KRAPKOWICE.net
piątek, 5 grudnia 2008    Kryspiny, Norberta, Sabiny    / °Cpogoda07:32 wschód/zachód słońca15:48
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 42 (30.03.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 42 (42)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Dobra zmierza ku lepszemu
Dłużnicy pod kontrolą
Na nerwicę najlepsza impreza

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Grafitti Impreza Kuriera

Roots Kulturka still alive

W sobotni wieczór miłośnicy mocnego uderzenia spotkali się na koncercie Roots Kulturki, w Bilard Klubie na os. XXX-lecia. Było głośno, szybko i do przodu. Rootsi zaprezentowali znane już młodzieży utwory, jak też i nowe kompozycje, które przypadły do gustu publiczności. Pomimo płatnej imprezy w klubie bilardowym szalało około 150 osób.

Początek koncertu to lekka trema zespołu, co dało się słyszeć podczas pierwszych dwóch utworów. Jednak Roots Kulturka z niejednej sceny chleb jadła i szybko tremy się pozbyła. Trzeci utwór pt.:'Bomba' zabrzmiał już profesjonalnie, a dedykowany był miłośnikom amerykańskiego napoju niewyskokowego - nie mylić z Pepsi! Kolejnym utworem Rootsi zmienili trochę klimaty, bo zabrzmiał przez wielu uważany za najlepszy, kawałek pt.:'Ska'. Zespół zagrał trochę zmienioną wersję, z wydłużoną wstawką regałową, co publiczność skwitowała gromkimi brawami. Następnie usłyszeliśmy nowiuśką kompozycję instrumentalną pod znamiennym tytułem 'Punk' - no, no... Kawał dobrej muzy. Później przyszła pora na kolejny znany utwór Rootsów 'Mój najdroższy przyjacielu, ja jestem tutaj sam, jestem sam.' Poniekąd kultowy w niektórych środowiskach. Szczególnie wśród technicznych zespołu, którym kiedyś był dedykowany na każdym koncercie. Po 'MNP' zabrzmiał prawdziwie rockowy kawałek 'Nie potrzebuję', którego przesłanie nie podoba się krapkowickiej Odnowie w Duchu Św. Ale dajmy im spokój, nie o nich przecież mowa... Przed kolejnym utworem nastąpiła drobna zmiana w zespole, perkusista Bartek wziął w swe dłonie gitarę, a gitarzysta Kenneth zasiadł za bębnami. I zabrzmiał utwór, którym zespół złożył hołd wszystkim poległym na muzycznym polu, a mianowicie 'Rocker' - 'I`m rocker, i`m roller, i`m right out of control...' - niech im ziemia lekką będzie. W tym momencie musiała nastąpić przerwa spowodowana fabryczną wadą strun. Struna to wredna istota i w najważniejszym momencie zawsze pęka, tak zwana - złośliwość rzeczy martwych. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Po dwudziestu minutach znów ruszyli do boju, a zaczęło się od solo Bartka na perkusji - jak na porządny koncert rockowy przystało. A solo było rewelacyjne, perkusista po koncercie nie mógł się opędzić od... much, tak się spocił, dał z siebie wszystko. Po solówce przyszła pora na 'Okulary' w punkowych klimatach, szybki, melodyjny kawałek, który wciska w fotel. Następny utwór 'Bilet' był dedykowany naszym młodym piłkarkom ręcznym, które w przeddzień koncertu, wywalczyły drugie miejsce w województwie (GRATULACJE!!!). Utwór zabrzmiał na poziomie, gitarzyści tak się rozgrzali, że spięli się razem gitarami ze szczęścia. Wokalista schował się w tym czasie za mikrofonem. Jak on to zrobił zostanie jego słodką tajemnicą. Basista wspiął się na czubek nosa i basowym uderzeniem pruł na przód. Natomiast perkusista obracał pałeczkami, aż wióry leciały - nie tylko na niego. Spod wiórów wyłonił się później, jak Fenix z popiołów, utwór 'Hit', którym zespół ponownie zjednał sobie publiczność. Szczególnie tą krótko obciętą, na tak zwaną zapałkę - pozdro dla Karola i Tomka. Zespół z każdym utworem rozkręcał się coraz bardziej, temperatura w lokalu dochodziła do 100 stopni Celsjusza, publiczność gryzła z podniecenia oparcia krzeseł. Barman ze zdenerwowaniem patrzył, jak w zastraszającym tempie ubywa złocistego napoju Bogów - piwa. Roots Kulturka przeszła do kontrataku i na pierwszy ogień rzuciła kawałek 'Nagi', który pokazuje, że Krapkowice nie gęsi i swoje hity mają. Szczególnie początek drugiej zwrotki 'Próbuję jeszcze raz, wychodzę na dwór, słońce i światło dnia. Nagle dzień dobry, jaki.....' - wtajemniczeni wiedzą o co chodzi - wydobywał się z kilkunastu gardeł. Chłopaki nie zwalniali tempa i zapodali 'Evila' utwór instrumentalny, po nim zabrzmiał najmocniejszy song Rootsów 'Pół ciebie'. Nie polecam osobom z rozrusznikiem serca, podczas jego wykonywania, wydawało się, że Drops wypluje płuca. Na szczęście to było tylko złudzenie. Oczywiście nie mogło zabraknąć dyskotekowej klasyki 'I will survive', choć sobotnia wersja z dyskoteką nie miała nic wspólnego. Utwór zabrzmiał jakby wykonywał go Napalm Death, co publiczność wprowadziło w lekkie zdumienie. I nie tylko publiczność, bo wokalista również miał problem, by rozpocząć ten utwór. Ale po chwili wszystko wróciło do normy, zespół grał, publiczność się bawiła, a barman lał spragnionym, zimne, dobre piwko. W sobotni wieczór na koncercie Roots Kulturki nie mogło również zabraknąć 'Pasażera', którego refren śpiewała cała sala - klasyczne 'la la la'. Po kawałku komunikacyjnym, po raz kolejny nastąpiła zmiana gitarzysty z perkusistą i zaczął się regowy jam session. Przez dwadzieścia minut czuliśmy się jak na Jamajce, brakowało tylko palm, ale atmosfera była bardzo gorąca. Na specjalne życzenie publiczności zabrzmiały jeszcze tego wieczoru 'Nagi' i 'Hit', kawałki, które utrwaliły rogala na twarzach zebranej młodzieży. Roots Kulturka wystąpiła w składzie: Bartek - perkusja, Kenneth - gitara, Glinek - gitara, Evil - bas, Drops - vocal. Na koniec koncertu zabrzmiały jeszcze dźwięki harmonijek ustnych, na których wymiatali Gucio i Radek S. Oczywiście jak po każdym koncercie, kilku osobom należą się podziękowania. Roots Kulturka dziękuje - Przemkowi Lipinie za ogromną pomoc (Jesteś Wielki!), Krzyśkowi za bilety i płyty, publiczności za dobrą zabawę i właścicielom klubu za wsparcie oraz wszystkim, którzy są za.
Był to kolejny koncert zorganizowany pod egidą Kuriera. Widać, że jest zapotrzebowanie na tego typu imprezy. I dlatego trzymajcie rękę na pulsie i szukajcie plakatów reklamujących kolejne imprezy. Do następnego.

