KRAPKOWICE.net
czwartek, 16 października 2008    Ambrożego, Florentyny, Gawła    / °Cpogoda07:13 wschód/zachód słońca17:57
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 55 (29.06.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 55 (55)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Na nerwicę najlepsza impreza
Dobra zmierza ku lepszemu
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Felieton Szumielski

Spódnica w świetle badań

Ubiór rzecz ważna. Oczywiście nie dla naturystów na plaży. Ale w pracy i owszem. Z pracą zawsze są kłopoty. Łatwiej jest w tak zwanych służbach mundurowych. To nie znaczy, że łatwo. Wbrew pozorom w marynarce nie są najważniejsze marynarki.

W wojsku z kolei, zarówno, żołnierze jak i żołnierki mają takie same stroje. Właściwie trudno rozróżnić kto jest kim. Zresztą stopień się liczy, a nie płeć. Płeć schowana jest w spodniach, a te nie są męskie, ani damskie, tylko do noszenia. Kolejarze i kolejarki - chociaż niby tak samo umundurowani - jednak się różnią. Nigdy nie widziałem kolejarza w spódnicy (tak samo jak i kominiarza w kominiarce). Idzie. Widzisz biel łydki - kobieta. Nie widzisz - mężczyzna. Czy to ma jakieś znaczenie? Chyba nie. Jeśli nie masz biletu - czeka cię grzywna.
Każdy wie - bo widział - że spódnice bywają różne. Obcisłe i luźne. Długie i krótkie. Przezroczyste i nie. Także bluzki. Są takie, które składają się tylko z dekoltu i takie, które z dorodnej kobiety - którą pamiętamy z plaży - robią deskę do prasowania. Tak bluzki, to także kłopot. Największy jednak problem stanowi spódnica. Dlatego to nią jesteśmy najbardziej zainteresowani. Mówiąc my, mam na myśli nas mężczyzn. Ale jest to kłopot przede wszystkim pracodawców. Za chwilę wyjaśnię dlaczego.
Kobiety mają inne problemy - chodzi o ilość. Im więcej tym lepiej. Mężczyznom chodzi o to, czy spódnica dostatecznie dużo odsłania. Wcale nie musi być krótka, wystarczy aby była rozcięta do pępka. Pracodawcy za to, zawsze skupiają się na długości. Spódniczka nie powinna być za krótka. I w tym cały problem. Niektórzy mówią, że powinna mieć długość - jeden centymetr przed kolano. Inni, że 10 centymetrów. Jeszcze inni, że kolano w ogóle nie powinno być widoczne. Wydaje się, że dla pracodawcy kolana są najważniejsze. Tylko hostessy nie mają wielkiego wyboru, bo ich pracodawcy wręcz żądają, aby spódnica była krótka. Im bardziej, tym lepiej.
Generalnie jednak wszyscy (poza pracodawcami hostess) popełniają błąd kolankowy. Przecież to nie o kolano chodzi tylko o długość nogi i jej proporcję. Jeśli ktoś ma kolano w pobliżu kostki, to dla niego 'przed kolano', to i tak będzie o pół metra więcej niż u pozostałych. Nie jestem jeszcze co prawda tak stary jak wieża Eiffla, ale wystarczająco stary, aby przeżyć, wielokrotnie - w różnych instytucjach - bój o długość spódnic pracownic. Temat jest interesujący i zawsze wzbudza spore emocje. Obserwując ostatnie zmagania postanowiłem opracować jasne kryteria oceny czy dana spódnica jest właściwa, czy za krótka. Metoda, którą za chwilę przedstawię uwzględnia nawet taki przypadek kiedy spódnica jest... za długa.
Proponuję dwie metody. Jedną subiektywną, wymagającą osobistego zaangażowania decydenta i drugą znacznie bardziej dokładną - metodę obiektywną. Metoda subiektywna składa się z dwóch elementów. Tak zwanej 'próby ziemi' i 'próby nieba'. A oto ich precyzyjny opis:
Próba ziemi:
Oceniana nie uginając nóg w kolanach dotyka oburącz czubków palców u nóg. O ile widok oceniającemu podoba się - długość spódniczki jest właściwa.
Próba nieba:
Oceniana staje na palcach i podnosi obie ręce wysoko ponad głowę. O ile widok oceniającemu podoba się - długość spódniczki jest właściwa.
Są to metody bezpieczne nie wymagające bezpośredniego kontaktu oceniającego z ocenianą. W takim wypadku wystarcza ustna zgoda ocenianej na przeprowadzenie lustracji (wskazane aby dostępne było lustro, aby sama mogła stwierdzić, czy osąd jest sprawiedliwy, czy nie).
Jedyną w pełni obiektywną metodą oceny długości spódnicy jest metoda oparta o wyliczenie współczynnika SN*, który sprawdzamy w następujący sposób:
1. Mierzymy bardzo starannie i dokładnie długość nóg.
2. Mierzymy dokładnie długość spódnicy.
3. Obliczamy współczynnik SN wg następującego wzoru:
SN= Spódnica/Nogi
SN maksymalny = 1,0
SN minimalny = 0,5
SN powyżej 1,0 grozi wypadkiem (nadepnięcie na spódnicę i zmiana pozycji na horyzontalną, z uderzeniem szczęką w kaloryfer) - tym przypadkiem powinny się zająć służby BHP.
SN poniżej 0,5 - długość nieprzyzwoita, nosząca znamiona molestowania seksualnego okolicznych urzędników i petentów. Właścicielka spódnicy musi się liczyć z pozwem poszkodowanych.
Uwaga! Aby stosować metodę SN należy uzyskać pisemną zgodę ocenianej, gdyż metoda ta wymaga bezpośredniego kontaktu oceniającego z ocenianą i grozi oskarżeniem o naruszenie nietykalności cielesnej.
To wszystko. Prawda jakie to proste? Mam nadzieję, że od tej chwili wszelkie spory ustaną. Przynajmniej jeśli chodzi o pracownice. Gorzej z petentkami i klientkami. Istnieje poważne podejrzenie, że pokazywanie nóg na odcinku większym niż 1 metr jest formą łapówki, jaką petentka wręcza urzędnikowi. W zamian za to uzyskuje korzystną dla siebie decyzję. Mam nadzieję, że w przyszłości i ten problem uda nam się pozytywnie rozwiązać.


Henryk Szumielski


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 55


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 55
RAPORT KURIERAzwiń dział
SPORTzwiń dział
Najlepsza Kórnica

Ostatnia kolejka na remis

ZS Krapkowice w Finale Krajowym Licealiady





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net