XII NIEDZIELA ZWYKŁAUmiejmy prosić Pana o pomocZjawiska zachodzące w przyrodzie były od zawsze dla człowieka czymś nieznanym, przed czym odczuwał lęk. Nie mogąc zrozumieć, dlaczego nadchodzi burza lub zaćmienie słońca, przypisywał im boską moc. W miarę odkrywania praw przyrody zaczęto rozumieć występujące w niej zjawiska. Jednocześnie okazało się, że człowiek, który zrozumiał prawa rządzące przyrodą, stał się jakby mniej odporny na 'burze wewnętrzne'. Stresy, depresje, ucieczka w świat nałogów - to smutne realia naszych czasów. Apostołowie z dzisiejszej Ewangelii proszą Jezusa o pomoc. Chociaż wielokrotnie już pokonywali dystans między brzegami Jeziora Galilejskiego i zdawać by się mogło, że w dziedzinie żeglowania są fachowcami, nie umieją zapanować nad miotaną wichrem łodzią. Bóg, stwarzając człowieka wyposażył go w umiejętność rozumienia świata. Ale to, że poznajemy prawa natury nie oznacza, że jesteśmy w stanie rozwikłać wszystkie problemy. Zawsze pozostaniemy jedynie żeglarzami, którzy wciąż nie są pewni, czy brzeg, ku któremu wypłynęli, na pewno osiągną. Dlatego tak ważne jest, by nie zapominać o Bogu, który miłując człowieka, w chwili zagrożenia gotowy jest przyjść z pomocą. Musimy tylko mieć w sobie pokorę, by o tę pomoc Go poprosić. 'Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?' (Mk 4, 40)
Nie wyrzucajmy Boga Grzech skrywa się. Jest ciemnością. Nienawidzi światła. Nie chce być wyjawiony. Zabija duszę i wyniszcza ciało. Zatraca w piekle kłamstwa, lęku, nienawiści. Grzech jest moim wyborem! Bóg jest światłością. Kto trwa w Bogu, nie chodzi w ciemności, lecz ma światło życia. Jeśli przyznawanie się do Boga przed ludźmi miałoby rodzić we mnie jakiś lęk, niech będzie to bojaźń Boża, a więc troska o oddanie należnej czci Bogu. Ona sprawia, że wzrasta we mnie czujność, by nie wyrzucić Boga z mego życia przez grzech! Wyczula na to, co miałoby chociaż cień zła. Z bojaźni Bożej rodzi się we mnie błaganie o dar dobrego sumienia. Bojaźń Boża jest początkiem mądrości. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. ks. Mariusz Krawiec - paulista |