KRAPKOWICE.net
środa, 9 lipca 2008    Hieronima, Palomy, Weroniki    / °Cpogoda04:49 wschód/zachód słońca21:00
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 55 (29.06.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 55 (55)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Ocalić od zapomnienia
Siedmiu wspaniałych
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Graffitti Nowa moda

To jest clubbing...

Kilka lat temu, gdy muzyka taneczna zaczynała przebijać się do mediów, 'clubbing' nie był jeszcze słowem tak popularnym, jak dziś. Trudne, 'pierwsze kroki' stawiały w Polse kluby, które zaczynały do tańca grać coś innego, niż utwory z pierwszych miejsc list przebojów.

Co to jest clubbing?

Dziś, przeciętnemu młodemu człowiekowi, pojęcie to kojarzy się głównie z elektroniczną muzyką taneczną, graną przez didżejów z winylowych płyt. Ale tak naprawdę clubbing nie jest rodzajem muzyki. To cała kultura, która w polsce intensywnie rozwija się od kilku lat. Ciągle powstaje mnóstwo artykułów, programów telewizyjnych oraz kampanii reklamowych, których autorzy odnoszą się do nowego zjawiska.
Clubbing to nie tylko szaleństwa na parkiecie do białego rana, to nie tylko muzyka... To pewien styl bycia, ubierania, myślenia i... spędzania wolnego czasu.
W ostatnich dwóch latach dziesięciokrotnie wzrosła w Polsce liczba klubów, w których grają didżeje. Jest ich obecnie około dwustu.

Klubowicze

Trudno sklasyfikowac i opisać ludzi, którzy regularnie budzą się do życia wieczorem w piątek i podbijają parkiety klubów aż do niedzieli. Clubbingowi oddaje się stosunkowo wąska grupa młodzieży, która w weekend pielgrzymuje z klubu do klubu. Wiek klubowiczów waha się między 18 a 30 rokiem życia. Są oni głównie studentami lub uczniami ostatnich klas szkół średnich. Często są to ludzie, którzy już pracują lub... mają bogatych rodziców, gdyż zabawa w klubie do tanich nie należy. Wszystkich ich łączy upodobanie muzyczne i forma spędzania przede wszystkim - weekendów, oczywiście w klubie. Prawdziwy klubowicz bywa tam około sześciu razy w miesiącu i zmienia lokal kilka razy podczas jednego wieczoru. Dla osób, których nie stać na bywanie w klubach, stworzono DJ-bary, gdzie można posłuchać muzyki, nie płacąc za wstęp. Grają młodzi didżeje, którzy marzą o występach w słynnych klubach.
Ubranie klubowicza składa się z luźnych spodni z wieloma kieszeniami, t-shirtu - często z intrygującym napisem - oraz bluzy z kapturem lub 'oldscoolowego' sweterka.
Klubowiczów nie łączy żadna ideologia, tylko zwykły hedonizm, chęć miłego spędzenia czasu.
Najważniejszą postacią jest dla nich didżej, który stał się dla współczesnej młodzieży wyrocznią w dziedzinie mody i gustu. Wyrocznią taką, jaką pod koniec od lat 60 aż do końca 80. byli radiowi prezenterzy muzyki rockowej.
Jak mówi - popularny w klubowych kręgach - Smolik, clubbing to 'coś, co ma związek ze słowem klub. Tyle że tu raczej nie chodzi o klub dżentelmenów, o wyrafinowaną kulturę, tylko o zabawę, o ludzi, którzy w weekendy idą w miasto i szukają miejsc, gdzie mogliby zapomnieć o dniu powszednim.'

Skąd to się wzięło?

