KRAPKOWICE.net
sobota, 10 stycznia 2009    Ady, Jana, Wilhelma    / °Cpogoda07:48 wschód/zachód słońca16:06
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 38 (27.02.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 38 (38)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Dobra zmierza ku lepszemu
Na nerwicę najlepsza impreza
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Powiat Stop Tesco!

Dwa spotkania, dwa spojrzenia

Lokalni przedsiębiorcy apelują do władz o przeanalizowanie skutków powstania Tesco w Krapkowicach. W tej sprawie spotkali się z przedstawicielami władz miasta i powiatu. Na ręce burmistrza Piotra Sollocha oraz starosty Alberta Machy złożono protesty w tej sprawie. Wrażenia z obu spotkań są diametralnie różne - miasto pozostaje głuche na argumenty, powiat wykazuje zrozumienie.

Protest, którego tekst opublikowaliśmy w poprzednim numerze, podpisało już prawie 200 firm, zatrudniających łącznie ponad 800 osób. List z podpisami przybywa. W ciągu ostatnich 2 lat (od czasu powstania Plusa i Lidla) firmy te zwolniły już łącznie 140 pracowników. Zwolnionych może jeszcze zostać nawet 500 osób. Bezrobocie może dopaść w pierwszej kolejności ekspedientki i właścicieli małych sklepów. To pociągnie za sobą także brak pracy dla księgowych, pracowników piekarni, masarni, hurtowni, osób zajmujących się transportem i zaopatrzeniem. W końcu także pogorszenie koniunktury poczują rolnicy i lokalni producenci. Poczują je także radni i urzędnicy, chociaż dla nich będzie to mniej dotkliwe, bo chodzić będzie o wpływy do budżetu, a nie wysokość wynagrodzeń i diet. To jasno wynika z analiz i przykładów z Polski i krajów Unii Europejskiej, na które powołują się handlowcy. Problem w tym, że to jedyne dane, jakimi strony w tym sporze dysponują, ponieważ Urząd Miasta i Gminy nie przeprowadził żadnych badań na ten temat.

'Niechciana' inwestycja może spowodować dużo poważniejsze skutki dla miasta i powiatu, niż tylko utratę miejsc pracy w handlu. Te skutki uderzą we wszystkich mieszkańców, także tych, którzy teraz cieszą się, że do Tesco będzie blisko. Warto przemyśleć na przykład, jak dzienny ruch około 1000 samochodów (w tym także ciężarówki z nocnym zaopatrzeniem) zniosą zakorkowane już drogi naszego miasta z mostem na Odrze na czele. Ze zwiększonym ruchem łączy się także wiele dodatkowych wątpliwości, dotyczących chociażby ochrony środowiska. Wzrost zanieczyszczenia poczują na pewno właściciele ogródków działkowych w Otmęcie, bo główny szlak zakupowy przebiega tuż przy płocie działek. Możliwe, że spaliny poczują także mieszkańcy osiedla XXX-lecia czy pacjenci położonego prawie przy drodze szpitala. Ruchliwa droga może także stać się dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa uczniów pobliskiej szkoły, jako, że duża część z nich będzie musiała sforsować bardziej obciążone niż teraz przejście dla pieszych w pobliżu 'Blaszaka'. Zresztą rury wydechowe samochodów mogą nie być tak uciążliwe dla mieszkańców jak zanieczyszczenia związane z ogrzewaniem tak dużej hali, położonej niżej niż większość okien mieszkań na obu osiedlach. Ciągły ruch samochodowy (bo możliwe, że Tesco będzie czynne 24 h/dobę), spaliny i dym mogą spowodować wzrost kosztów eksploatacji okolicznych bloków - począwszy od częstszego mycia okien, malowania wnętrz, po wytrzymałość konstrukcyjną budownictwa wielkopłytowego. Na pewno hipermarket na osiedlu wpłynie na obniżenie cen mieszkań, co potwierdzają dane z innych miast. Trudno się dziwić, bo widok z balkonu na tętniący życiem przez większość doby parking, rzadko zachęca do zakupu swojego wymarzonego 'M'.

