad 200 kilogramów zwierzęta potwierdzające miejscowe legendy o pradawnych smokach. Dzisiaj warany z Komodo nie wzbudzają już takiej sensacji, ale należy pamiętać, że ich trująca ślina jest bardzo niebezpieczna i zdarzały się wypadki, że ich ofiarami padali ludzie.
Prawie każdy słyszał pogłoski o 'wielkiej stopie', ale niewiele ludzi miało okazję zobaczyć go naocznie. Na zdjęciu obok, widzimy dwa kadry z filmu wykonanego przez pewnego amerykańskiego farmera. Zarówno analiza filmu, jak i ślady pozostawione przez 'wielką stopę' wykazały, że człowiekowi byłoby wyjątkowo trudno naśladować tak płynne ruchy. Widocznym osobnikiem była, najprawdopodobniej samica jednego z uważanych za wymarły gatunków zwierząt. Jednak jak stwierdził A. C. Clarke, w początkowych scenach filmu 'Odyseja kosmiczna 2001', udało nam się oszukać publiczność, gdzie ludzie przebrani w kostiumy, doskonale naśladowali zarówno ruchy, jak i sposób zachowywania się małp. Ostatnio okazało się, że film z Yeti w roli głównej to mistyfikacja! Chociaż nie wiadomo czy 'wielka stopa' nie istnieje naprawdę?
Jedna z wypraw naukowych do Ameryki Południowej, która odbyła się na początku naszego wieku, miała wyjątkowo tragiczny koniec. Spośród kilku naukowców ocalało jedynie dwóch, którzy wyczerpani i wygłodzeni, cudem ocaleli od śmierci. Udało im się jednak zrobić zdjęcie małpy, która być może stanowi zagubione ogniwo w łańcuchu ewolucji. Jednak część naukowców podważa jego wiarygodność. Mimo, że trudno posądzać o fałszerstwo wygłodniałych geologów, którzy stracili kilku przyjaciół aby walcząc o przetrwanie zajmowali się fałszerstwem.
Chyba najbardziej znane zdjęcia przedstawiające słynnego Nessie z jeziora Loch Ness w Wielkiej Brytanii. Jedno z nich wykonał w 1934 roku angielski lekarz K. Willson. Jednak niedawno jedna z osób towarzyszących przy jego robieniu, na łożu śmierci wyznała, że był to fotomontaż. A zdjęcie przedstawia jedynie drewniany model puszczony na wodzie. Mimo wielu naocznych świadków i zdjęć, istnienie Nessie nadal pozostaje zagadką. Wydaje się wątpliwe, że do dzisiaj żadna z ekspedycji naukowych dysponujących nowoczesnymi sonarami, nie zdołała namierzyć tego legendarnego stworzenia.
Czasami nawet najbardziej wiarygodne zdjęcia, umiejętnie skadrowane potrafią przedstawiać zupełnie coś innego niż było widać w rzeczywistości. Zdjęcie obok wcale nie przedstawia żadnego potwora morskiego, ale słonia przepływającego przez rzekę. Dlatego tak ważna jest głębsza analiza tego typu zdjęć, a nie tylko relacje świadków i ich sugestie.
Paweł Prystupa |