Clubbing w na świecie ruszył w połowie lat 80. Mimo, że aktualnie Londyn jest światową stolicą clubbingu, muzyka ta ma swoje korzenie nie w Wielkiej Brytanii, lecz w Stanach Zjednoczonych. W połowie lat 80., w Detroit narodził się acid house, tam też odbywały się pierwsze rave party, czyli wielkie imprezy taneczne. Z Ameryki nowy gatunek muzyczny trafił do Wielkiej Brytanii. Początkowo, najważniejszym ośrodkiem clubbingu był Manchester. W połowie lat 90. didżeje stali się gwiazdami światowego formatu.Choć nie wszyscy słynni wykonawcy muzyki elektronicznej pochodzą z Londynu, to takie zespoły, jak Chemical Brothers, Fatboy Slim czy Prodigy, sprzedające dziś miliony płyt, mają londyńskie korzenie. Podobnie jak didżejskie gwiazdy w rodzaju Paula Oakenfolda, Sashy czy Jamesa Zabiela. Trzeba zaznaczyć, że w Londyńskich klubach grają także didżeje 'made in Poland', którzy mimo anglojęzycznych pseudonimów są Polakami, między innymi: Echoplex, Dreddy, Vic and Bojan, Alec Sun Drea (dziewczyna).
Do Polski kultura i muzyka klubowa przywędrowały z Niemiec. Jednym z pierwszych miejsc odwiedzanych przez klubowiczów był warszawski Harcerski Ośrodek Wodny 'Horyzont'. Później centrami clubbingu stały się między innymi kluby Alfa, Filtry, Dekadent, Blue Velvet i Trend w Warszawie, poznańska Fabryka, sopocki Sfinks, krakowskie Krzysztofory i łódzkie Forum Fabricum.
Dziś zjawisko to dotarło nawet domałych miejscowości, w których taneczne imprezy, znane okolicznym mieszkańcom jako dyskoteki, zamieniły się właśnie w kluby. Tak się stało na przykład w Bytowie (klub Vegas), Sępólnie Krajeńskim (Terminal), Jaworznie (Kanty).

Klubowa muzyka

Specyfika muzyki klubowej polega na tym, że jest ona rodzajem recyclingu. By uzyskać nową jakość, wykorzystuje się płyty innych wykonawców i brzmienia wygenerowane komputerowo. Czasem jakiś 'kompozytor' napisze (a raczej - stworzy za pomocą programu komputerowego do robienia muzyki) nowy utwór dla zaprzyjaźnionego didżeja, ale i tak niemal wszyscy słynni wykonawcy muzyki elektronicznej zaczynali od miksowania znanych płyt. Smolik, który uważany jest za gwiadzę muzyki klubowej mówi: - Muzyka, jaką robię, jest rzeczywiście kameralna, dobrze się ją odbiera w niewielkich salach, ale jest muzyką raczej mieszkaniową niż klubową. To nie podkład do tańca, co odpowiadałoby atmosferze klubu, to jest rzecz do słuchania.
Jego wypowiedx jest tylko potwierdzeniem faktu, że to, co określamy mianem muzyki klubowej łączy w sobie całe mnóstwo tradycyjnych gatunków (np. jazz, house, techno, hip - hop, funk, disco) i jeszcze więcej muzycznych mieszanek i podgatunków (nujazz, disco/electro/pop,moe house, fetish-house, breakbeat disco, disco - funk, drum `n `bass, 2step, itd, itd...).
Ci, którzy twierdzą, że w dzisiejszych czasach w muzyce nic już się nie dzieje, muszą być pogrążeni w nostalgii za „starymi, dobrymi czasami” i pozostawać ślepi na nowatorskie dokonania młodych twórców. Poniekąd winę za to ponoszą media, które promują niemal wyłącznie produkcje dużych koncernów płytowych, bądź zalewają fale eteru przebojami z lat 80. Tymczasem muzyka nie przestaje ewoluować i co roku dostarcza wielu nowości tym, którzy nie tracą z nią kontaktu.