Warto także rozważyć argumenty, które przytaczają zwolennicy lokalizacji Tesco na Sadach. Otwarcie giganta umożliwi robienie tańszych zakupów. Trudno polemizować z tym argumentem. Warto jednak wspomnieć, z dziennikarskiej rzetelności, że powód niskich cen, szczególnie towarów firmowanych tzw. 'własną marką', w tego typu placówkach nie jest już od dawna tajemnicą. Powodem tym jest skandaliczna wręcz jakość oferowanych towarów. Inspekcja Handlowa po przeprowadzeniu 96 kontroli w 2003 roku uznała, że 89,9% przetworów mięsnych nie powinno się znaleźć na półkach sklepowych (mniejsza zawartość mięsa, za dużo tłuszczu i skrobi, stosowanie zakazanego wielofosforanu do mielonek, kiełbasy z nieświeżego surowca, sztucznie barwione parówki). Spośród skontrolowanych przetworów owocowych i warzywnych zakwestionowano 59,5%. W przypadku mleka i przetworów mlecznych 41,7% nie powinno się znaleźć w sprzedaży. Jeszcze łatwiej obniżono cenę papieru toaletowego - w 72,5% skontrolowanych rolek było mniej listków i zwoików niż to napisano na opakowaniu. Liczne też były przypadki różnicy pomiędzy ceną na towarze i kwotą, które rzeczywiście za ten towar się płaci. (Kompletny raport Inspekcji Handlowej w jednym z następnych Kurierów). Oczywiście częściowo na cenę markowych towarów wpływa globalna skala działania hipermarketów, mniejsze zatrudnienie w stosunku do ilości klientów i oparta o promocje, dumping i socjotechniki strategia marketingowa. Powstanie także deklarowanych 100 nowych miejsc pracy jest pewne. Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje jednak w swych raportach na często skandaliczne warunki pracy, zatrudnianie na okres 3 miesięczny i to na 7/8 etatu (pozwala ominąć podatki). Wątpliwy jest także argument o rozwoju miasta i ściąganiu nowych inwestorów, ponieważ, jak wykazuje doświadczenie, jedynymi inwestorami, jakich może Tesco przyciągnąć to... inne hipermarkety i ewentualnie McDonald `s czy KFC. Powstanie Obi, Leroy Merlin czy Castoramy, choć mało prawdopobne, wpłynie na kolejne gałęzie gospodarki w powiecie (firmy budowlane, gastronomia). Możliwe jednak, że dzięki hipermarketowi Krapkowice staną się znane szeroko w kraju. To w połączeniu z dużym przewidywanym bezrobociem i zubożeniem społeczeństwa, spowoduje, że staną się również wtedy atrakcyjne dla ewentualnych 'prawdziwych' inwestorów zwabionych niskimi kosztami zatrudnienia i niskim poziomem wymagań przyszłych pracowników. Oczywiście korzyścią może być jeszcze duży (170 samochodów) parking przy os. XXX-lecia - oczywiście, jeżeli nie będzie stale zapchany.

