Kino
RecenzjaDuet na piątkęNajlepszy film braci Coen jaki widziałem to 'Big Lebowski', przewrotna komedia o podstarzałym hipisie, który zostaje wciągnięty w splot przedziwnych wydarzeń. W przedostatniej swojej produkcji w 'Okrucieństwie nie do przyjęcia' Joel i Ethan Coenowie zabawili się formułą komedii romantycznej.
W takiej konwencji filmowej braterska spółka czuje się jak ryba w wodzie. Udowodnili to już wielokrotnie i nie raz jeszcze nas rozśmieszą. Przykładem niech służą takie tytuły jak 'Hudsucker Proxy', 'Big Lebowski', 'Bracie gdzie jesteś' czy 'Arizona baby'. 'Okrucieństwo nie do przyjęcia' to typowa komedia z podtekstem romatycznym. Parafrazując znane powiedzenie - Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o romatyczną miłość. Do głównych ról zatrudniono aktorów, którzy przewodzą w rankingach: najprzystojniejszy aktor i najładniejsza aktorka. Do roli prawnika od rozwodów, który nie przegrał żadnej sprawy, namówiono Georga Clooneya. Znanego przede wszystkim z serialu 'Ostry dyżur', gdzie grał lekarza, którego chciałaby spotkać każda schorowana niewiasta. Wystąpił także w filmach 'Peacemaker', 'Od zmierzchu do świtu', 'Złoto pustyni' oraz 'Bracie gdzie jesteś'. Natomiast do roli oszustki matrymonialnej, która zrobi wszystko, aby wyjść bogato za mąż, zaproszono Catherine Zeta-Jones. Znaną z roli w musicalu 'Chicago', za którą otrzymała statuetkę Oscara, zagrała również u boku Seana Connery w 'Uwięzionych'. Ta para na ekranie przez cały czas, jak się pojawia przyciąga nasz wzrok. Clooney parodiuje samego siebie, szczególnie w momentach, kiedy sprawdza, czy jego zęby charakteryzują się odpowiednim odcieniem białości. Zeta-Jones również jest wyborna w swojej roli, przez cały film ze trzydzieści razy zmienia strój, tak że jest na co popatrzeć. Do tego dochodzi jeszcze zaciętość z jaką główni bohaterowie walczą ze sobą, tocząc bezlitosny pojedynek. Oboje są cynikami, oboje nie wierzą w prawdziwą miłość, oboje są diablo atrakcyjni. Czy można sobie wymarzyć bardziej dobraną parę? Myślę, że nie i jest to jeden z wielu powodów, dla których warto zwrócić uwagę na ten tytuł. Bracia Coenowie poradzili sobie bez problemów z tym tematem, nie stracili wyczucia i w dalszym ciągu trzymają fason. Już niedługo będziemy mogli ponownie podziwać kunszt Joela i Ethana w ich nowej produkcji z Tomem Hanksem w roli głównej, pod tytułem 'Ladykillers, czyli zabójczy kwintet'. Czeka nas zatem nie lada gratka. Życzę przyjemnych wrażeń podczas oglądania filmów braci Coen, na pewno się nie zawiedziecie.
Roman Godlewski |