KRAPKOWICE.net
piątek, 5 grudnia 2008    Kryspiny, Norberta, Sabiny    / °Cpogoda07:32 wschód/zachód słońca15:48
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 50 (25.05.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 50 (50)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Na nerwicę najlepsza impreza
Dobra zmierza ku lepszemu
Podsumowanie zimowych szaleństw

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Kino Recenzja

Nawiedzony Eddie

„Nawiedzony dwór” to typowa produkcja przeznaczona dla młodszych nastolatków oraz ich rodziców. Scenografia i sama oprawa wizualna według mnie na najwyższym poziomie, trochę zaskoczenia, trochę wzruszenia i trochę przerażenia.

Dobry film dla dzieci, którzy są jeszcze za młodzi na oglądanie dorosłych horrorów, ale i dla dorosłych, jako odpoczynek od poważnych filmów grozy. Fabuła przedstawiam się nadzwyczaj schematycznie. Bohaterem 'Nawiedzonego dworu' jest Jim Evers (Eddie Murphy), agent nieruchomości i pracoholik. Pewnego dnia jego żona otrzymuje tajemniczy telefon, z którego dowiaduje się, że jest zaproszona do obejrzenia cennego, starego starego domu, który właściciel chce sprzedać. Rozmówca zaznacza jednak, że kobieta ma przyjechać sama. Oczywiście Jim nic sobie z tego nie robi i na oglądanie domu stawia się cała - czteroosobowa rodzina Eversów. Bardzo szybko przekonują się, że ich gospodarze są w rzeczywistości duchami, a na budynku ciąży klątwa... „Nawiedzony dwór” to kino familijne nakręcone w oparciu o show, który można oglądać w Disneylandzie na Florydzie. Nie jest to na pewno zabawa równie całorodzinna, co „Nemo” czy „Shrek”, filmy, w których każdy, niezależnie od przedziału wiekowego, znalazł dobry humor i dowcip dla siebie. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że więcej w nich humoru dla dorosłych niż maluchów. Suma sumarum, raz śmieją się duzi raz mali i w efekcie w sali kinowej cały czas słychać śmiech. W każdym razie, na „Nawiedzonym dworze” nie będziemy pękać ze śmiechu, a raczej podśmiewywać się pod nosem. Jest w większym stopniu horrorkiem dla dzieciaków, okazją do pobania się i poczucia dreszczyku na plecach i jeżenia się włosów na głowie, niż komedią.
Kolejny raz na uwagę zasługuje doskonały dubbing, który powoli zamienia się w sztukę nad sztukami i do której to części filmowych dzieł przywiązuje się coraz większą wagę. I słusznie, bo nie ma nic gorszego, niż dobry, wciągający, ciekawy film dla najmłodszych położony nieumiejętnie wykonaną wersją językową. Usłyszycie znajomy, „zielony” głos Shreka (którego prawdziwym, pierwotnym właścicielem jest Zbigniew Zamachowski), który niedługo powróci na ekrany w drugiej części kreskówki.
„Nawiedzony dwór” to również dopracowane w najdrobniejszym szczególe efekty specjalne; kombinacja gry świateł z umiejętnościami ludzkimi i pomocą techniki komputerowej. Przy realizacji filmu reżyser, Rob Minkoff (obie części „Stuarta Malutkiego”, „Król lew”) duży nacisk położył na stworzenie bardzo, bardzo demonicznej scenografii. I udało mu się to na piątkę z plusem. Perełkami w tym filmie są Terence Stamp w roli demonicznego kamerdynera Ramsleya i... cztery kamienne śpiewające głowy, które Jim Evers spotyka podczas swoich przygód (najlepsza scena w filmie).
Reasumując, świetne niedzielne kino familijne z nutką wcale nie groźnej grozy i minami Eddie `ego Murphy. Szczególnie polecam wgłębienie się w czołówkę filmu, jest zrobiona przepięknie.


(RG)


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 50


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 50
SPORTzwiń dział
Na tatami w Wiedniu

Najlepsi z Kluczborka i Głogówka

Nie mogą wyjść z dołka

Zdobyli złote medale





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net