Felieton
SZUMIELSKIBój o klapę!Ludzie nieustannie wiodą spory. Większość o błahostki. Poza tym bywają spory o rzeczy fundamentalne. W takich sporach o porozumienie trudno, reakcje są najczęściej burzliwe i mocno przesadzone. Do takich sporów należy niewątpliwie spór o to czy klapa od sedesu powinna być zamknięta czy nie. Zdania są oczywiście podzielone i dzięki temu dyskusja trwa.To jasne, że klapa - skoro ktoś ją wymyślił i zainstalował - powinna być zamykana. Po to właśnie jest. Klapa od sedesu nie jest przecież żadnym dodatkowym urządzeniem i do niczego innego nie służy. Sedes jest urządzeniem z którego ludzie często korzystają i spór o klapę jest istotny, bo zaprząta wiele czasu, energii i dzieli ludzi na tych co zamykają i tych co nie zamykają. Ci którym klapy nie chce się zamykać denerwują się, że ktoś ją jednak przed nimi zamknął, zmuszając ich do jej otwarcia. Człowiek ma przecież znacznie ważniejsze zajęcia niż kilka razy dziennie zajmować się klapą od sedesu. To zajmowanie się klapą wielu ludziom pochłania znacznie więcej czasu niż rozmowa z własnymi dziećmi w okresie dorastania. Taka klapa tylko przeszkadza, bywa, że - źle zamontowana - po prostu klapie co może doprowadzić do rozstroju nerwowego najbardziej odpornego na stres mężczyznę. Klapa otwarta prawie zawsze denerwuje kobiety. Klapa dzieli ludzi przede wszystkim ze względu na płeć. Niektórzy twierdzą, że klapa dzieli nas także na: kulturalnych, którzy klapę zamykają i niekulturalnych, którzy pozostawiają ją otwartą. Wynika z tego, że większość kobiet to osoby kulturalne, a większość mężczyzn kulturę osobistą ma na bardzo niskim poziomie. Być może nawet nie wynika to z różnic biologicznych i sposobu korzystania z sedesu lecz z ról społecznych jakie od zarania dziejów pełnimy. To kobiety prowadziły bardziej osiadły tryb życia, więcej czasu spędzały w jednym miejscu i to one wymyśliły wiele instytucji społecznych oraz dostrzegły wiele potrzeb (w tym potrzebę istnienia klapy), które potem przy pomocy mężczyzn wprowadziły w życie. Sedes to pewnie także wynalazek kobiet. Mężczyźnie najczęściej wystarczał pień drzewa lub jego późniejsza odmiana - pisuar. W ostateczność jakieś poprzeczne żerdzie, czym na poligonie wojsko zachwyca się do dzisiaj. Żadnych klap! Po co? Zresztą zamykanie klapy wymaga użycia ręki, która właśnie trzymała łuk lub strzałę, bo trzeba było polować lub się bronić. Sens istnienia klapy wydaje się być jeszcze inny niż opisane powyżej. Ta klapa jest potrzebna jako element wyzwalający interakcje społeczne. Dzięki niej ludzie rozmawiają. Także ci, którzy już nie rozmawiają ze sobą. Oto małżeństwo, które nie odzywa się do siebie od dłuższego czasu i nagle ona przemówiła. - Znowu nie opuściłeś klapy! Cóż za doskonała okazja aby odpowiedzieć: - Przepraszam od dzisiaj już postaram się pamiętać. I tak od słowa do słowa rozwinie się rozmowa. Od czegoś trzeba zacząć. Można od sedesu. Kiedy obserwuję to, co dzieje się w naszej polityce, to mam wrażenie, że te wielkie spory pomiędzy różnymi opcjami - i wewnątrz opcji - dotyczą klapy. Sedes popękał. Jest brzydki i brudny. Trzeba by go wyremontować lub jeszcze lepiej wymienić na nowy, ale o tym się nie mówi, bo - w zacietrzewieniu, w boju o klapę - nikt tego nie zauważył. Dobrze przynajmniej, że dyskutantów coś łączy. Szkoda, że nie my.
Henryk Szumielski |