Sport
Piłka NożnaPiłkarska lekcjaW sobotę 19 czerwca na stadionie w Gogolinie gościł zespół trampkarzy Zagłębia Sosnowiec. Młodzi sosnowiczanie zmierzyli się z drużyną trampkarzy MKS Gogolin. Po stojącym na dobrym poziomie widowisku piłkarskim, młodzi gogolinianie ulegli sosnowiczanom 2:8.
Opiekunem młodzików z Gogolina jest Tomasz Hejduk, pomocnik drużyny seniorów MKS-u. Po pierwszej rundzie jego podopieczni zajmowali pierwsze miejsce, teraz nie przyszła jeszcze weryfikacja tabeli, ale jak zapewnia trener będą na pewno w ścisłej czołówce. Mniej więcej miesiąc trwały przygotowania do tego meczu. - Przez Marcina Lachowskiego załatwiłem to spotkanie. Marcin na codzień występuje w drużynie Zagłębia Sosnowiec i dzięki niemu udało mi się dopiąć to wszystko do końca. Chciałem tym młodym zawodnikom pokazać jak grają drużyny ze Śląska i dać możliwość gry z atrakcyjnym rywalem. Bo wiadomo jak zagrają z taką drużyną jak Zagłębie Sosnowiec, to zapamiętają to do końca życia. Zależy nam w Gogolinie żeby ci młodzi zawodnicy załapali bakcyla piłki nożnej, żeby w erze komputerów i cyfrowej telewizji poważnie zainteresowali się futbolem. Jak ja byłem w ich wieku, to cały swój wolny czas spędzałem na boisku, a nie przed telewizorem czy komputerem. W klubie nie oszczędzamy na młodzieży, mamy pieniądze przeznaczone na tych młodych zawodników, chcemy żeby praca z młodzieżą była na wysokim poziomie - mówi Hejduk. Trener Zagłębia Sosnowiec potwierdził, że MKS Gogolin będzie zaproszony do Sosnowca, by tam gogolinianie mogli ponownie sprawdzić swoje umiejętności z lepszym rywalem. Pierwsze towarzyskie spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec MKS Gogolin przegrał 2:8, bramki dla MKS-u zdobyli Szymon Jadasz i Piotr Miensok. Młodzicy z Sosnowca byli zdecydowanie lepsi i widać było, żę są z dużego miasta i inaczej wygląda tam dobór zawodników. Trener Zagłębia wybierał skład spośród 130 zawodników, wybrał 18 najlepszych z rocznika 1990. W Zagłębiu grają zawodnicy z jednego rocznika, a w MKS-ie w drużynie skupione są natomiast wszystkie roczniki. Najważniejsze jednak, że wyszło bardzo dobrze, wszystkim się podobało. Trampkarze mogli zobaczyć ile ambicji i walki należy włożyć w to, aby grać na wysokim poziomie. Żeby grać lepiej, to muszą więcej trenować, była to dla nich bardzo dobra lekcja. Byli zadowoleni po meczu, mówili że sosnowiczanie dobrze grali, ale nie było to nic strasznego. - Jestem z nich zadowolony, dobrze zagrali, dałem możliwość zagrania wszystkim, których powołałem na ten mecz. Pierwszą połowę bardzo dobrze zagrali, wynik cały czas był w granicy 1:2 dla Sosnowca. Jestem zadowolony, bo młodzicy pokazali się z dobrej strony. Nawet kibice z Sosnowca mówili, że nieźle to wyglądało. Wiadomo, że Sosnowiec to duże miasto, większy wybór młodzieży, inne szkolenie - skwitował po meczu Hejduk. Dla zawodników z Sosnowca to też była spora atrakcja, że przyjechali. Mogli popływać na krytym basenie, dobrze zjeść, pograć sobie na dobrej płycie. Trener Zagłębia mówił, że są bardzo zadowoleni z tego wyjazdu, zobaczyli inny rejon, również rodzice zawodników byli bardzo zadowoleni z przyjazdu do Gogolina. Na koniec wszyscy zostali zaproszeni na wspólne grillowanie. Ten mecz nie odbyłby się, bez pomocy kilku osób, organizatorzy dziękują firmie Zimmermann, Jerzemu Kłeczkowi, a także panu Piotrowi Jadaszowi, Jackowi Doboszowi i Tomaszowi Mizielskiemu oraz wszystkim którzy przyczynili się do przyjazdu i ugoszczenia sosnowieckich młodzików. MKS Gogolin wystąpił w następującym składzie: Paweł Jeziorski, Piotr Klama, Szymon Jadasz, Dariusz Tkaczuk, Sebastian Siama, Patryk Nikołajczyk, Mateusz Dobosz, Mateusz Zarzycki, Piotr Miensok, Marcin Rogowski, Andrzej Pietrasz, Andrzej Bekiesch, Mateusz Nikołajczyk, Paweł Piwoński, Tymoteusz Mizielski, Rafał Ochmański, Nourreddine Benyonncef, Adrian Ochmański.
Roman Godlewski |