Pozostają jeszcze argumenty finansowe - wpływy do budżetu. Tesco będzie płaciło, biorąc pod uwagę dzisiejsze stawki podatku od nieruchomości, ok. 75 tys. zł do miejskiej kasy. Dzisiaj 80 osób handlujących na targowisku wpłaca do budżetu ok. 250 tys. zł. Gdyby choć połowa z nich straciła pracę, co jest bardzo prawdopodobne, to bilans będzie ujemny. Zmniejszenie wpływu do budżetów miasta i powiatu z tytułu udziału samorządu w podatkach od osób fizycznych jest trudniejsze do oszacowania, jeżeli chodzi o kwotę, ale absolutnie pewne, nawet gdyby żadne miejsce pracy nie zostało zlikwidowane. Duża część z podatku dochodowego płaconego przez lokalnych przedsiębiorców wpływa do budżetu gminy, w której mają zgłoszoną działalność, oraz powiatu, na którego terenie znajduje się gmina. Reszta podatków wpływa do budżetu państwa. Hipermarket z kolei jest osobą prawną zarejestrowaną pewnie w Warszawie lub innym dużym mieście, po drugie i tak nie płaci podatków w Polsce wykazując przed naszym fiskusem dużą stratę. Z każdej złotówki wydanej w lokalnej firmie grosik idzie więc do gminy i wykorzystany jest na chodniki, szkoły, oświetlenie, pomoc społeczną. Kolejny grosik trafia do powiatu, co pozwala np. finansować szkoły ponadgimnazjalne, szpitale, drogi. Wreszcie reszta z podatku idzie na zatkanie gigantycznej dziury budżetowej. Złotówka wydana w zagranicznym hipermarkecie zazwyczaj nie ma tak cennych skutków.

Czekamy także na Państwa opinie, głosy i argumenty 'za' i 'przeciw'. W jednym z następnych numerów Kuriera postaramy się przedstawić wszystkie aspekty budowy Tesco.

To nie ja

Spotkanie z władzami miasta odbyło się w zeszły piątek. Przybyli na nie przedstawiciele władz miejskich w osobach burmistrza Piotra Sollocha, Przewodniczącego Rady Miejskiej Andrzeja Kulpy i Naczelnika Wydziału Inwestycji krapkowickiego urzędu Damiana Latki oraz ponad 80 przedstawicieli lokalnego handlu. Po wysłuchaniu odczytanego przez Mirosława Kulikowskiego protestu burmistrz próbował wytłumaczyć zebranym, że sprowadzenie Tesco do Krapkowic to nie była jego decyzja. - Kupiliśmy po to, żeby móc sprzedać i nie stracić na tym. Jakieś przebąkiwania były, ale do końca nikt nie wiedział, że to będzie Tesco. - przekonywał kupców burmistrz Solloch. - Jak wy to sobie wyobrażacie, że kupię grunt i go zamrożę? Nie stać nas na to. Jak bym to zrobił, to powinni mnie wywieźć na taczkach. Rada powiedziała, że kupujemy to, ale pod warunkiem, że sprzedamy za co najmniej 200 tys. zł więcej - denerwował się burmistrz. Argumenty przekazywane przez handlowców nie znalazły jednak prawie żadnego zrozumienia u przedstawicieli władz miejskich. - Ja jestem liberałem i jestem za wolnym rynkiem. Wolność działa w obie strony. - mówił do kupców przewodniczący rady Andrzej Kulpa - My reprezentujemy mieszkańców Krapkowic, a ci chcą Tesco - ciągnął dalej Kulpa. - Ja rozumiem, że spodziewacie się, że burmistrz jak Rejtan będzie bronił handlowców. Ale jego elektorat, to są wszyscy mieszkańcy Krapkowic i tych 90% ludzi będzie niezadowolonych, że będą kupować drożej. Na pytania o źródło takiej wiedzy, tak jak na zarzuty o populizm, handlowcy nie doczekali się odpowiedzi.

