KRAPKOWICE.net
sobota, 22 listopada 2008    Cecylii, Jonatana, Marka    / °Cpogoda07:14 wschód/zachód słońca15:57
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 53 (15.06.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 53 (53)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Na nerwicę najlepsza impreza
Dobra zmierza ku lepszemu
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Krapkowice Modelarstwo

Zrób sobie samolot

Początki krapkowickiej modelarni sięgają lat 50-tych. Modelarstwo w Krapkowicach rozpropagował Norbert Parucha, który do dziś jest najstarszym członkiem modelarni, a zarazem wciąż aktywnym modelarzem i zawodnikiem. Kilka dni temu obchodził swoje 70 urodziny. Pan Norbert od kilkudziesięciu już lat skleja modele i startuje w zawodach, w których nadal zajmuje czołowe lokaty. Wysokie miejsca naszych modelarzy lotniczych w ogólnopolskich zawodach to także wynik wsparcia finansowego Krapkowickiego Domu Kultury.

Siedziba krapkowickiej modelarni przez wszystkie lata wciąż się zmieniała. Kiedyś mieściła się w Zakładowym Domu Kultury w Otmęcie przy ul. Piastowskiej, potem nastąpiła przepowadzka do Krapkowic. Obecnie modelarzy spotkać można znowu w Otmęcie, tym razem przy ul. Jagiellońskiej.

Aktualnie do modelarni uczęszcza 7 młodych chłopaków. Najmłodszy ma 10 lat.
- O modelarni dowiedziałem się od kolegów. Chodzę tu od miesiąca i mogę już pochwalić się pierwszym zrobionym modelem. Zrobiłem go podczas trzech zajęć. To jakieś 7 godzin pracy. Lata super. Niedawno walnął w barierkę i ma rozwalone skrzydła - mówi Damian Piekło.
Tym samolotem jest wykonany ze styropianu tzw. 'Żaczek'.
- To jest pierwszy, szkolny model, zrobiony pod nadzorem instruktora - mówi Hubert Stroka, który związany jest z krapkowicką modelarnią od 1966 roku.
Najstarszym modelarzem z tego grona jest szesnastoletni Remigiusz Michalczyk. Na zajęciach spotykamy też jego brata.
- Chodzę od 2 lat. Pierwszy na zajęcia przyszedł jednak Remigiusz. Zachęcił go do tego pan Hubert, który był w szkole, pokazywał modele. Latam na modelach z silnikiem na dwutlenek węgla. Brat jest dobry w modelach z napędem gumowym i szybowcach - mówi Mateusz Michalczyk.

Sukcesy w 'gumówkach' i 'silnikówkach'
Modelarnia w Krapkowicach od początku specjalizuje się modelarstwie wolnolatającym: są to modele z napędem gumowym, szybowce, modele z napędem silnikowym i z napędem na gaz CO2.
- Największe sukcesy osiągnęliśmy w modelach z napędem gumowym i 'silnikówkach'. Modelarze z Krapkowic: Rafał Krutof i Krzysztof Telus są nawet medalistami Mistrzostw Świata - mówi instruktor Hubert Stroka.

Podstawą 'gumówek', jak sama nazwa wskazuje jest dobra guma. Jeden centymetr gumy potrafi się naciągnąć do 10 centymetrów. Gumę nakręca się i model puszcza się z ręki. Podczas zawodów pucharowych jest pięć lotów i w każdym z nich model musi być w powietrzu przez 2 minuty. Gdy wszyscy mają ten sam czas, następuje dogrywka. Można na przykład gumę skrócić o połowę i wtedy loty powinny trwać krócej.
- Gumówki potrafią osiągnąć niesamowitą wysokość. Na jednych z zawodów modelarz stracił swój model o napędzie gumowym. 'Gumówka' poleciała wysoko i schowała się w chmurach, tak że zawodnik stracił ją z pola widzenia. Po kilku dniach otrzymał telefon, że model został odnaleziony 7 km od lotniska w okolicznym stawie - opowiada instruktor Stroka.

