Krapkowice
DPSChochoł w cenieWielkanoc tuż, tuż. Co bardziej zapobiegliwi już wysyłają świąteczne kartki. Zaczął się okres przedświątecznych zakupów. Gospodynie domowe rozpoczęły wędrówki po sklepach w poszukiwaniu wielkanocnych baranków, zajęcy i kolorowych stroików. Zamiast wyrabiać kilometry wzdłuż sklepowych półek, we wtorkowe popołudnie 23 marca wystarczyło wybrać się do Domu Pomocy Społecznej 'Anna', gdzie za niewielkie kwoty można było nabyć niepowtarzalne wielkanocne gadżety.Czego tu nie było? Ozdobne świeczniki, stroiki z bukszpanu, jajka owijane muliną, wianki na drzwi, zające-przytulanki. Dużym powodzeniem cieszyły się ręcznie zdobione kartki wielkanocne. Można je było nabyć za symboliczną złotówkę i próżno szukać takich drugich w księgarniach. Wszystkie oferowane tego dnia przedmioty to dzieła mieszkańców DPS 'Anna' oraz uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej. - Specyfiką naszych prac jest to, że zostały wykonane zbiorowo. Jedynie serwetki i obrazy to dzieła indywidualne, wyszywane przez naszą podopieczną, panią Gertrudę. Niektórzy nasi podopieczni są po wylewie i mają ograniczone zdolności ruchowe. Osoby, które nie mogły nam pomóc fizycznie, były pierwszymi jurorami prac. Każdy więc dołożył swoją cegiełkę do końcowego dzieła - mówi Marzena Weiser, terapeutka zajęciowa w 'Annie'. Najlepsze prace zostały wystawione do licytacji, podczas których prym wiedli lokalni notable i samorządowcy. Największe zakupy poczynił Andrzej Kulpa, przewodniczący Rady Miejskiej w Krapkowicach. Aktywni na tym polu byli również ksiądz dziekan Krzysztof Korgel z Żywocic oraz Eryk Borończyk, były przewodniczący Rady Powiatu. Starosta krapkowicki Albert Macha też dołączył do tego grona i nabył chochoła - dzieło uczestników WTZ. Aukcję sprawnie przeprowadziła lokalna specjalistka w tej dziedzinie - Maria Bartoszyńska, dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Krapkowicach. Jak podkreśla Barbara Dołowicz, dyrektor DPS 'Anna', zebrane w ten sposób pieniądze na pewno bardzo się przydadzą. - Ze sprzedanych i zlicytowanych prac naszych podopiecznych uzyskaliśmy w sumie 813 zł. Potrzeb mamy wiele, ale pieniądze wstępnie chcemy przeznaczyć na zorganizowanie letniego wyjazdu lub zakup kompletu wypoczynkowego do ogrodu, bo na te cele nie mamy środków w budżecie. Ostatecznie zadecydują sami podopieczni, których propozycji wysłuchamy. (AJ)
|