'SKA'
Był obywatel i obywatelka
Ich pies i wódki butelka
On zjadł psa
Ona zjadła jego
Popijając wódkę spoglądała w niebo
Zobaczyła życie swe pełne błota
Pomyślała nieszczęsna hołota
Która życie swe
Chowa na dnie

Czy wiesz, że jest Bogów wielu
I każdy dąży do jednego celu
Aby cię oskubać do nicości
I zostawić po tobie same kości
Czy wiesz o tym?
Obudź się!!!

'PÓŁ CIEBIE'
Pół ciebie mi się należy
Pół ciebie dla mnie
Pół mnie dla ciebie
Drugie pół to daremny trud

Ja nie znam ciebie
Ty nie znasz mnie
Karty schowane w rękawach twoich
Kłamią cichą nocą u moich stóp

Po co mi twoje drugie pół
Jedno to i tak za dużo

Zrywam umowę, zrywam umowę
Ja dla siebie, Ty dla ciebie


Zbieracz Chroostu


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 42


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 42
FELIETONzwiń dział
RÓŻNOŚCIzwiń dział
SPORTzwiń dział
Wokół maty

Medalowe podium dla Górażdży

Wokół maty

Doszły do finału

Dwa medale dla zapaśników z Górażdży

Wywalczyły srebro

Początek dla lidera

Sobota bez punktu





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net