Pan na mnie nie głosował

Dyskusję przerywały częste wypowiedzi uczestników - Wybraliśmy was, żebyście nam pomagali. Tu chodzi o pracę. Czy wiecie ile to pociągnie za sobą tragediii? Przeciez Krapkowice są już nasycone supermarketami! Dajcie lepiej ludziom pracę! Nerwowa atmosfera zaskutkowała kilkoma starciami słownymi, w trakcie których Kulpa 'zażartował', że osoby, które stracą pracę mogą, wyjechać do pracy do Niemiec. - Sam wyjedź! - padały okrzyki z sali. - Właśnie dzisiaj jadę do Austrii - dowcipkował Kulpa. Ostatecznie wyraźnie lekceważące handlowców wypowiedzi Kulpy doprowadziły do utarczki z jednym z uczestników spotkania. - Przecież to my was wybraliśmy po to, żebyście nas wysłuchali i nam pomogli! - mężczyzna nie krył zdenerwowania i rozżalenia w stosunku do przedstawiciela rady. - Pan pewnie na mnie i tak nie głosował - odpowiedział Kulpa i gdy z sali zaczęły dobiegać odgłosy niezadowolenia Przewodniczący Rady Miejskiej w Krapkowicach wstał i... wyszedł bez słowa z sali. - Chciałbym wyrazić swoje oburzenie skandalicznym potraktowaniem mieszkańców Krapkowic przez przewodniczącego, który reprezentuje całą Radę Miejską - zwrócił się na zakończenie spotkania do burmistrza Maciej Sonik, radny powiatu krapkowickiego - Proszę przekazać ode mnie, chociaż wydaje mi się, że nie mówie tylko w swoim imieniu, tę opinię panu Kulpie. Oklaski były potwierdzeniem tego, że większość uczestników spotkania miała podobne zdanie.

Stara decyzja, nowe fakty

Przełomem w sprawie było odczytanie decyzji o warunkach zabudowy, jaką wystawił Urząd Miasta i Gminy inwestorowi. Na prośbę Kulikowskiego naczelnik Damian Latka odczytał początek dokumentu. W tym momencie dopiero okazało się, że wbrew temu, co w tym samym tygodniu burmistrz mówił na Forum Pracodawców, powierzchnia sklepu wynosić będzie nie 1995 m2, a 4850 m2. Według przedstawicieli urzędu na budowę takiego marketu można było wydać zgodę bez wymaganych przy takiej powierzchni dodatkowych analiz czy zmiany planu zagospodarowania przestrzennego ze względu na zapis, że powierzchnia sprzedaży wynosić będzie właśnie 1995 m2. Kulikowski przedstawił zebranym artykuł dotyczący identycznego przypadek w Białej Podlaskiej, gdzie wydanie podobnej decyzji zostało podważone, jako działanie w celu ominięcia prawa.
- Nie powoływałbym się na te 5 tys. metrów - ostudzał zapały handlowców Damian Latka - Jeżeli uważacie państwo, że jest to nieprawidłowo wydana decyzja, to pomimo iż uprawomocniła się w grudniu 2003, można ją zaskarżyć do Kolegium Odwoławczego i wówczas ostatecznie sprawa się wyjaśni. - uspokajał Latka.

Stare fakty, nowa decyzja

W trakcie dalszego czytania Latka omyłkowo przeczytał, że obiekt będzie ogrzewany w oparciu o paliwa ciekłe. - Stałe, nie ciekłe - poprawiły go osoby siedzące najbliżej, które śledziły tekst decyzji. - Ogrzewanie paliwem stałym takiego obiektu jest niezgodna z przepisami dotyczącymi ochrony środowiska. - uznali handlowcy pod koniec spotkania, już po opuszczeniu sali przez władze. Wydawało się, że protestujący znaleźli, zgodnie z sugestią Latki, powód do zaskarżenia decyzji. Gdy jednak przedstawiciel otrzymał od urzędników 25 lutego kserokopię dokumentów, okazało się, że dołączony do niej jest dokument podpisany w tymże dniu przez burmistrza, który prostuje ewidentną pomyłkę. W ten sposób prawomocna decyzja o warunkach zabudowy z zeszłego roku, zmieniła treść.

Spotkanie z burmistrzem zakończyło zaproszenie kupców na sesję Rady Miejskiej, która odbędzie się 3 marca, o godz. 14.00 w sali krapkowickiego domu kultury.

