Wywiad Kuriera
Marlena Kornaś, kierownik OPS w KrapkowicachNikogo nie można pominąćZ każdym rokiem wzrasta liczba osób potrzebujących opieki, jaką może zapewnić Ośrodek Pomocy Społecznej w Krapkowicach. Pomoc świadczona przez OPS jest kierowana do konkretnego odbiorcy, z dokładnym rozpoznaniem jego potrzeb. Rozmawiamy z Marleną Kornaś, kierownikiem Ośrodka Pomocy Społecznej w Krapkowicach.
Czy oprócz OPS działają na terenie gminy inne organizacje zajmujące się niesieniem pomocy najbiedniejszym i wspomagające już istniejące? Tu i ówdzie można usłyszeć o instytucjach pozarządowych, parających się problemami związanymi ze służeniem innym. Wielka szkoda, że nie ma takich instytucji - poza Caritas, która ma zupełnie inne zadanie; zajmuje się przede wszystkim opieką pielęgniarską. Natomiast większość działań związanych z niesieniem pomocy spoczywa na OPS.
Jaki jest to rząd wielkości? W ramach zadań własnych pomocą objęto 666 rodzin, natomiast zleconych 428. W sumie jest to spora grupa ludzi, którzy każdego dnia oczekują naszej pomocy i my ją w miarę możliwości udzielamy.
Komu najczęściej pomaga OPS? Głównie bezrobotnym, bowiem niektórzy z nich z dnia na dzień zostali bez środków do życia i, aby przetrwać, muszą korzystać z naszych usług. A my chętnie to czynimy.
Czy dzieci bezrobotnych są otaczane bardziej troskliwą opieką niż dorośli? Dzieci najczęściej korzystają z dożywiania, które prowadzą szkoły. My to finansujemy i udzielamy wszechstronnej pomocy.
Osoby niepełnosprawne też są w sferze zainteresowań ośrodka? Tak, oczywiście. To właśnie im wypłacane są świadczenia pielęgnacyjne, a wcześniej renty socjalne. Otrzymują też paczki świąteczne. Są także wspierane w inny sposób, nie tylko finansowy.
Czy oprócz wymienionych form pomocy są jeszcze inne? Przede wszystkim organizujemy siedmiodniowe prace interwencyjne, którymi w ubiegłym roku objęto 70 osób. Osoby najlepiej radzące sobie z obowiązkami są często zatrudniane na dłuższy okres, a nawet zdarza się, że ktoś otrzymuje stałe zatrudnienie. Każdy ma swoją szansę i tylko trzeba umiejętnie ją wykorzystać.Właśnie tym sposobem w roku ubiegłym został uporządkowany basen w Otmęcie. My zapewniamy pracę i narzędzia, a Powiatowy Urząd Pracy refunduje płace.
Jakie są kryteria zatrudniania podopiecznych? Przede wszystkim pierwszeństwo w tej materii mają bezrobotni, którzy najdłużej pozostają bez pracy: mężczyźni bez pracy od przynajmniej dwóch lat, a kobiety od roku.
Czy podopieczni ośrodka także w 2004 roku mogą liczyć na tego rodzaju pomoc? W tym roku zamierzamy zatrudniać na dłuższe okresy: trzymiesięczne i półroczne. To będzie znaczny postęp, a ludzie będą się czuli pewniej, mając perspektywę dłuższego zatrudnienia.
Czy na te wszystkie przedsięwzięcia starcza pieniędzy?Pieniędzy zawsze jest za mało. Staramy się tak dzielić tą 'biedą', aby żaden potrzebujący nie został pominięty. Z drugiej strony trzeba sobie zdać sprawę, że świadczenia przez nas udzielane nie mogą być na poziomie wynagrodzenia.
Kto finansuje działalność ośrodka?Przede wszystkim Urząd Miasta i Gminy. Korzystamy także ze środków rządowych przekazywanych nam za pośrednictwem Wojewody Opolskiego.
Ile osób zajmuje się pracą na rzecz potrzebujących? Zatrudniamy dziewięciu pracowników socjalnych, jedenaście opiekunek, w tym rehabilitantkę. Przeważnie jest to praca w terenie. Nasi pracownicy muszą dotrzeć do ludzi, udzielić im wsparcia i pomocy. Do sołectw docieramy autobusami i własnymi środkami lokomocji, mamy także do dyspozycji własny bus.
A właśnie, jak wygląda opieka na wsi? Trochę lepiej. Tam wszyscy się znają, sąsiad chętnie zatrudni w swoim gospodarstwie bezrobotnego mieszkającego obok. Wie kto zacz, wie co umie, a także - z grubsza rzecz biorąc - zna jego potrzeby. Na wsi jest o tyle łatwiej, że jest możliwość chowu drobnego inwentarza - ludzie trochę więc lepiej sobie radzą, bo w mieście nie ma takich sposobności.
Swego czasu była mowa - po odkryciu koczowiska braci Siwińskich nad Odrą - o powstaniu w Krapkowicach noclegowni. Czy już coś się robi w tym kierunku? Noclegowni z prawdziwego zdarzenia - takiej, jak jest w Opolu - w Krapkowicach nie będzie. W fazie wstępnych projektów jest ośrodek readaptacji społecznej. To coś więcej niż noclegownia, którą bywalcy muszą rano opuścić. Ośrodek będzie zajmować się leczeniem odwykowym, stwarzał warunki znalezienia pracy. Będzie prowadzić także terapię zajęciową, tak aby ten, kto znajdzie się w Ośrodku, mógł radykalnie zmienić swoje życie na lepsze.
Za niespełna dwa miesiące Polska wstąpi do Unii Europejskiej, czy ten fakt niesie jakieś zmiany w opiece społecznej? Od 1 maja 2004 roku zmienia się ustawa o pomocy społecznej z 1990 roku i wchodzi nowa ustawa o świadczeniach rodzinnych. W związku z tym tworzymy specjalną komórkę, która zajmie się wypłacaniem zasiłków rodzinnych i opiekuńczych, a także wypłatami z byłego funduszu alimentacyjnego (będzie to zadanie zlecone gminy). Pomoc społeczna w liczbach w roku 2003 6650 zł uzyskano od sponsorów na organizację wigilii i świątecznych paczek, 1208 osobom dopłacono do czynszu, 480 rodzin bezrobotnych skorzystało z różnych form pomocy, 386 dzieci objęto programem dożywiania, 372 osoby (chore, bezdomne, ubogie) uczestniczyły w wigilii i jednocześnie otrzymały paczki, 205 wniosków o leczeniu odwykowym rozpatrzono, 114 rodzinom radca prawny udzielił porad prawnych, 100 osób skorzystało (60 osób korzysta w 2004 r.) z jadłodajni, 87 osób objęto usługami opiekuńczymi, 51 dzieci skorzystało ze świetlicy środowiskowej, 47 dzieci objęto dożywianiem pochodzących z rodzin byłych pracowników PGR, 70 osób długotrwale bezrobotnych zatrudniono w ramach siedmiodniowych kontraktów przy robotach publicznych, 82 osobom ukaranym przez sądy zorganizowano pracę i skierowano ich do różnorodnych zajęć przy pracach społecznie użytecznych, 3210 puszek z żywnością przekazanych przez Agencję rynku rolnego rozdzielono wśród 1353 osób Rozmawiał Józef Rutkowski |