Felieton
SzumielskiTeraz, kiedy...Teraz, kiedy piszę ten felieton, czyli pod koniec marca, otaczająca nas rzeczywistość jest bardzo interesująca. SLD właśnie się rozmnożyło poprzez podział, a może poprzez pączkowanie. Tego jeszcze nie można ustalić, ale w przyszłości tak. To że partie nie chcą rosnąć w siłę dzięki dobrym stosunkom ze społeczeństwem wiadomo od dawna. Podział to dobra rzecz. Raz dwa i po bólu. Łatwiej podzielić partię niż pozbyć się kilku członków, którzy przyrośli do stołków.
Premier od dawna znajduje się na obczyźnie, a nowego nie widać. Może nim skończę to pisać już będzie. Dlaczego twierdzę, że premier jest na obczyźnie, jeśli każdy ogląda go codziennie w telewizji? Dlatego, że skoro nie popiera go 92 procent Polaków, to przecież nie może być to polski premier. Myślę, że Popiel, na chwilę przed zjedzeniem przez myszy miał poparcie większe. Najgorsze jest to, że wszyscy, w tym kobiety i dzieci, widzą jak kończy mężczyzna - źle! Może nie warto było zaczynać?
Teraz, kiedy piszę ten felieton, dzieją się jeszcze rzeczy inne. Rząd chce coś dołożyć emerytom i rencistom. Po głębokim namyśle - chce im jeszcze dołożyć jakieś podatki. Wreszcie dobry pomysł na ożywienie gospodarcze. Obawiam się tylko, że jeśli decyzja nie będzie radykalna, czyli kwoty nie będą duże, to renciści i emeryci jednak przeżyją i z cudu gospodarczego nici. A tak, już widzę te tartaki pracujące pełną parą, stolarnie szybko zatrudniające dodatkowych pracowników, rozrastające się zakłady pogrzebowe, kwiaciarnie mające najwyższe w świecie obroty, rosną dochody księży, rozwija się transport, do budżetu płyną dodatkowe pieniądze tak, że nawet dziura okaże się za mała. Och, jaka piękna wizja, Może by więc rząd wysłać na emeryturę i na rentę? Ot tak, w ramach eksperymentu?
Teraz, kiedy piszę ten felieton, także posłowie wpadli na doskonały pomysł, aby płacić im po 1600 złotych miesięcznie na głowę, najlepiej do końca życia. Za co? Za to, że wreszcie przestaną uchwalać to bublowate prawo i zasilą szeregi bezrobotnych. Jeżeli jeszcze obowiązuje konstytucja, to po 1600 złotych powinni otrzymywać wszyscy pozostali bezskutecznie szukający pracy. Ale o tym nic nie słychać. W tym czasie słychać, że Polska może być celem ataku terrorystycznego. Niektórzy nawet twierdzą, że to pewne. Straszne! Jeśli jednak nie ma innego wyjścia, to może ci terroryści się nad nami zlitują i trafią w posłów. Zaoszczędzimy kupę forsy i może nawet będzie to dla budżetu korzystne, a prawdziwi bezrobotni nie będą musieli ze swoich zasiłków (o ile je mają) płacić na utrzymanie byłych parlamentarzystów.
Teraz kiedy piszę ten felieton... Wcale nie mam ochoty go pisać. Wcale nie podoba mi się to, o czym napisałem. Wcale nie cieszy mnie to, że jest jak jest. Nawet zaczynam się wstydzić, że żyję... tu i teraz. Henryk Szumielski |