KRAPKOWICE.net
piątek, 5 grudnia 2008    Kryspiny, Norberta, Sabiny    / °Cpogoda07:32 wschód/zachód słońca15:48
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 50 (25.05.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 50 (50)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Dobra zmierza ku lepszemu
Na nerwicę najlepsza impreza
Dłużnicy pod kontrolą

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Zdzieszowice 18-miesięczne dziecko na parkingu

Wyniósł i zostawił

Ośmioletni brat wyniósł z domu swoją 18-miesięczną siostrę i zostawił na jednym ze zdzieszowickich parkingów - była godzina 4:00 nad ranem.

Zdzieszowice, godz. 4:00 nad ranem - o tej porze jeden z mieszkańców tego miasta wracał do domu. W pobliżu parkingu, obok kwiaciarni usłyszał kwilenie dziecka. Za głosem doszedł do pobliskich krzaków. Na ziemi leżała na ziemi kilkunastomiesięczna dziewczynka. Po bezskutecznych poszukiwaniach opiekunów malucha mężczyzna zaniósł ubrane jedynie w bluzeczkę i śpioszki dziecko do własnego domu. Zdziwiona i zszokowana żona powiadomiła o dziecku komisariat policji w Zdzieszowicach.W szpitalu, gdzie kilkadziesiąt minut później znalazło się dziewczynka jest stan określono jako dobry. Na ciele nie stwierdzono żadnych obrażeń. Dziecko było zadbane i towarzyskie, nic nie wskazywało więc na to, że było źle traktowane. W czasie kiedy dziewczynka przebywała w na oddziale dziecięcym otmęckiego szpitala policjanci prowadzili intensywne poszukiwania jej rodziców. Użyto również psa tropiącego. Metoda chodzenia od domu do domu dała wyniki - około godz. 10:00 policjanci trafili do mieszczącego się około 30 metrów od miejsca zdarzenia mieszkania, w którym brakowało jednego dziecka. Potwierdzono, że jest nim właśnie 18-miesięczna Agnieszka. Jej ojciec nie potrafił jednak sensownie wyjaśnić dlaczego znaleziono ją na parkingu, ani tego, dlaczego rano odprowadzając dwoje starszych dzieci do szkoły nie zauważył braku najmłodszej córki. O tym, że jej nie ma w łóżeczku dowiedział się dopiero od policjantów.Jak później tłumaczył, mógł nie zauważyć braku dziecka, bo łóżeczko Agnieszki stoi w bardzo słabo oświetlonej części przedzielonego na pół pokoju, w którym egzystuje cała rodzina. Od wielu lat opiekuje się nią Zdzieszowicka Opieka Społeczna. Sytuacja rodziny małej Agnieszki jest dramatyczna. W jednopokojowym lokalu mieszka 5 osób - ojciec, sparaliżowana matka oraz trójka dzieci w wieku 18 miesięcy, 6 i 8 lat. Dwoje starszych, kilkunastoletnich dzieci od wielu lat przebywa w domu dziecka.Jak tłumaczył ojciec, sprawcą całego zdarzenia był właśnie 8-letni syn, który ze znanych tylko jemu powodów, wyniósł swoją małą siostrzyczkę na dwór. Dzień wcześniej dostał lanie za to, że był dla Agnieszki niedobry. W trakcie wizyty na komisariacie chłopiec mieszał fakty i w konsekwencji niewiele wyjaśnił. Jak mówił ojciec, od wielu lat ośmiolatek sprawia kłopoty wychowawcze. Jego słowa potwierdza opiekująca się rodziną od 1997 roku, Elżbieta Kunecka, pracownica zdzieszowickiego OPS. - Z tym chłopcem od przedszkola były kłopoty, trudno nawet powiedzieć, że jest niegrzeczny, on prostu w ogóle nie słucha co się do niego mówi, np. zatyka uszy rączkami. Wielokrotnie ojciec musiał go szukać, bo wyszedł z domu i nie wracał. Dopóki matka była zdrowa jakoś sobie z ojcem radzili. Teraz, kiedy jest obłożnie chora i sama wymaga ciągłej opieki, ojciec ma z nim sporo problemów. Dzisiaj (piątek) ma zostać zbadany przez psychologa, a dopiero później sędzia i kurator podejmą decyzję w jego sprawie.

Jak opowiada Kunecka, OPS jako instytucja wywiązuje się z opieki nad rodziną. Zasiłki, jakie są jej przyznawane, należą do najwyższych. Oprócz niej kilka razy w tygodniu mieszkanie odwiedza pielęgniarka środowiskowa, która zajmuje się sparaliżowaną kobietą. Samotnemu ojcu pomagają również sąsiadki. Opiekunka przyznaje, że rodzina należała do tzw. rodzin z kłopotami, a i alkohol bywał tu zbyt często nadużywany. Od momentu choroby żony wiele się zmieniło na lepsze.
- Nie mogę powiedzieć, że ten pan się nie stara. Bardzo się stara, ale ta sytuacja go załamuje. Wszystko jest na jego głowie. Został sam, bez pracy, z trójką małych dzieci i chorą obłożnie żoną. Pomimo to, nie skorzystał z propozycji pomocy w formie tzw. usług opiekuńczych (sprzątanie, gotowanie, zakupy), bo jak powiedział - da sobie z tym radę. Znając sytuacje tej rodziny, proponowaliśmy mu również oddanie żony do Domu Pomocy Społecznej, ale nie zgadza się na a to, chce się nią opiekować. Stara się też o przyspieszenie terminu kolejnej rehabilitacji.
W chwili obecnej trwają czynności związane z określeniem sytuacji rodziny i zakresu w jakim za brak opieki nad Agnieszką odpowie jej ojciec. Policja prowadzi postępowanie o wykroczenie - w sprawie pozostawienia małoletniego dziecka bez opieki. Do czasu wyjaśnienia sprawy mała Agnieszka pozostanie pod opieką lekarzy w otmęckim szpitalu. Jednocześnie do Wydziału do spraw Rodzinnych i Nieletnich Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu wysłane zostało pismo z sugestią umieszczenia dziecka w placówce opiekuńczej. Może to spowodować, tak jak w przypadku dwojga starszych dzieci, ograniczenie praw rodzicielskich ich rodziców.



Lidia Kulik


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 50


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 50
SPORTzwiń dział
Nie mogą wyjść z dołka

Na tatami w Wiedniu

Najlepsi z Kluczborka i Głogówka

Zdobyli złote medale





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net