Temat Kurier
Straszliwa zbrodnia w ŁowkowicachSpaliła swoje dziecko?Zarzut dzieciobójstwa policja postawiła 33-letniej kobiecie z Łowkowic.
Kilka dni temu do domu w Łowkowicach (gmina Strzeleczki) weszli policjanci z sekcji kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach. Po jakimś czasie wyszli w towarzystwie mieszkającej tam 33-letniej kobiety. Jak mówią nasi informatorzy, kilka miesięcy temu młoda kobieta była w zaawansowanej ciąży. Nie pracowała, wychowując trójkę nastoletnich dzieci, a jej mąż pracował zagranicą. Miesiące mijały, a wygląd kobiety świadczył o tym, że poród się już odbył. Nikt jednak nie widział, aby matka wychodziła z dzieckiem na spacery. Nikt też nie widział noworodka. Zgodnie z posiadanymi przez nas informacjami, lekarz, który na polecenie policji badał kobietę, potwierdził jej niedawną ciążę. Poród mógł się odbyć prawdopodobnie w kwietniu tego roku. Dziecko urodziło się poza terenem szpitala lub jakiejkolwiek innej placówki służby zdrowia. Jak wynika z dostępnych nam informacji, kobieta przyznała się do usunięcia (najprawdopodobniej spalenia) martwego - jej zdaniem - noworodka. Postawiony jej został zarzut z art. 146 Kodeksu Karnego, dotyczący dzieciobójstwa. Czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Nie wiadomo jakie pobudki pchnęły młodą matkę do takiego czynu. Jedna z możliwości mówi o działaniu pod wpływem tzw. szoku poporodowego. Jak poinformował nas rzecznik prasowy krapkowickiej policji, Marek Lorens, ze względu na dobro śledztwa w tej sprawie policja nie udziela żadnych informacji. Jak wynika z naszych informacji, za bezzasadne uznano zastosowanie środka zapobiegawczego w formie zatrzymania w areszcie. Kobieta odpowiada więc z wolnej stopy. (ELIOT)
|