Remigiusz Michalczyk należy do czołowych modelarzy wśród młodzików w regionie.
- Niestety na ostatnich Mistrzostwach Polski zjadła go trema. Dochodzi do tego presja ekipy sędziowskiej, która nie pozwala, żeby w trakcie zawodów pomagał instruktor. Najlepsi, którzy potrafią sobie poradzić z emocjami i których modele są bardzo precyzyjnie zrobione trafiają do kadry narodowej. Najlepsi krapkowiccy modelarze zdobyli nawet medale w Mistrzostwach Świata. Rafał Krutof na Mistrzostwach Świata był trzeci drużynowo w modelach o napędzie gumowym. Natomiast Krzysztof Telus był drużynowym wicemistrzem świata w modelach z napędem silnikowym - z dumą opowiada Hubert Stroka.
Modele silnikowe są bardzo kosztowne, bo sam silnik kosztuje nawet kilka tysięcy.
- Żeby osiągnąć bardzo wysoki poziom trzeba tych silników kilka zużyć. Niestety, żeby utrzymać się na mistrzowskim poziomie potrzeba wsparcia finansowego sponsorów lub wkładać w to sporo własnych pieniędzy - zaznacza przedstawiciel krapkowickiej modelarni.


Upadki hartują
Największą zmorą modelarzy jest wiatr. Jeżeli jest silny wiatr za modelami trzeba się nabiegać. Wiatr znosi je na kilka kilometrów. Bolączką modelarzy jest nie tylko zaginięcie modelu. W tym sporcie czasami dochodzi też do minikatastrof lotniczych. Autor tych słów sam był świadkiem takiego zdarzenia. Podczas treningu w pobliżu autostrady w Otmęcie model szybowca jednego z podopiecznych Huberta Stroki uległ całkowitej destrukcji.
Okazuje się, że wypuszczenie szybowca nie jest łatwym zadaniem. Trzeba odpowiednio szybko biec i w odpowiednim momencie szarpnąć za linkę holowniczą, która uwalnia szybowiec. Dodatkowo na początku potrzebujemy z reguły pomocy kolegi, który trzyma model i biegnie przez chwilę za nami.
Tym razem model został wypuszczony w nieodpowiedniej chwili. Niestety nagle wpadł w korkociąg i z ogromnym impetem spadł w dół. Pech chciał, że zleciał wprost na mocno ubitą, polną drogę. Efekt - połamane skrzydła, przełamany na pół kadłub, część statecznika rozsypana w drobny mak, no i załamany modelarz. Zniszczony model to nieraz od kilku do kilkanastu godzin dodatkowej pracy, czasami od podstaw. O szybkości, z jaką spadł model świadczyła kilkucentymetrowa dziura w ziemi.
- Częściowo to jego wina. Nie dostosował się do instrukcji. Powinien najpierw wykonać lot ślizgowy. Albo podkładka, która jest pod statecznikiem mu wypadła, albo włożył ją 'na oko'. Model szybowca poleciał na minusowych kątach, zapikował i spadł na ziemię - fachowo wyjaśnił Hubert Stroka.
Po rozbiciu modelu, wielu rezygnuje. Modelarze zniechęcają się. Zrobienie dobrego modelu to kilka miesięcy pracy.
- Żeby zostać świetnym modelarzem trzeba niestety przeżyć kilka takich katastrof. Taka osoba, która to psychicznie wytrzyma i będzie dalej robić modele ma szansę osiągnąć sukces - uważa instruktor Stroka.