Powiat się przyglądnie

W zdecydowanie odmiennej atmosferze przebiegło spotkanie ze starostą Albertem Machą. Również jemu wręczono protest, którego treść została poprawiona o nowe informacje. Starosta, po wysłuchaniu argumentów handlowców, przyznał, że w części podziela ich obawy. - Nie mnie komentować decyzję gminy, bo to wykracza poza kompetencje starosty. - mówił Macha. - Ale w związku ze skomplikowaną sytuacją i faktem, że może ona rodzić poważne skutki dla mieszkańców powiatu, deklaruję, że będę szczególnie przyglądał się działaniom służb powiatowych. Będziemy w starostwie przed wydaniem pozwolenia na budowę analizować, czy inwestor spełnia wszelkie kryteria. - uspokajał zebranych. Starosta oświadczył, że władze powiatowe nie zezwolą na omijanie prawa. - Ja sam nie lubię jeździć na zakupy do hipermarketów, wszystko staram się tutaj kupować, u was. - zapewniał starosta.

Na zakończenie handlowcy ustalili szczegóły dalszych działań oraz wybrali kilku swoich przedstawicieli (tzw. wąską grupę), która w ich imieniu będzie starała się teraz podjąć kroki prawne w celu sprawdzenia legalności działania krapkowickiego urzędu. W skład tej grupy weszli: Mirosław Kulikowski, Elżbieta Bużowicz oraz Wawrzyniec Jasiński.

Działania informacyjne handlowców zaczynają już przynosić pewne efekty. Część mieszkańców Krapkowic, wcześniej przychylnych Tesco, podchodzi dzisiaj do inwestycji bez entuzjazmu. Nad skutkami decyzji zaczynają też zastanawiać się niektórzy radni. I to jest chyba to, o co w pierwszym rzędzie chodziło handlowcom. - Gdyby to wcześniej przeanalizowali to pewnie dzisiaj nie musielibyśmy protestować - mówi jeden z pytanych przez nas handlowców z targowiska.


Maciej Milejski współpraca L. Kulik, A. Jackowski


K O M E N T A R Z E
Zobacz komentarze do tego artykułu...
Dodaj swój komentarz!
wróć do Kuriera nr 38


ZOBACZ TAKŻE
106Jak nie siłą to podstępem?
Zobacz komentarze do tego artykułu...
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 38
SPORTzwiń dział
Kubeł zimnej wody

Zimowe ferie z Klubem „ENSO”

'Skórzak' w finale

IV Kolejka

Pokonały Olesno

V kolejka

Najlepsi z województwa

Puchar Burmistrza




   F O R U M
 Dwa spotkania, dwa spojrzenia - podziękowania dla burmistrza! 30.06.05r. Straciłem ...  nowe
były sprzedawca 30-06-05 22:32 
 Re: Dwa spotkania, dwa spojrzenia - Ale co sie dziwisz burmistrzowi - ludzie chca kupowac tanio a dla burmistrza liczy sie ...  nowe
Hipie 30-06-05 23:58 
 Dwa spotkania, dwa spojrzenia - Do Sz.P. Kulpy... "Szanowny Panie" (Sz.P.-patrz ironia), na jakiej podstawie mowi Pan, ...  nowe
Xela 04-07-05 13:52 
 Re: Dwa spotkania, dwa spojrzenia - Ja chcę tesco ,co mnie obchodzą inne miejsca pracy ,chce tanio kupować żywność i ...  nowe
Gomez 05-07-05 17:01 
 Re: Dwa spotkania, dwa spojrzenia - Racja, co cie to obchodzi. Pewnie tez nie obchodza cie podatki i zasilki. Dlaczego ...  nowe
Goli 05-07-05 17:17 
 Re: Dwa spotkania, dwa spojrzenia - Podatki jakie wpływają do kasy miasta od miejscowych sklepikarzy i tak są małe i nie ...  nowe
Obserwator 06-07-05 09:32 
 Re: Dwa spotkania, dwa spojrzenia - To nie tak. Popatrz na Gogolin, tam nie ma supermarketow, a miasto zyje z podatkow. Z ...  nowe
Bruno 07-07-05 11:43 
 Re: Dwa spotkania, dwa spojrzenia - Bruno: Respekt za trzezwe spojrzenie na swiat i za logike ...  nowe
Xela 07-07-05 16:55 

AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net

CMS