Artykuł sponsorowanyKrapkowice życzliwym miastem dla bioterapeuty Andrzeja FabarowskiegoBioterapeuta, z Ukrainy lek. med. Andrzej Fabarowski zyskał życzliwość wielu ludzi z Krapkowic i okolic. To była pierwsza wizyta pana Andrzeja w tej miejscowości i nie ostatnia. Przyznam szczerze, że byłam miło zaskoczona sposobem, w jaki przyjęła go tamtejsza ludność.
Lista pacjentów długo przed przyjazdem pana Fabarowskiego była już zapełniona. Tak jest i tym razem. Nie było jeszcze terminu następnego przyjazdu bioenergoterapeuty do Krapkowic pomimo to ludzie dzwonili i zapisywali się na kolejne spotkania. Terapia polega na trzydniowym cyklu zabiegów, dzień po dniu, nie zawsze jednak jest on w stanie pomóc, wtedy mówi o tym, nie podejmuje się zabiegów i nie pobiera wtedy opłaty. Takie i inne opowieści można było usłyszeć w trzeci dzień zabiegów przed gabinetem pana Janowskiego:
- Przyszłam do dr Andrzeja z koszmarnymi bólami głowy, już po pierwszej wizycie poczułam się znacznie lepiej. Jednak pan Fabarowski uprzedził mnie, że efekty zabiegu będą odczuwalne całkowicie po ok. 3 tygodniach, wtedy mój organizm powinien się już ustawić i ustabilizować. Wczoraj zapisałam się już na następny termin (Janina K.).
- Ja też zapisałem się już na następny termin, ponieważ tym razem dostałem się z listy rezerwowych. Na szczęście dla mnie ktoś zrezygnował w ostatniej chwili. Słyszałem o rezultatach pana Andrzeja od mojego szwagra, który jeździł do Częstochowy ze swoim synem na terapie. Chłopak zbyt szybko rósł i jego stawy kolanowe tego nie wytrzymywały, ciągle miał jakieś kontuzje. Teraz jest zdrowy jak ryba i sportowiec z niego też niezły. Postanowiłem spróbować. Przyznam, że jestem bardzo zadowolony (Kazimierz P.).
- Cieszę się, że w końcu do naszego miasta przyjechał bioenergoterapeuta. Może nie powinnam być tak wielka entuzjastką, ponieważ dr Fabarowski nie podjął się leczenia w moim przypadku, ale w zamian za mnie wszedł mój mąż i cieszę się, że to miejsce nie przepadło. Darzę tego człowieka ogromnym szacunkiem, mógł przecież powiedzieć, że mi pomoże jednak od początku do końca był ze mną szczery (Bogusława M.).
- Wczoraj była tu taka pani, która na głos mówiła o swoich wątpliwościach, miała guzy na piersi. Stwierdziła, że nie wierzy w bioterapie, ale spróbować może, zresztą jak stwierdziła przyszła do pana Andrzeja, bo matka nalegała. Pomyślałam sobie, że to bez sensu, żeby taka osoba zajmowała miejsce innym, którzy naprawdę chcą być zdrowi. Spotkałam ja dzisiaj, sama od siebie zaczynała opowiadać, że już po dwóch zabiegach czuje, że guzki na piersiach zmniejszyły się. No i proszę nawet na niedowiarków jest sposób ( Anna G.).
- Tak to prawda, ja nie jestem po raz pierwszy u bioterapeuty. Wstyd trochę się przyznać, ale chorowałem na przerost prostaty. Teraz mogę mówić o tym swobodnie, bo ta dolegliwość już mnie nie dotyczy, na szczęście. Pan Andrzej bardzo mi pomógł, byłem u niego na dwóch cyklach zabiegów, teraz mam problem z układem pokarmowym i po raz kolejny zwracam się o pomoc. Cieszę się z tego, że w końcu zdecydował się przyjmować w Krapkowicach. Myślę, że jest tu wiele osób, którym może przynieść ulgę w cierpieniu (Eugeniusz W.).
Lek. med. Andrzej Fabarowski podejmuje się pomocy w chorobach układu naczyniowego: chorobach serca, miażdżycy, wysokim ciśnieniu, stanach pozawałowych, chorobach reumatycznych; bólach, zapaleniach stawów. Osiąga bardzo dobre efekty w leczeniu zaburzeń hormonalnych, prostacie, usuwaniu guzów, cyst i mięśniaków. Pomaga także w schorzeniach układu pokarmowego i problemach związanych z kręgosłupem: rwa kulszowa. W czasie zabiegu pan Andrzej daje wskazówki, co robić i jaki prowadzić tryb życia, aby nie było nawrotów choroby.
Lek. med. Andrzej Fabarowski przyjmuje w Krapkowicach 11, 12, 13 czerwiec. Rejestracja i informacje wyłącznie telefoniczne od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 - 15:00 pod numerem 483-88-06 i 0-888 28 00 85. Organizatorem jest Centrum Medycyny Naturalnej „Astral” (PAW) |