Zarobki didżeja

Na clubbingu można zrobić niezłe pieniądze. Nie jest to może łatwe i wymaga kontaktów oraz bardzo dobrej znajomości rynku, jednak są tacy, którzy z clubbingu żyją, i to całkiem nieźle. To głównie didżeje, organizatorzy imprez i właściciele klubów. Musi upłynąć trochę czasu, zanim godziwe pieniądze robić zaczną właściciele sklepów muzycznych, wytwórni płytowych i producenci, a clubbing wiąże się z powrotem do łask tradycyjnych, aczkolwiek nieco zmodernizowanych, gramofonów i winylowych płyt. O ile jeszcze trzy lata temu płyty winylowe stanowiły zaledwie 0,2 proc. produkcji firm fonograficznych, o tyle obecnie jest to już 6 proc.
Dłużej na finansowy sukces poczekają ci, którzy zawodowo tańczą na scenie, mają szkoły kształcące didżejów lub agencje bookingowe.
Na początku didżeje grali za darmo. Jak mówi Paul Oakenfold: „Na didżejowaniu nie zarabiało się nic, graliśmy z miłości do muzyki i czystej chęci wyrażenia siebie…“. Dziś jednak za dwie godziny grania dostaje tyle, ile niektórzy nie zarabiają w ciągu całego roku (nawet do 20 tys. funtów brytyjskich za imprezę, czyli 120 tys. złotych). Najlepsi brytyjscy didżeje za jeden występ biorą 5 tys. funtów.
Jednak statusu superdidżeja nie osiąga się, grając tylko na imprezach. … Na tym wszystkim Paul Oakenfold zarabia nawet 1,5 miliona funtów brytyjskich, czyli 9 milionów złotych rocznie!
W Polsce sytuacja przedstawia się trochę inaczej. Być superdidżejem, to po prostu grać więcej niż dwa razy w tygodniu. Didżej z 10-letnim stażem za granie w klubie mogącym pomieścić 3-5 tys. ludzi bierze 1,2-1,5 tys.złotych. Jednak większość klubów, nawet tych w stolicy, za występ płaci 500-700 złotych. Produkcja muzyki przychodzi długo, długo później, jeśli w ogóle jest możliwa, a to głównie dlatego, że sprzęt do robienia muzyki jest, jak na nasze warunki, bardzo drogi.
Jeśli didżej ma głowę do interesów, w ciągu niedługiego czasu może odłożyć naprawdę niezłą sumkę. Choć część z tego musi regularnie wydawać na płyty (około 2-3 tys. złotych na miesiąc),to i tak wychodzi na tym interesie nieźle – jego zarobki bowiem plasują się na poziomie 5-7 tys. złotych miesięcznie.
Didżeje często jednak oprócz grania parają się inną pracą zarobkową, np. niektórzy zajmują się produkcją własnych utworów, mają małe wytwórnie płytowe, prowadzą programy radiowe, nagrywają muzykę do gier komputerowych i filmów, a także otwierają sklepy z płytami i sprzętem didżejskim, sa właścicielami klubów, redagują pisma muzyczne. Grają także na bankietach firmowych, pokazach mody, prywatnych imprezach znanych i bogatych ludzi.

Transowa impreza

W weekendowe noce w klubach słychać pulsującą muzykę, zwykle obywającą się bez śpiewanych tekstów. Wszechogarniający rytm elektronicznego basu i przetworzone odpowiednio dźwięki instrumentów perkusyjnych płynące z głośników, na niektórych działają jak narkotyk. Wiadomo, że to nie zabawa dla wszystkich, nawet nie dla wszystkich młodych. Lubią ją ci, którzy tworzą odrębną subkulturę zabawy – nieco transową i ekstatyczną. Taniec prawie nigdy nie odbywa się tam parami czy „w kółeczku”. Zwykle tańczy się osobno. Impreza taka raczej nie daje pozoru bycia razem. Tam bywa się raczej „wraz” z innymi.
Być może muzyka elektroniczna stwarza atmosferę odreagowywania przez lekki trans. Jedno jest pewne - ten rodzaj zabawy najlepiej przyjmuje się w pokoleniu komputerów i multimediów.
I choć gości przybywających na Ibizę (świetnie rozwijający się ośrodek clubbingu na świecie) witają napisy w stylu 'Czeka cię największa balanga w życiu', to w rzeczywistości imprezy klubowe nie są zabawą 'na zatracenie'. To raczej łagodniejsza forma królującej przez lata mody techno.


Honorata Podżorska


K O M E N T A R Z E
Zobacz komentarze do tego artykułu...
Dodaj swój komentarz!
wróć do Kuriera nr 55


FORUM
Zobacz komentarze do tego artykułu...
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 55
RAPORT KURIERAzwiń dział
SPORTzwiń dział
ZS Krapkowice w Finale Krajowym Licealiady

Ostatnia kolejka na remis

Najlepsza Kórnica




   F O R U M
 To jest clubbing... - myslę, autirka bardzo dobrze ukazała w tym artykule świat ...  nowe
andromeda 11-05-07 21:46 

AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net