Powiat
Sesja jednej uchwałyRatunek dla ZOZ-uZwołana w trybie pilnym sesja rady powiatu krapkowickiego dotyczyła tylko jednej sprawy - udzielenia krapkowickiemu SP ZOZ doraźnej pożyczki w wysokości 400 tys. zł.
Sytuacja wyższej konieczności - tak określił starosta Albert Macha powód zwołania w trybie pilnym nadzwyczajnej sesji rady powiatu krapkowickiego. Jedyna uchwała, nad jaką głosowali radni, dotyczyła zmiany w budżecie powiatu krapkowickiego, pozwalająca na szybkie udzielenie krapkowickiemu SP ZOZ doraźnej pożyczki w kwocie 400 tys. zł. Jest to pierwsza transza pożyczki, bowiem kwota, o jaką do końca roku będzie się ubiegał krapkowicki ZOZ, ma docelowo wynieść 1,8 mln zł. Termin spłaty pierwszej transzy ustalony został na 31 grudnia 2004 roku.
Jak wyjaśniał radnym Józef Kuliński, dyrektor ZOZ-u, 400 tys. zł, to najpilniejsza kwota, pozwalająca udrożnić zator płatniczy i zapobiec paraliżowi finansowemu placówki, przy czym słowo 'najpilniejsza' dotyczy zobowiązań, które muszą być zapłacone w terminie do 10 czerwca. Należą do nich między innymi pensje pracowników oraz spłaty z tytułu układów ratalnych zawartych z wierzycielami. Te najpilniejsze to także między innymi ZUS, zaległości za media oraz zaległości z tytułu dostaw niezbędnych dla funkcjonowania szpitala.
- Zobowiązania osiągnęły już punkt krytyczny. Dochodziło do lawinowych zajęć komorniczych. W tej chwili jestem po rozmowach z kilkoma wierzycielami. Pertraktacje się udały, ale trzeba było wywiązać się z kilku najpilniejszych płatności. Przystąpienie do wdrażania procesu naprawczego będzie wymagało jednak zastrzyku finansowego. Jest to pożyczka, która w odpowiednim czasie będzie spłacona - wyjaśniał Kuliński.
Zapewnił też radnych, że efekty planu naprawczego będą widoczne już za kilka tygodni. Reorganizacja placówki ma przebiegać pod kątem obniżania kosztów funkcjonowania - gdzie możliwości manewru nadal są duże - oraz pod kątem szukania nowych źródeł dochodu, których również nie brak. Jak informował dyrektor, brak płynności finansowej i obsługa zadłużenia w skali roku pochłania ponad 500 tys. zł. Od wielu miesięcy zajęcia komornicze dotyczyły również pieniędzy, jakie ZOZ otrzymywał z Narodowego Funduszu Zdrowia za wykonane świadczenia medyczne. Każdego miesiąca należności te docierały do ZOZ-u pomniejszone o 25% właśnie z tytułu zajęć komorniczych. Jest to kwota około 200-250 tys. zł. Ponad 323 tys. zł miesięcznie pochłaniają natomiast zobowiązania wymagalne, jakie placówka płaci z tytułu układów ratalnych. Do tej kwoty dochodzą jeszcze płatności z faktur bieżących.
