KRAPKOWICE.net
piątek, 9 stycznia 2009    Adriana, Alicji, Teresy    / °Cpogoda07:48 wschód/zachód słońca16:05
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 57 (13.07.2004)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 57 (57)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Dobra zmierza ku lepszemu
Na nerwicę najlepsza impreza
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Graffitti Perełeczki z Półeczki

Rock And Rollowy Cyrk - część druga

Tych, którzy nie w temacie pragnę poinformować, że w poprzednim wydaniu Perełeczki z Półeczki, pisałem o jednorazowym wydarzeniu, które miało miejsce 11 grudnia 1968 roku. Zostało ono zorganizowane przez Zespół The Rolling Stones.

Oprócz fanów zaproszono wiele znakomitości ze świata muzyki między innymi Jethro Tull, The Who, Taj Mahal, Marianne Faithfull, o których już pisałem, ale i tych, których zostawiłem na deser. Gdyby mieć płytę analogową, stanowiliby oni stronę B. Wszystko zostało nazwane 'The Rolling Stones Rock And Roll Circus' i zapewniam was, że takiego cyrku nigdy przedtem nie było i nigdy już nie będzie.
Po pięknie śpiewającej 'Something Better' M. Faithfull na scenie pojawił się zespół The Dirty Mac. Dla tych wszystkich, którzy uwielbiali muzykę lat 60 i 70, był to zespół marzeń. Niejeden by powiedział: zobaczyć ich i umrzeć. Oto na scenie stanęło czterech muzyków z czterech różnych zespołów, które do dziś dnia są nie doścignięte. Za perkusją Mitch Mitchel, który bębnił w The Jimi Hendrix Experience, na gitarze basowej zagrał Keith Richards, nie muszę przypominać jakiego zespołu jest gitarzystą, na gitarze solowej zagrał sam 'bóg', jak to o nim pisano, kiedy grał jeszcze w Bluesbreakers Johna Mayalla, czyli Eric Clapton, który rozsławił się także z grupą Creem. Czwartym muzykiem tego magicznego zespołu, był autor piosenki, która dopiero miała zabrzmieć. Zagrał na gitarze i oczywiście ją zaśpiewał. A o kim mowa? O człowieku, który powiedział, że jest popularniejszy od Jezusa, niewątpliwie charyzmatyczna osobowość, czyli John Lennon. Wykonali 'Yer Blues' pochodzący z Białego Albumu The Beatles. Nie napiszę ani słowa więcej o tej piosence, o tym bluesie, bo to po prostu trzeba posłuchać, trzeba wchłonąć każdy jeden dźwięk i dać się unieść feelingowi.
Ale zanim zabrzmi 'Yer Blues' wcześniej Mick Jagger i John Lennon zapowiadają go. Na ruchomym obrazie oprócz dźwięku, widać również jak John zajada się pewną potrawą używając do tego pałeczek. The Dirty Mac wykonuje jeszcze jeden numer, do wyżej wymienionej czwórki dołącza skrzypek Irvy Gitlis, z którym zespół zaczyna żywiołowego bluesa, który zachwyca rytmem, żywiołowością i w zasadzie czeka się, aż Clapton zacznie grać swoje, ale... No właśnie, pojawia się Yoko Ono. Wielu przeciwników Yoko uważa, że występ Lennona uwarunkowany był tym, aby i Yoko zaśpiewała (czyt. zawyła). Naprawdę szkoda takiego bluesa, żeby Ono go zepsuła. Niestety, tak zrobiła. Ktoś by powiedział, że szum spuszczonej wody w toalecie więcej ma w sobie muzykalności. Może to i prawda, ale przebolałbym Yoko, aby zobaczyć na jednej scenie Mitchella, Richardsa, Claptona i Lennona. Adekwatnie do tego, ile było Yoko w tym utworze, tak też nazwano ten numer, czyli 'Whole Lotta Yoko'. Hm... z czym to się może kojarzyć? Konkurs bez nagród, a ci którzy zgadną mogą mówić o satysfakcji, bo oto na scenie pojawiają się sprawcy całego zamieszania. Zapowiada ich John Lennon, który mówi tylko 'And now...' i to wszystko, bo resztę pokazuje na migi, co widać na ruchomym obrazku, ale nie trudno zgadnąć z układu palców, że właśnie zapowiedział The Rolling Stones. Mick Jagger przez długie lata nie chciał dopuścić do emisji Cyrku ze względu na słaby - w porównaniu z innymi artystami - występ Stonsów. Czy rzeczywiście był słaby? Może niech każdy oceni po swojemu. Jednak jaki by on nie był, jego niepowtarzalność polegała na tym, że Stonsi wystąpili w jak najbardziej oryginalnym składzie. Taki skład już się nie powtórzy, a dlatego, że pół roku później nie żył już Brian Jones. W nocy z 2 na 3 lipca 1969 roku utopił się w swoim basenie. Raport policji określił śmierć jako 'utonięcie na skutek działania alkoholu i narkotyków'. Ciężar jego wątroby dwukrotnie przekraczał normę. Miał 27 lat.
Słaby występ Stonesów miał być spowodowany właśnie obecnością, a raczej nieobecnością Briana. Nie wiem, bo nie byłem tam, ale ci którzy wypowiadali się na ten temat twierdzą, że przez cały czas trwania Cyrku ledwo trzymał się na nogach i to cud, że był w stanie cokolwiek zagrać. Zagrał, ale nie tak jak chciałby Jagger i stąd jego przekonanie o słabości koncertu. The Rolling Stones wystąpili na samym końcu i to może był błąd, bo wszyscy byli już solidnie zmęczeni, zarówno publiczność jak i sami artyści. Stonesi zagrali 'Jumping Jack Flash', 'Parachute Woman', 'No Expecations', 'You Cant Always Get What You Want', 'Sympathy For the Devil' i 'Salt Of The Earth'.
Z czystym sumieniem polecam wszystkim tę płytę, jak i kasetę wideo, żeby oprócz posłuchania wspaniałej muzyki móc zobaczyć jak się bawili ci, dzięki którym żyje Rock`n`Roll.


Jarek Guś


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 57


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 57
FELIETONzwiń dział
RÓŻNOŚCIzwiń dział
SPORTzwiń dział
Doszliśmy do kresu naszych możliwości...

Otto Rehhagel - nowa twarz na Olimpie





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net

CMS