Powiat
Służba zdrowiaKrapkowicki SP ZOZ chce przejąć szpital w OzimkuDo poniedziałku dyrektor SP ZOZ Krapkowice Andrzej Marcyniuk ma przedłożyć Zarządowi Powiatu koncepcję oferty dotyczącej przejęcia będącego w upadłości szpitala w Ozimku.
Przetarg na dzierżawę lokali użytkowych, sprzętu medycznego i wyposażenia SP ZOZ w Ozimku został ogłoszony na początku marca przez likwidatora tej jednostki, Annę Nowakowską. Dzierżawa jest przewidziana na okres trzech lat. Zwycięzca przetargu będzie zobowiązany zapewnić ciągłość świadczenia usług medycznych, bo temu właśnie celowi mają służyć budynki szpitala.Upadłość ozimskiego szpitala została ogłoszona w lutym tego roku. Bezpośrednim powodem tej decyzji było zadłużenie placówki wynoszące około 9 mln zł. Z tego około 1,4 mln zł to zaległości w stosunku do jej pracowników. - Szpital uratować może tylko likwidacja - twierdził jeszcze w lutym starosta opolski Henryk Lakwa. Zgodnie z ówczesną koncepcją, do zlikwidowanego ZOZ-u miałby wejść inny podmiot, który zająłby się świadczeniem usług medycznych w pomieszczeniach i na sprzęcie wydzierżawionym po ZOZ-ie. Dosyć mgliście mówiono natomiast o tym, czy nowy podmiot będzie zobowiązany do utrzymania wszystkich pracowników przejmowanego szpitala. W chwili obecnej w Ozimku pracuje około 100 osób.
Pomysł połączenia znajdującego się w upadłości szpitala z krapkowickim ZOZ-em po raz pierwszy oficjalnie pojawił się na marcowym spotkaniu Rady Społecznej SP ZOZ Krapkowice - organu doradczego tej placówki. Dyrektor Marcyniuk przekonywał radę o korzyściach, jakie z ewentualnego przejęcia ozimskiego szpitala mógłby mieć krapkowicki ZOZ.Najważniejszymi argumentami były oczywiście te, dotyczące pieniędzy. Łakomym kąskiem, jeżeli chodzi o finanse, może być np. wzrost budżetu krapkowickiej placówki związany z przejęciem kwoty tegorocznego kontraktu szpitala w Ozimku z Narodowym Funduszem Zdrowia. Mówi się o kwocie rzędu 4,5 - 5 mln zł. Kolejna korzyść, to zdaniem dyrektora, wykorzystanie powierzchni szpitala na dodatkową działalność o charakterze komercyjnym. Mogłaby ona dofinansować obydwie połączone placówki.
Przed podjęciem decyzji o ewentualnym przystąpieniu do przetargu dyrektor Marcyniuk razem z przewodniczącym Rady, wicestarostą Hubertem Niepalą, odwiedzili placówkę w Ozimku. Opinie Niepali z wizyty w likwidowanym (ale wciąż przyjmującym pacjentów) szpitalu są dość sceptyczne. - Chodzi o to, żeby to posunięcie przyniosło naszemu ZOZ-wi korzyści finansowe, bo trudno się zgadzać na generowanie dalszych strat. Tym bardziej, że sytuacja finansowa krapkowickiego ZOZ-u jest raczej niewesoła - mówi Niepala.
Jak jednak wynika z pisma dyrektora Marcyniuka skierowanego do Rady Społecznej, przejęcie Ozimka ma tą nieciekawą sytuację zmienić na korzyść, wykorzystując możliwości obydwu placówek. Chodzi między innymi o wolne moce przerobowe krapkowickiego ZOZ-u, związane z obsługą administracyjną, diagnostyką laboratoryjną czy gotowaniem, praniem itp. Kompleksowe załatwianie tych usług dla obu szpitali ma w znaczący sposób obniżyć koszty funkcjonowania połączonych ZOZ-ów.
Jednym z pomysłów jest również przekształcenie obydwu szpitali i stworzenie działalności Zakładu Opieki Leczniczej zaspokajającego potrzeby powiatu opolskiego i krapkowickiego. Duże zainteresowanie krapkowickich 'wizytatorów' wzbudził również oddział dziecięcy szpitala w Ozimku, świadczący tzw. opiekę długoterminową. Zdaniem Marcyniuka sprzęt, jakim dysponuje krapkowicki ZOZ, mógłby ten oddział znacząco wesprzeć.
Na razie dyrektor Marcyniuk przekonał członków Rady Społecznej, która po wysłuchaniu argumentów nowy pomysł uzdrowienia krapkowickiego ZOZ-u poparła. - Swoimi argumentami dyrektor przekonał nas, że ta oferta może zmniejszyć ogólne straty naszej jednostki - mówi Niepala.Przystąpienie do przetargu wymaga jeszcze pozytywnej opinii Zarządu Powiatu, ale na tym nie koniec. Do 'przeskoczenia' pozostaje bowiem jeden z istotniejszych warunków, jaki znalazł się w ofercie przetargowej, dotyczącej dzierżawy szpitala w Ozimku. Zgodnie z nim podmiot, który zamierza dzierżawić szpital w Ozimku, musi się wykazać dodatnim planem finansowym. Kolejny warunek, to brak zadłużeń w stosunku do Urzędu Skarbowego oraz ZUS-u. Za spełnienie tych wymogów otrzymuje się 35 ze 100 pkt. w tego rodzaju przetargach. W chwili obecnej krapkowicki ZOZ nie jest w stanie tych warunków spełnić. Wicestarosta jest jednak dobrej myśli. - Teraz trudno znaleźć jednostkę, która nie ma zadłużenia - komentuje Niepala. W tej sytuacji najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest udział krapkowickiego ZOZ-u w kolejnym przetargu. Oczywiście pod warunkiem, że w pierwszym nie znajdzie się podmiot spełniający wszystkie warunki.Zakładając, że krapkowicki ZOZ zdoła pokonać ewentualnych konkurentów, pozostaje pytanie skąd i kto będzie finansował zmiany restrukturyzacyjne, które na pewno nastapią po połączeniu obu placówek. Również starosta Niepala nie ma co do tego wątpliwości, ma jednak odpowiedź - SP ZOZ.Jak wynika z naszych informacji, krapkowicka oferta, jeżeli uzyska akceptację Zarządu Powiatu, zostanie złożona do Urzędu Marszałkowskiego w najbliższy wtorek. Zgodnie z planem, otwarcie kopert z ofertami ma nastąpić 24 marca, a odczytanie wyników 6 dni później. Lidia Kulik |