Krapkowice
Most kolejowyEfekt dominaUpadł raz, upadł drugi, trzeci raz nie będzie mu już dane. Sprawa fragmentu płotu na moście kolejowym została rozwiązana w sposób najprostszy. Niedawno pisaliśmy, że element ogrodzenia leży w poprzek zjazdu z mostu i przeszkadza pieszym i rowerzystom. Delikatnie zasugerowaliśmy, że skoro płot upadł po raz kolejny, może lepiej byłoby, gdyby usunąć całkiem ten 'problematyczny' kawałek ogrodzenia. Tak też uczyniono. Niedawno byliśmy na moście i po spornym płotku zostało tylko wspomnienie w postaci rozbitego, betonowego fundamentu. Wydawać się może, że problem rozwiązano. Niestety kolejny odcinek ogrodzenia zaczyna coraz bardziej 'odczuwać' ziemskie przyciąganie. Odnosimy wrażenie, że w tym przypadku w sprawę zaangażowana jest czyjaś pomocna dłoń i niedługo upadnie następny fragment ogrodzenia. (AJ) |