Czernek protestuje
Chociaż na sali zebrało się kworum, nie wszyscy radni zgodzili się brać udział w głosowaniu. Joachim Czernek, radny klubu Niemcy Niezależni, zaprotestował przeciwko formie i trybowi zwołania sesji. Przypomniał, że radni tego klubu już w lutym domagali się zwołania w marcu nadzwyczajnej sesji poświęconej służbie zdrowia (w tym czasie na stanowisku dyrektora SP ZOZ był jeszcze Andrzej Marcyniuk - przyp. red.). Jak mówił Czernek, trudna sytuacja ZOZ-ów wynika nie tyle z sposobu zarządzania, ile z niewydolności systemu. Dla porównania podał przykład ZOZ-u w Kluczborku, który pomimo większego niż krapkowicka placówka zadłużenia mógł wówczas liczyć na pomoc powiatu.- Tego właśnie się domagaliśmy. Z odpowiedzi starosty dowiedzieliśmy się, że sesja odbędzie się w normalnym trybie, czyli w czerwcu. W takim razie skąd teraz ten tryb - sesję zwołuje się na telefon w ciągu 24 godzin. Chciałbym zaprotestować przeciw temu. Jeżeli starosta półtora miesiąca temu odpowiada nam, że sytuacja nie jest tragiczna i możemy poczekać, a teraz zmienia zdanie, to pan starosta razem z zarządem powinien podać się do dymisji przed rozpatrzeniem takiego wniosku. Jestem za tym żeby pomóc, ale nie w takim trybie. (...) Ja wiem, że wy możecie wszystko, bo macie większość w radzie, ale ja oświadczam, że na znak protestu w tym głosowaniu nie będę uczestniczył - mówił Czernek.
Protest radnego wywołał na sali lekką konsternację. Tym bardziej, że wszyscy pozostali radni zostali powiadomieni jeszcze w poprzedni piątek o czwartkowej sesji i wtorkowym posiedzeniu zarządu, na który wszyscy zostali zaproszeni. Na tym spotkaniu radnego Czernka jednak nie było.
Radny Maciej Sonik wypowiedź byłego starosty uznał za demagogię. Przypomniał, że klub radnych Niemców Niezależnych zgodnie ze statutem mógł doprowadzić do zwołania sesji nadzwyczajnej - wystarczyłby wniosek podpisany przez 7 radnych. - Zwoływanie sesji na zasadzie apelowania, gdy ma się w ręku narzędzie, to działania pozorowane - podsumowywał Sonik. - Zresztą dziwię się Pańskiemu oburzeniu, ponieważ ta sesja to jest spełnienie właśnie Waszego apelu.
Za taką też można byłoby chyba uznać kolejne wypowiedzi Czernka, wyliczone bardziej na efekt medialny niż merytoryczny z czego niewątpliwie zdawali sobie sprawę wszyscy obecni na sali. Jak bowiem wynikało z prostego rachunku sprawa udzielenia pożyczki ZOZ-wi była już przesądzona, a Czernek zgodnie z zapowiedzią i tak nie głosował.
Nie był to jedyny protest tego radnego. Kolejny dotyczył stylu pracy w Radzie Społecznej SP ZOZ Krapkowice - społecznej instytucji opiniotwórczej. Do ostatniej sesji Joachim Czernek był jednym z jej członków. Na ręce przewodniczącego wpłynęło pismo, w którym radny Niemców Niezależnych na znak protestu oficjalnie zrezygnował z tego przywileju. - Na ostatniej sesji rady społecznej był poruszany temat odwołania dyrektora ZOZ-u, oczekiwałem więc rzeczowej dyskusji. Radni, którzy głosowali za odwołaniem w ogóle nie zabierali głosu w dyskusji merytorycznie, a dyskusje zaczęły dopiero po głosowaniu. Nie mogę się zgodzić z tym, że jest grupa osób będąca „maszynką do głosowania” - uzasadniał swoją rezygnację Czernek. - Nasze stanowisko było podyktowane wieloma dyskusjami prowadzonymi na wcześniejszych sesjach rady społecznej, na których radnego Czernka często nie było - wyjaśniała radna Genowefa Kozubek-Kopecka.
- Ja nie zamykam nikomu głosu, każdy ma prawo się wypowiedzieć i tak prowadzimy radę - prostował zaskoczony przewodniczący Rady Społecznej Hubert Niepala, chociaż, jak wyjaśniał Czernek - ze swojej strony nie ma on do przewodniczącego żadnych zarzutów.
Ostatecznie powiatowi radni jednogłośnie zadecydowali o zwiększeniu maksymalnej wysokości pożyczek udzielanych w tym roku przez Zarząd Powiatu o 400 tys. zł. Radny Joachim Czernek konsekwentnie nie wziął udziału w głosowaniu (jako jedyny członek klubu Niemcy Niezależni, pozostali członkowie głosowali za).
Lidia Kulik |