Polskie rakiety lecą wysoko
W tym roku krapkowiccy modelarze wzięli po raz pierwszy udział w zawodach rakietowych. - Byłem na kursie modelarstwa lotniczego i kosmicznego w Lesznie, gdzie zaprezentowano sposoby rozwoju sportu modelarskiego, między innymi poprzez konstruowanie rakiet. Niedawno debiutowaliśmy w tej dziedzinie i moi podopieczni mają już na koncie pierwsze osiągnięcia. Na regionalnych zawodach zajęli odpowiednio II i III miejsce. Ta dziedzina w Polsce dopiero się rozwija. Okazuje się jednak, że Polacy są już w światowej czołówce, jeśli chodzi o rakiety. Mamy bardzo dobrych specjalistów, którzy robią doskonałe silniki do modeli rakiet - mówi Hubert Stroka.
Silniczek spełnia dwie podstawowe funkcje. Po pierwsze ma wynieść rakietę jak najwyżej do góry, po drugie musi odpalić ładunek, który otworzy spadochron. Na zawodach czas jest liczony od momentu otwarcia spadochronu. Ostatnio udało nam się osiągnąć czas lotu bliski pół minuty.
Sam silniczek nie jest drogi. Kosztuje zaledwie złotówkę. Myślę, że młodzież może mieć większą przyjemność z puszczenia zbudowanej przez siebie rakiety, niż odpalania petard. Tym bardziej, że silniczki opracowane są przez fachowców i ich odpalenie jest bezpieczne.
Spadochron wykonuje się z własnych materiałów. To mogą być na przykład folie. Tu można eksperymentować i cała sztuka polega na tym, żeby dobrać taki materiał, który będzie powodował jak największy opór powietrza.

Postęp w modelarstwie jest stały. W tej chwili modele tworzy się na bazie włókna szklanego i węglowego. W Stanach Zjednoczonych skonstruowano model samolotu, który przeleciał 3500 km przez cały Atlantyk, zużywając tylko 2,5 l paliwa - mówi instruktor Hubert Stroka.
Modelarstwo doszło w tej chwili do takiego poziomu, że najlepsi muszą sami wykładać pieniądze lub szukać sponsorów, żeby osiągnąć wyniki liczące się w Europie lub na świecie. Po prostu najlepsze materiały są bardzo drogie.

- W regionie chcemy propagować też modelarstwo zdalnie sterowane. Część osób robi to prywatnie, w domach, piwnicach, bo nie ma czasu przychodzić na zajęcia do modelarni. Poza tym dzieciaki w tych czasach też wolą spędzać czas przy komputerach i telewizorze - kończy Hubert Stroka.

Ostatnie osiągnięcia

W Regionalnych Mistrzostwach dla Młodzików i Juniorów 'Młodzi Modelarze - Lotnicy na START' modelarze z Krapkowickiego Domu Kultury zajęli następujące lokaty:
W kategorii szybowców F1H - I miejsce zajął Remigiusz Michalczyk.
W kategorii rakiet S6A - II miejsce zajął Mateusz Michalczyk, a III - Remigiusz Michalczyk.
W kategorii 'Jaskółek' F1AM - I miejsce zajął Mateusz Kacprzak.
W kategorii modeli z napędem gumowym F1G najlepszy był Remigiusz Michalczyk. W kategorii modeli z napędem CO2 (gaz) F1K najlepszy był Mateusz Michalczyk.
Te wyniki zakwalifikowały modelarzy z Krapkowic do Mistrzostw Polski Młodzików, które odbywały się w dniach 12-13 czerwca w Dęblinie.

We Wrocławiu 6 VI 2004 odbyły się Ogólnopolskie Zawody Małych Form 'OPEN' - klasa otwarta. W kategorii modeli z napędem gumowym III miejsce zajął Norbert Parucha, IV miejsce - Hubert Stroka. W kategorii modeli z napędem CO2 (gaz) III miejsce zajął Mateusz Michalczyk, który w kategorii młodzików zajął I miejsce.



Artur Jackowski


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 53


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 53
RAPORT KURIERAzwiń dział
INTERWENCJE
LISTY DO REDAKCJI
zwiń dział
FELIETONzwiń dział
SPORTzwiń dział
Precyzja nie zawiodła!

Młodzi lekkoatleci





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net